Piotr Topiński: Owsiak

2017-03-21.

[dropcap]O[/dropcap]wsiak wpadał do Rozgłośni Harcerskiej raz w tygodniu i dalej już wszystko szło samo. Wczesne lata osiemdziesiąte i Jurek gdzieś wyczytał, że na trzy lata więzienia został skazany facet za odmowę złożenia przysięgi wojskowej… na wierność socjalizmowi.

Więc co niedziela o godz. 10, lub 11 Jurek prosił słuchaczy Rozgłośni Harcerskiej o przesyłanie wyrazów pokrzepienia dla kolegi Gałuszki.

To była fantastyczna zabawa: więzienie gdzie osadzony był Gałuszka (albo Gałuszko, imienia nie pamiętam), dostawało dziennie 1500 wyrazów pokrzepienia od słuchaczy Rozgłośni!

Czasy były inne a więzienne regulaminy też pewnie nie takie jak teraz.

Każdy list musiał był przeczytany, skopiowany, ocenzurowany, zarchiwizowany i dostarczony skazanemu. Cenzorzy skrupulatnie, ręcznie, tuszem zacierali niepolityczne określenia.  Nie było kserokopiarek, komputerów, maili.

Mało było miejsca na czytanie tego wszystkiego, a archiwum więzienne miało swoje ograniczenia.

A póki sprawa się toczyła, kopie korespondencji musiały być dalej przesyłane do „centrali” dla wiarygodnej oceny skazanego przez więzienną machinę.

Co niedziela Jurek apelował o zrozumienie dla ciężkiej pracy służby więziennej i nadawanie wyrazów pokrzepienia  na „pocztówkach”, by oszczędzić wysiłku związanego z rozdzieraniem koperty i utylizacją już poprzedzieranych, by to nie wpłynęło na ochronę środowiska. Wszystko było na papierze!

Gałuszko (może Gałuszek) stał się zmorą więzień całej Polski. Naczelnikostwo Ówczesnego Więziennictwa postanowiło uciec przed problemem przerzucając Gałuszkę do kolejnego więzienia a myśmy dostawali kolejną informacje (często od pracowników tego systemu), że Gałuszki już nie ma w Ostrołęce, bo jest w Wejherowie albo w drodze do Siedlec, Łowicza…itd.

Jurek apelował o wyrazy pokrzepienia co tydzień, co tydzień podając nowy adres pobytu Gałuszki.

Wszyscy się świetnie bawili, a Gałuszkę w końcu wywalili z kolejnego więzienia. System padł w konfrontacji z Jurkiem.

To nie była jedyna aktywność władzy, którą Owsiak wpuścił w kłopoty, bo teraz od wielu lat ośmiesza służbę zdrowia.

Jak władza może lubić człowieka który zawodowo, radośnie i serdecznie od wielu lat sobie z niej kpi?

Na dodatek z wielką korzyścią dla niej samej.

Stąd to na półce z prasą w moim TESCO z co drugiej, znerwicowanej okładki „patriotycznych” gazetek wygląda zadowolona gęba Jurka. Wściekłość prasy, uśmiech Beneficjenta i wyniki ostatniego „refenedum na 105 mln” dają siłę.

Piotr Topiński

Print Friendly, PDF & Email

Jedna odpowiedź

  1. rafa 2017-03-29
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com