Jerzy Klechta: Parch czy nie parch2 min czytania

()

2017-04-07.

W dawnej szlacheckiej Polsce Żydom stosunkowo łatwo było wyjść z własnego grona. Mogło nastąpić przez chrzest. Prozelitów ze świata żydowskiego przyjmowano z otwartymi ramionami, zapisując w ten sposób na swoje konto nawrócenie na katolicką wiarę. W następstwie nierzadko – niejako w nagrodę – Żyd zostawał szlachcicem. W przeciwieństwie do Zachodu, w Rzeczpospolitej do przymusowego nawracania Żydów na katolicyzm dochodziło jedynie sporadycznie. Według historyków żydowskich stosunek do uszlachconych neofitów był w Rzeczpospolitej pozytywny, dlatego że miał to być dowód triumfu wiary rzymsko-katolickiej. Był, nie był – liczą się fakty.

Co prawda rodziny frankistów (Żydzi , którzy przyjęli chrzest) trzymały się na ogół ze sobą. Z jednej strony spotykała ich nieufność wśród Polaków, z drugiej –  ze strony dawnych współwyznawców.
W końcu XIX wieku żydowski neofityzm był zjawiskiem wyraźnym i silnym. Ale już wtedy zaczęły się – mówiąc kolokwialnie – schody.

Nastroje antysemickie zaczęły się nasilać. Dotykały w istocie wszystkich. Czy to Żyda wierzącego, czy przechrztę, Żyda – polskiego patriotę, czy lewicowca upatrującego przyszłość w szeregach Międzynarodówki.

Coraz głębsze nastroje antysemickie łączyły Żydów. I to nie oni, lecz ruchy antysemickie sprawiły, że Żydzi zaczęli się wzajemnie wspierać. Przechrzta był teraz dla antysemitów wychrztą – czyli obcym ciałem w rodzinie itp.

Niemniej część Żydów w okresie pozytywizmu, gdy wśród inteligencji żydowskiej zaczęło maleć znaczenia wiary i wyznania, wrastała we wspólnotę inteligencką Polaków. Wspólnie z nią stała się fundamentem polskiej literatury, poezji,nauki, muzyki, nauk historycznych itp.

Parch jednak pozostał parchem. Nawet po dramacie wojennym, po straszliwych mordach hitlerowskich.

Rocznica Marca 68 pokazała, że „król jest nagi”. Ohydnie zdemontowane zostały zwyczaje dawnej Rzeczpospolitej. Długa jest lista zbrodni. A postawy antyżydowskiego plebsu w czasie okupacji hitlerowskiej i później? Czy to w Jedwabnem, czy w Kielcach?

Dziś antysemitów również nie brak. Nie jest wcale tak cacy-cacy, nawet, gdy politycy Polski i Izraela odtrąbią jedno czy drugie spotkanie na szczycie. Spalenie kukły Żyda we Wrocławiu zostało zbagatelizowane nawet przez sądownictwo, ot! spalił, wielka rzecz. Parch to parch!

Jaskółką niech będzie, że polski Żyd, od pokoleń przechrzta, wspaniały poeta Bolesław Leśmian, mimo że władze nie chciały, aby rok 2017 był w III RP oficjalnie Jego Rokiem – i tak wynoszony jest na piedestał przez ludzi myślących. Jest to ruch spontaniczny, którzy sprawia, że Poeta został naszym Królem.

Jerzy Klechta

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

3 komentarze

  1. PK 08.04.2017
  2. A. Goryński 09.04.2017
    • PK 10.04.2017