Trzeba bardzo uważać na tych, którzy zawsze twierdzą, że to oni mają rację. W tych, kto nie z nimi – upatrują wroga. W każdym innym – widzą gorszą odmianę człowieka. Chodzą po świecie pełni pogardy do reszty świata. Uważają, że tylko oni mają rację. Tych, którzy głoszą inne poglądy – wdeptaliby w ziemię.
„Nikt nie ma prawa – do zawłaszczania tej przestrzeni tylko i wyłącznie dla siebie, wykluczając z niej innych”– cytuję Prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka, właśnie publicznie wypowiedziane. Ot, samotny biały żagiel.
Jeśli choroba ta dotyka polityków, grozi nam niebezpieczeństwo.
Politycy, którzy są fanatykami własnych pomysłów – znamy to z systemów totalitarnych – zagrażają ludzkości.
U wybitnego węgierskiego pisarza – moralisty S. Máraia czytamy, że w żaden sposób nie można zbliżyć się do nich z argumentami rozumu czy serca, trzeba odczekać, aż czas wyssie z ich dusz wężowy jad…

