W świadomości Europejczyków coraz silniej upowszechnia się przekonanie o potrzebie głębokiej rekonstrukcji funkcjonowania Unii Europejskiej. Komisja Europejska, mając świadomość takiej potrzeby zaproponowała, aby prace nad przyszłą reformą poprzedzić możliwie szeroką debatą społeczną. Oczekiwanie zmiany jest szczególnie znacząco odczuwane wśród najmłodszych generacji, wchodzących w dorosłe życie obywateli, którzy – będąc uczestnikami projektowanej reformy – będą jej beneficjentami bądź ofiarami
Dla jej zainicjowania sformułowano pięć scenariuszy mających na celu wyznaczenie punktów startu do debaty nad wyborem drogi, wyznaczeniem jej kierunku prowadzącego do podtrzymania spoistości, niezbędnej dla kontynuacji osiągniętego sukcesu, ożywienia wymiany opinii nie tylko o unijnej a więc i naszej przyszłości, pobudzenia refleksji nad tym co nas łączy, co dzieli, rekonstrukcji pamięci o zasobach naszej zbiorowej wyobraźni, słowem nad kondycją nie tylko unijnych instytucji ale i kondycją nas – Europejczyków. Daje ona sposobność do wydobycia na powierzchnię rzeczywistych, a nie ujawnianych wcześniej społecznych wyobrażeń o sensie, celu i znaczeniu projektu jednoczenia kontynentu europejskiego, również o dojrzałości Europejczyków do jego kontynuowania. Cel ten, dziś w 2017 roku, jest niezmieniony, jest nim bezpieczeństwo życia w pokoju, ale warunki i tym samym drogi jego osiągania stają się istotnie odmienne od przyjętych sześćdziesiąt lat wcześniej[1].
Tematem prezentowanego tekstu jest opis i socjologiczna interpretacja danych, dotyczących najbardziej korzystnych w opiniach młodych Polaków [crfp]scenariuszy zawartych w Białej Księdze Komisji Europejskiej, zaproponowanych dla rozpoczęcia i ożywienia debaty nad planowaną reformą Unii Europejskiej.
Dane rejestrujące opinie najmłodszych respondentów sondaży i studentów (wiek około 18-24 lata) na ten temat, zostały zebrane i opracowane w czerwcu tego roku[2], a więc w okresie bezpośrednio poprzedzającym falę protestów młodzieży (15-24 lipiec) wobec projektów ustaw rządowych, niosących zagrożenia dla ustroju demokratycznego w kraju[3]. W wielotysięcznych manifestacjach zdominowanych przez młodzież i obejmujących niemal cały kraj, pojawiło się wiele akcentów demonstrujących akceptację (unijne flagi obok narodowych, hasła, emblematy) dla polskiej obecności w Unii, jak również jako świadectwo sprzeciwu wobec działań rządu i parlamentu w Polsce, sprzecznych ze zobowiązaniami traktatowymi, wypracowanymi w procesie przedakcesyjnych negocjacji i ostatecznie przyjętymi w Traktacie Akcesyjnym. Doniosłość tej fali sprzeciwu, uświadomiła młodym Polakom nie tylko wagę i znaczenie liberalnej demokracji i niezbędnych instrumentów jej funkcjonowania, ale również, znaczenie i umocnienia tej struktury ustrojowej jako niezbędnego warunku naszego członkostwa w Unii.
Z inicjatywy Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Warszawie i powołanego przez Przedstawicielstwo zespołu ekspertów Team Europe, pozyskano informacje , dotyczące społecznych preferencji zaproponowanych scenariuszy i opracowanie na ich podstawie krytycznej analizy socjologicznej. Niezbędne informacje zostały pozyskane zarówno w badaniu sondażowym, zleconym agencji badawczej CBOS [4] , jak i drogą wywiadu grupowego przeprowadzonego wśród studentów europeistyki i politologii w kilku ośrodkach akademickich kraju. Grupom respondentów ( w CBOS i studentom) przedstawiono pytania w formie dwóch tabel: A i B, zawierających identyczne listy scenariuszy. W części „A” proszono o zaznaczenie scenariusza najbardziej korzystnego dla przyszłości Unii w tym i własnego kraju, funkcjonującego w ramach Unii. W części „B” proszono o zaznaczenie scenariusza, który zgodnie z przewidywaniami respondenta najprawdopodobniej zostanie zrealizowany w ostatecznej reformie Unii.
Zestawione w tabeli rozkłady danych, dotyczące wyborów jednego z pięciu scenariuszy Białej Księgi i prawdopodobieństwa ich realizacji, pochodzą od trzech zbiorów respondentów, charakteryzujących się różnymi cechami : 1. ogólnospołecznej próby reprezentacyjnej agencji CBOS (N=1034 ) charakteryzującej się różnorodnością wieku, pozycji społeczno – zawodowej, wiedzy na temat Unii, 2. wyodrębnionej z tej próby grupy respondentów w wieku 18-24 lata (n=80), jednorodnej wiekowo ale zróżnicowanej wykształceniem, aspiracjami, wiedzą o Unii, i 3. studentów europeistyki i politologii (N=316). charakteryzującej się podobnie jak w grupie „2” podobieństwem wieku, mającej wiedzę wyniesioną z przebytych już lat studiów, dających im znacznie pełniejszą, niż pozostałym grupom orientację na temat funkcjonowania Unii, ewentualnych zagrożeń mogących się pojawić w przypadku wadliwie przeprowadzonej reformy.
Rozkłady danych uzyskanych w sondażu zrealizowanym w reprezentacyjnej próbie dorosłych mieszkańców Polski ( N=1034), grupie w wieku 18-24,(n=80) , wyodrębnionej z CBOS) i grupie studentów wydziałów europeistyki i politologii (N=316):
| Scenariusze | CBOS,
N=1034 |
Studenci,
N= 316 |
CBOS,
N=1034 |
Studenci, N=316 | ||
| „A” Preferencje | „B” Przewidywania realizacji | |||||
| CBOS
Ogółem N=1034 |
CBOS
Młodzież n=80 |
Studenci
N=316 |
CBOS
Ogółem N=1034 |
CBOS
Młodzież n=80 |
Studenci
N=316 |
|
| 1 Kontynuacja. | 13 | 5 | 6 | 24 | 37 | 34 |
| 2. Nic poza jednolitym rynkiem. | 13 | 11 | 17 | 7 | 5 | 13 |
| 3. Ci, którzy chcą więcej robią więcej. | 13 | 16 | 26 | 13 | 9 | 29 |
| 4.Robić mniej ale efektywniej | 23 | 31 | 33 | 23 | 6 | 9 |
| 5. Robić wspólnie znacznie więcej. | 17 | 18 | 15 | 12 | 10 | 13 |
Scenariusz 1 Kontynuacja. Nie zmienia się ani zakres uprawnień Unii ani zakres kompetencji państw członkowskich: CBOS ogółem : preferencje – 14%, przewidywania – 24%, CBOS –młodzież: preferencje – 5%, przewidywania realizacji – 37%, Studenci : preferencje – 6%, przewidywania realizacji – 34%. Młodzi Polacy, niezależnie od ich statusu edukacyjnego, czy aspiracji zawodowych pragną zmiany, są przeciwni kontynuacji dotychczasowego sposobu funkcjonowania Unii, co znalazło odbicie w niemal równie niskich odsetkach wyboru scenariusza „kontynuacja” w obu grupach młodzieży, niezależnie od ich wiedzy, i statusu edukacyjnego. Wymowę tego wyniku wzmacnia rozkład danych uzyskanych w próbie ogólnospołecznej, gdzie scenariusz „kontynuacji”, który można odczytywać jako obawę przed zmianą, został niemal trzykrotnie częściej wybierany. Jeszcze silniejszą aprobatę dla „kontynuacji” wykazali rolnicy, wybierając ten scenariusz jako korzystny niemal pięciokrotnie częściej (23%) niż każda z grup młodzieży. Przewidywania „kontynuacji” jako najbardziej prawdopodobnego scenariusza planowanej reformy wskazują najczęściej najmłodsi respondenci CBOS-młodzież – 37%, i studenci – 34%. Te relatywnie liczne wskazania na „kontynuację” jako ostateczny rezultat podejmowanych reform można jedynie interpretować jako brak wiary w wolę polityczną zmian, bądź przewidywania nazbyt silnych barier wewnętrznych czy zewnętrznych hamujących jakiekolwiek zmiany. Młodzież w swych przewidywaniach co do ograniczonych rezultatów reformy nie okazała się odosobniona. Zarówno w reprezentacji ogólnospołecznej, jak i wyodrębnionych z niej grupach zawodowych dominowało podobne przeświadczenie.
Scenariusz 2. Nic poza jednolitym rynkiem. Kompetencje, uprawnienia UE zostają ograniczone do działań związanych z jednolitym rynkiem, w pozostałych dziedzinach zwiększone zostana kompetencje państw członkowskich. Pozytywne wskazania CBOS ogółem: preferencje – `13%, przewidywania – 7%, CBOS –młodzież: preferencje -11%, przewidywania – 5%, Studenci: preferencje- 17%, przewidywania – 13%.
Młodzi uczestnicy tych badań: (CBOS młodzież -11%, studenci -17%) wykazali zbliżone i relatywnie ograniczone przekonanie o przydatności tych scenariuszy w reformowaniu Unii. Natomiast przewidywania ich realizacji okazały się istotnie zróżnicowane. Studenci, dysponujący zapewne znacznie pełniejszą wiedzą na temat następstw redukcji kompetencji Unii do jednolitego rynku, dostrzegają realne następstwa realizacji takiego właśnie scenariusza, jako finalnego rezultatu reformy. Najliczniejsze wskazania tego scenariusza odnotowano wśród mieszkańców największych aglomeracji (24%) wśród kadry kierowniczej (23%) i średniego personelu technicznego (28%), gdy najmniej chętnie zmiany mogące być następstwem przyjęcia tego scenariusza upatrują rolnicy (6%) i respondenci o najniższym statusie ekonomicznym (5%). Podobne do studentów przewidywania zademonstrowało jedynie 7.3% reprezentantów próby ogólnospołecznej CBOS. Wśród nich dominowali zwolennicy partii Kukiz 15 (27.4%) i mieszkańcy południowo – zachodniego regionu Polski (21%).
Scenariusz 3. Ci, którzy chcą więcej robią więcej. W państwach zainteresowanych ściślejszą współpracą, zwiększają się kompetencje, uprawnienia Unii w wybranych dziedzinach. W pozostałych państwach podział kompetencji między UE a państwa członkowskie pozostaje bez zmian. CBOS ogółem: preferencje – 13%, przewidywania – 14%, CBOS młodzież; preferencje – 16%, przewidywania-9%, studenci: preferencje – 26%, przewidywania – 29%. W opiniach porównywanych grup młodzieży wobec tego scenariusza zaznaczyły się istotne różnice. Studenci politologii i europeistyki niemal dwukrotnie częściej (26%) wskazywali na ten scenariusz jako na szczególnie korzystny dla przyszłej, zreformowanej Unii , niż ich rówieśnicy, wyłonieni z próby ogólnospołecznej (16%). Studenci nie tylko wskazywali ten scenariusz jako korzystny, ale znaczący odsetek tej grupy przewiduje, że zostanie on zrealizowany w ramach reformy. Studenci politologii i europeistyki zapewne zdawali sobie sprawę, że zróżnicowania mogące powstawać w następstwie przyjęcia takiego modelu mogą prowadzić do modelu definiowanego jako Unia dwóch prędkości, szczególnie niekorzystnego dla kraju takiego jak Polska, ale korzystnego dla wzmocnienia najsilniejszych ekonomicznie państw Unii . Akceptacje dla scenariusza „3”, prowadzącego, jak wskazałam, do zwiększania zróżnicowań w Unii, najliczniej wyrażają mieszkańcy miast średniej wielkości (20%) i przedstawiciele średniego personelu technicznego (24%), Wśród zdecydowanych zwolenników realizacji takiego scenariusza dominują przedstawiciele elektoratu Nowoczesnej, oni też mają nadzieję że reforma Unii pójdzie w tym właśnie kierunku. Najbardziej obawiają się wyboru tego scenariusza dla zmian w Unii respondenci z wyższym wykształceniem (24%) kadra kierownicza (27%) a więc ci, którzy w swojej praktyce przedsiębiorców przewidują zagrożenia w sytuacji jego wprowadzenia.
Scenariusz 4. Robić mniej ale efektywniej. W dziedzinach uznanych przez wszystkie państwa członkowskie za szczególnie ważne – kompetencje, uprawnienia UE zwiększają się, a w pozostałych dziedzinach wzrastają kompetencje państw członkowskich. CBOS ogółem: preferencje – 24%, przewidywania –przeidywania-10%, CBOS-młodzież: preferencje -31%, przewidywania – 6%, Studenci: preferencje – 33.%, przewidywania – 9% Jest to scenariusz , który zebrał najwyższy odsetek aprobujących wyborów zarówno w ogólnospołecznej próbie CBOS (24%), jak i zdecydowanie najwyższy w obu grupach młodzieży : CBOS młodzież (31%), studenci (33%). Niepokój o zasadność czy zaufane do inicjatywy reformy Unii budzi fakt, że choć ogół reprezentacji społecznej podtrzymuje (23%) wiarę w jego wprowadzenie, to obie grupy młodych w równym niemal stopniu: CBOS-młodzież 6%, studenci–9%, takiej nadziei nie żywią. Zbliżony rozkład preferencji i przewidywania realizacji scenariusza „4” odnotowano wśród wyborców partii Kukiz 15 , którzy licznie wskazywali (32%) korzyści z jego wykorzystania w procesie reformy Unii i podobnie jak przedstawiciele grup młodzieży nie liczą (1.4%), że zostanie realizowany po planowanych zmianach. Jedynie elektorat polskiego Stronnictwa Ludowego (19.2%) dostrzega możliwości wprowadzenia tego scenariusza w praktyce funkcjonowania Unii.
Scenariusz 5. Robić wspólnie znacznie więcej. Kompetencje Unii zwiększają się we wszystkich dziedzinach, a kompetencje Państw członkowskich maleją. CBOS ogółem : preferencje – 18%, przewidywania – 12%, CBOS młodzież: preferencje – 18%, przewidywania – 10%. Studenci: preferencje – 15%, przewidywania – 13% Jest to scenariusz, który podobnie jak scenariusz „3” był wskazywany jako korzystny dla reformy Unii przez osoby o najwyższym statusie majątkowym (23.0%), pracownicy usług (22%). W obu grupach młodzieży odsetki wskazań tego scenariusza nie przekroczyły osiemnastunastu punktów procentowych. W grupie studentów odsetki zarówno wskazań preferencji (15%) jak i przewidywań ich realizacji (13%) mogą być odczytywane jak szczególny sceptycyzm wobec przydatności tego kierunku reformy Unii. Natomiast przewidujący wprowadzanie podobnych zmian w przyszłości to głównie reprezentanci najniższych pozycji w strukturze społecznej :respondenci o najniższych zarobkach wynoszących zaledwie 649 zlp na członka rodziny (25.0%) i bezrobotni (25.O%). Trudno wnioskować, czy wybory tej grupy podyktowane są brakiem wiedzy o ewentualnych następstwach podjęcia takiego kierunku reform z nadzieją na uaktywnienie grup funkcjonujących na poboczu głównych nurtów przemian czy tez obawą na przed głębszą marginalizacją. Preferencje dla tego scenariusza najliczniej deklarowali przedstawiciele „Nowoczesnej” (26.1%) ale przewidywania jego realizacji nie zgłosiła ani jedna osoba reprezentująca to ugrupowanie.
Opis uzyskanych danych wskazuje na istnienie znaczących rozbieżności między preferencjami a spodziewaną realizacją wybranego scenariusza w proponowanej reformie Unii. W porównywanych grupach młodzieży rozbieżności takie znacząco wystąpiły w odniesieniu do dwóch scenariuszy : pierwszego „1”- kontynuacja, i trzeciego”3” – robić mniej ale efektywniej. Co charakterystyczne – kierunki tych rozbieżności były dokładnie przeciwne. Młodzież w obu grupach, niezależnie od ich statusu edukacyjnego i zapewne wiedzy o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, wykazała niechęć, brak zainteresowania wobec scenariusza „kontynuacji” i obawy, że reforma Unii na „kontynuacji” się zakończy. Scenariusz „3” – „robić mniej ale efektywniej”, przez obie grupy był zdecydowanie najczęściej wskazywany jako najbardziej korzystny dla reformy projektu integracji. Przedstawiciele obu tych grup wykazali niemal równy sceptycyzm przewidując w bardzo nielicznych wyborach uwzględnienie tego scenariusza w koncepcji unijnej reformy. Dodatkowym wzmocnieniem pesymistycznej interpretacji tego wyniku jest ustalenie, w którym podobne rozbieżności ujawniono w analizie danych pozyskanych w sondażowym badaniu reprezentacji ogólnospołecznej Wynik ten może oznaczać, że Polacy nie pokładają dostatecznej wiary w możliwość opracowania i wdrożenia w praktykę unijną istotnych zmian mogących spełniać przedstawione w Białej Księdze nadzieje dotyczące przyszłości Europy.
Dr Elżbieta Skotnicka-Illasiewicz
Team Europe, F. Pro Publico Bono, F. Centrum Prasowe
- Piotr Buras, Przygotujcie się na nowa Europę, Fundacja Batorego Warszawa, luty 2017. ↑
- Z inicjatywy Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Warszawie i członków zespołu ekspertów Team Europe. ↑
- W sondażu opinii społecznej przeprowadzonym w okresie trwania tych demonstracji, 82% respondentów w wieku 18-24 negatywnie oceniło Rząd RP, przy 52.6 % próby ogólnospołecznej IBRIS/Onet, 24 lipiec 2017. ↑
- CBOS, Fragment badania „Aktualne problemy i wydarzenia” „ Wyniki badania dla Przedstawicielstwa Komisji Europejskej w Polsce”. Przeprowadzono metodą wywiadów bezpośrednich (face to face) wspomaganych komputerowo (CAPI) w dniach 4-15 maj 2017 r. ↑


Nie bardzo wiem, co miały by nam takie badania powiedzieć i jakim cudem mieszkańcy Unii mieli by odpowiedzieć na pytanie, co dalej i jak zreformować coś, czego nie umiemy nawet nazwać. Unia Europejska dawno przestała być międzynarodowym stowarzyszeniem gospodarczym, a politycy jak ognia obawiają się powiedzenia, że jest czymś zbliżonym do państwa federacyjnego. Efekt tej zabawy w ciuciubabkę jest tragiczny, w postaci rosnącej biurokracji, tyranii biurokratów o nieokreślonych kompetencjach i lawinowo rosnącej niechęci do organizacji, która była niesamowitym sukcesem i nadal ma ogromny potencjał. Pytanie czym ta Unia ma właściwie być, to raczej pytania na referendum niż na takie badania. Chwilowo żyjemy w państwie federalnym, które jest biurokraturą, gdzie nie tylko nie ma, ale nawet nie dyskutuje się na temat zakresu kompetencji władz w Brukseli, nikt nie wie, gdzie kończą się uprawnienia władz federalnych, bo udajemy, że żadnych władz federalnych nie ma, a o każdej sprawie dyskutuje się osobno (jeśli zdąży się podyskutować przed decyzją tego, czy innego komisarza). Do Unii namawia się nas przy pomocy hasełek, wieców i machania chorągiewkami. Traktaty unijne to są tony papieru, których nikt na świecie nie ogarnia, a jasne, konstytucyjne określenie kompetencji władz federalnych i suwerenności krajowej, to jedno wielkie tabu. Ten bajzel stworzył popyt na różnych kaczyńskich i orbanów, a i jak widać, socjolodzy się załapali na fuchę, poważnie niepoważni debatują o twardych jądrach Unii, a ludziom to wszystko zaczyna zwisać. Wielkość Unii polegała na stymulowaniu zrównoważonego rozwoju, a dziś myślenie o Unii, to myślenie jak się załapać na unijne dotacje. Patrząc na to od strony gminnego samorządu, obawiam się, że oskarżenia, że jest to organizacja socjalistyczna (w najgorszym tego słowa rozumieniu) ma istotne podstawy. Ponieważ nie chcemy dyskutować czym TO ma być, nie ma szans na dyskusję o tym jak TO reformować.
Zaczęto budowę UE od unii gospodarczej, bo to było najpilniejsze, ale i najłatwiejsze. I też nie do końca się udało, vide przykład unijnych outsiderów, jak choćby Grecja, że nie wspomnę o Polsce, Bułgarii i Rumunii. Unię należy pogłębiać – we wspólnym interesie dźgając niczym konia ostrogami do galopu. Kto nie nadąża, tego zostawić. Problem (problem?) w tym, że to wieszczy unię wielu prędkości, ale nas w Polsce nie powinno martwić, bo my mamy inny problem: lada moment nas z Unii wyrzucą za grzechy tak ekipy rządzącej, jak i eunuchowatej opozycji i durnego społeczeństwa. Inny wariant, jaki grozi Polsce, choć nie byłby jeszcze najgorszy, to Polska dwóch (a nawet trzech) prędkości. W uproszczeniu: prounijny zachód Polski, która ma szansę szybko, w perspektywie 15-20 lat, doszlusować do czołówki, znacznie wolniejsze centrum, być może nawet stojące w miejscu, wreszcie ściana wschodnia, która obrała chyba Łukaszenkę i Putina jako punkty orientacyjne, co oznacza przeciwny kierunek ewolucji tej części Polski.
To może zacząć dyskusję od początków Unii, a w zasadzie poprzedzających ją tworów? Myśl niwelowania poziomów życia i zapobiegania konfliktom wynikającym z interesów ekonomicznych legła przecież u źródeł jako czynnik zapobiegający wojnom. Nie przypadkiem przecież ta myśl zakwitła najpierw pomiędzy Niemcami a Francją.
W dalszej kolejności postawić pytanie czy Unia w obecnym kształcie nadal jest takim narzędziem antywojennym czy nie? Jeśli nie to dlaczego? Co w niej zmienić, aby była? Przecież to jej w zasadzie jedyny sens istnienia.
@J.LUK – mój ojciec, zwolennik ścisłego myślenia i precyzyjnych wypowiedzi mawiał: kto mówi „w zasadzie” myśli „w dupie”. Więc może umówmy się, że najważniejszy, choć nie jedyny.
.
Nic nie poradzę, ale mój wiek, późnomęski, przy okazji takich dyskusji przypomina mi stare dowcipy. I jak pan Jowialski, nie powstrzymuję się : – Radio Erywań – „Nasi słuchacze zapytują : czy to prawda, że Czajkowski był pederastą? Odpowiadamy : owszem, ale nie tylko za to lubimy go i szanujemy”.
Ponieważ jestem człowiekiem zgodnym, że aż do rany przyłóż, to się z Tobą zgodzę 🙂 Częściowo. To jest najważniejszy cel jej istnienia. Pozostałe tylko wynikają z tego pierwszego.
Koraszewski> „Nie bardzo wiem, co miały by nam takie badania powiedzieć”
Powiedziały mi, że 1/3 młodych respondentów widziałaby Unię „robiącą mniej ale efektywniej” ale też że 1/3 spodziewa się „kontynuacji”. Nie dowiedziałem się, niestety, czy to ta sama grupa. Istotne jest to, że 23% badanych, 31% młodych i 33% przyszłych kandydatów na unijnych biurokratów chciałaby ograniczenia biurokracji i zwiększenia efektywności (władztwa) Unii tam, gdzie to konieczne. Nie wiem, co uznają za konieczne, ale wiem, że jakoś to sobie wyobrażają.
Koraszewski> „jakim cudem mieszkańcy Unii mieli by odpowiedzieć na pytanie, co dalej i jak zreformować coś, czego nie umiemy nawet nazwać.”
O ile dobrze się domyślam, ankiety nie przewidywały otwartego pytania „Jak zreformował(a)byś Unię?”.
(Jeśli się mylę, to prosiłbym szanowną Autorkę o odnośnik do materiałów dotyczących badania). Niemniej 23% (i 33% studentów).
Koraszewski> „coś, czego nie umiemy nawet nazwać.”
Czas zacząć nazywać. Tak, by dotarło i do kruchty: Unię mamy po to, by się nie zacząć w Europie narodowo zabijać.
J.Luk> „To może zacząć dyskusję od początków Unii, a w zasadzie poprzedzających ją tworów? Myśl niwelowania poziomów życia i zapobiegania konfliktom wynikającym z interesów ekonomicznych legła przecież u źródeł jako czynnik zapobiegający wojnom.”
Tego właśnie trzeba uczyć. Szczególnie w momencie, gdy propaganda reżimowa podpowiada masom, że „unia powstała po to by niemiecki, francuski (a może i żydowski) kapitał mógł kolonizować ojczyznę naszą narodową”.