Pierwszy wróg demokracji jest konserwatystą.
W zasadzie – to typ człowieka hermetycznego na nowinki, zaimpregnowanego na zmiany i postęp. Nie bez powodu ludzie chcący sprawić mu radość organizują Polskę według wzorców PRL-u. Prawdopodobnie był to szczęśliwy okres w jego życiu. I czas, gdy nadążał jeszcze za zmieniającym się światem.
Urodzić się w PRL; i w nim umrzeć. Mieszanka cech osobowości, doświadczeń i konserwatywnego charakteru.
Dlaczego to ważne? Bo ten typ nie myśli tak, jak większość z nas – i nie tak, jak nam się wydaje, że powinien.
Dlatego normalne formy wyrazu, które powinny przebić się do umysłu lidera partii – w tym wypadku odbijają się o mur, nie wywołując refleksji. Dlatego też wielomiesięczne marsze KOD były kompletnie nieskuteczne. To element zewnętrznego świata, którego On nie chce ani widzieć, ani rozumieć.
Ani cię nie słucham, ani cię nie słyszę.
Dlatego też i znacznie dynamiczniejsze protesty ostatniego roku nie odnoszą przewidywanego skutku. Puczepa z licznikiem pod URM-em, protesty pod Pałacem Prezydenckim, demonstracje pod Sejmem – są mu doskonale obojętne, jeśli tylko nie zakłócają jego osobistego schematu działania.
Dlatego pola do konfrontacji pojawiały się i pojawiają tylko na styku komfortu osobistego Kaczyńskiego z obywatelskim protestem. Było to doskonale widać przy brutalnej pacyfikacji protestujących pod Sejmem dopiero w obliczu zablokowania swobodnego powrotu do gawry Jarosława Kaczyńskiego. Widać to również w metodzie zapewnienia swobody odbycia osobistego rytuału na Krakowskim Przedmieściu czy przy dojeździe na Wawel.
Kaczyńskiemu nie przeszkadza tłuszcza, jeśli tylko Błaszczak zapewni mu swobodę realizacji swoich osobistych rytuałów.
Jak więc dotrzeć do świadomości Kaczyńskiego, że nie jest tak dobrze, jak mu się wydaje, a jego osobisty komfort i przywiązanie do własnych przyzwyczajeń nie podlega społecznej presji, której nie zneutralizowałby Błaszczak?
Zablokować Nowogrodzką. To gawra. Miejsce pracy, centrum własnego terytorium. Miejsce osobiste, święte i bezpieczne. Miejsce, z którego Kaczyński czasem wychodzi, by pokazać się swoim wyznawcom, skontrolować sytuację, wydać polecenia. To serce i centrum decyzyjne dobrej zmiany.
To tu powinien stać licznik, bo to prawdziwy sprawca złamania prawa. Tu powinny być wiece , blokady i demonstracje przeciwko opresji państwa.
Każde zakłócenie ustalonego porządku na Nowogrodzkiej zaboli bardziej, niż protesty w jakimkolwiek innym miejscu na świecie. To tu na Nowogrodzkiej powinien rozpocząć się permanentny protest przypominający Kaczyńskiemu, że niszczy nasze wspólne wartości.
Jacek Parol


OK, Nowogrodzka. Ale jest jeszcze drugi punkt czuły tego indywiduum: jego twierdza na Żoliborzu, gdzie także obywatele powinni zakłócać jego spokój ducha, tak jak on zakłóca jedność całego kraju.
Panie Jacku… – pisałem już kiedyś, że kontrmiesięcznice są bezskuteczne bo ten debil się nimi tylko podkręca. Ale zrobienie mu tego, co robiono tyle lat Generałowi – ooooooo… – to by zabolało. Na Krakowskie szkoda czasu.
Pozdrawiam
Stary niedźwiedź mocno śpi
Stary niedźwiedź mocno śpi
My go nie zbudzimy bo się go boimy
Jak się zbudzi będzie zły
Nie tak dawno nasz Admin (BM) zaproponował aby o tym sukinkocie zwyczajnie milczeć.
Nie dało rady, dalej rozpatrywane są plusy dodatnie i plusy ujemne prezesa.
Protesty? Super sprawa dla PiS a przede wszystkim dla PRu tej wąskiej grupy politycznej.
Stare książkowe numery uprawiania polityki. Być zawsze na pierwszym planie, za wszelką cenę.
Nie dać ludziom spokoju, niech nie zapominają! Jesteśmy! Trwamy! Dbamy o dobro kraju i ludzi!
A ci po drugiej stronie robią wszystko aby nas pozabijać, bo chcemy dobrze i bardzo dobrze!
Piszcie o PiS, mówcie z nazwiska kto z tej kamaryli jest cacy albo be, robole polityczni niech będą na tapecie. To ich trzeba permanentnie nękać na forum publicum, o wszystko, niech zasłaniają sie genialnym szefem. Pytać stale kto prezesa zastąpi bo emeryturka czeka.. kiedy i KTO będzie prezesem.
Podrzucać kandydatury spadkobierców, pytać jak będą postępować jeśli…
Jeden kombinuje bo tak ma, no to niech ma, a reszta musi za to odpowiadać!
I mają odpowiadać na pytania, kto, gdzie, kiedy i dlaczego?
Jednych chwalić innym dawać szansę na otrzeźwienie a na innych suchej nitki nie ostawić.
Członkowie PiS w swej masie nie sa idiotami, są bezradni a jego wyborcy jeszcze bardziej.
Nikt ich nie chce słuchać w żadnej sprawie za wyjątkiem tego cwanego politykiera, dlatego ma poparcie!
A cuda niewidy zwyczajnie opisywać zadając pytanie kto poniesie koszta coraz liczniejszych fantasmagorii tej grupki politycznej. Pytać o konkrety, ile to ma kosztować i dlaczego!
Skąd PiS ma i miał pieniądze na działalność partyjną? Niech wyborcy usłyszą odpowiedzi i nie dają się oskubywać przez ugrupowania polityczne z podatkowych pieniędzy.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński powinien wyparować z wszelkich publicznych dyskusji,
to dopiero boli.. Nie obśmiewać, nie wynajdować epitetów z piaskownicy tylko ignorować!
Trudne ale skuteczne.
No więc jak z tym byłym apelem Pana Bogdana Misia, hę?