Bolszewizm był, i nadal istnieje. I jak ongi pozostał ruchem ultranacjonalistycznym. Kiedyś nawiązywał do filozofii Juliusa Evoli (patron ideowy radykalnej prawicy – filozof; spotykał się z Hitlerem).
Bolszewik to ten, który chce coraz więcej. Bolszewizm ultranacjonalistyczny naród stawia ponad wszystko. Sojuszników znajduje wśród niezadowolonych, zniechęconych, w organizacjach paramilitarnych, bojówkach, w grupach chętnie kryjących się za symbolami „patriotycznymi”, jednak wyrażających pogardę i nienawiść do wszystkich, poza nimi samymi, a więc wobec świata kultury, wobec Żydów, kolorowych itp.
Bolszewia nacjonalistyczna narzuca – jak należy myśleć, w co i kogo wierzyć, jakiej muzyki słuchać, jakie czytać książki, których autorów, jakie oglądać programy telewizyjne, filmy i spektakle teatralne.
Narodowy bolszewizm jest w naszych czasach coraz silniejszy. Z umiłowaniem ojczyzny nie ma nic wspólnego.
Na koniec retoryczne pytanie: jak rzecz ma się u nas?
Jerzy Klechta


Aj, skoro mamy przy władzy bolszewików to bolszewizm też istnieje.
Czy jest narodowy czy internacjonalistyczny to temat wart analizy specjalistycznej.
Od dawna twierdzę, że w Polsce władzę przejęła nacjonalistyczno-bolszewicka mafia.
Coraz więcej ludzi zaczyna to dostrzegać…
Bolszewik to ten, który chce coraz więcej. – Pan wybaczy. Ale pierd***i Pan bzdury.
I jak ongi pozostał ruchem ultranacjonalistycznym. – z Gruzinem na czele wielkorusów……a ić Pan się przespać
Bolszewizm ultranacjonalistyczny naród stawia ponad wszystko. …..ma Pan świadomość bredni jakie Pan wypisuje??
jak to mówią – im starszy tym bardziej zdziecinniały.
Grzechotki som do doopy………i smoczki też………
Narodowy bolszewizm u nas ma się dobrze, jest za słaby by się rozprzestrzeniać na zewnątrz więc czyni życie nieznośnym tym wewnątrz np. mnie.
wiem – forma zabija treść…….ale to dotyczy tekstów moich i Pana Klechty. Kwiecistość skojarzeń. I na dokładkę szanowny Autor lekko wypacza historię. Bolszewizm zwalczał organizacje paramilitarne z całych sił. Z powodów oczywistych.
I dla przypomnienia…. Bolszewizm był klasowy a Faszyzm narodowy. Stąd mimo podobieństw niemożność koegzystencji i kurs na konfrontację. Proponuję używać właściwych nalepek na produkty. Bo inaczej to tylko adoracja najświętszego serca jezusowego w swej miłości do Maryji………..tętniącego. Państwo wybaczą – ale takie teksty świadczą tylko o nieporadności Autora w nazywaniu rzeczywistości i tanie paralele.