Zaakceptowanie dyktatury, czy jakiejkolwiek mutacji tego systemu, zwalnia nie tylko od myślenia. Zwalnia również od działania. Kłopot z głowy.
Odpowiedzialność spada na barki rządzących.
Zaś wiara w rządzących daje luksus lenistwa umysłowego, co cechuje prostaków.
W PRL-u żyło się pod sztandarem: „Czy się stoi, czy się leży, dwa tysiące się należy”.
Historia powtarza się nie na papierze, lecz w rzeczywistości.
Prof. Andrzej Friszke – historyk, autor książek o podziemiu antykomunistycznym, idąc tym tropem, widzi podobieństwo między rządami PRL a obecnymi.
Jerzy Klechta


cóż czynić nam w takim razie w ten dzień wczesny listopadowy i w dni następne ? na razie proponuję po secie za tych co odeszli, tylko proszę nie przesadzać
Dużo odeszło ludzi, za których warto by „setę”… Niestety… (*)