Także w demokracji fortuna kołem się toczy.
Co prawda trony poznikały, szubienice również.
Przegrani zawsze odchodzą w cień. Ale zwycięzcy – jeśli kierują się zemstą, po jakimś czasie srogo za to płacą.
Ciężkie jest życie władcy mściwego. Co z tego, że pokonanego pobawił czci i wszelkich honorów. Co z tego, że teraz to jego gawiedź wita kwiatami i umizgami.
Odwet i zemsta prędzej czy później zawsze rodzą odwet i zemstę. Ze zdwojoną siłą.
Lud kocha igrzyska. Kochał w starożytnym Rzymie. Kocha i dziś. Tu i teraz. Do czasu.
Jerzy Klechta

