Obyś żył w ciekawych czasach – jest to stare chińskie przysłowie i nie jest bynajmniej życzeniem nadejścia dobrych czasów, lecz ostrym przekleństwem, trwożnym komentarzem do tego, co się dzieje.
Tu i teraz.
Trwożnie – nie trwożnie, ale ciekawie; i nie tylko u nas.
O szaleńcu Trumpie, który jednego dnia zleca NASA podbój Księżyca, drugiego obiecuje wojnę atomową na Dalekim Wschodzie, trzeciego przenosi stolicę Izraela, co zaniepokoiło Żydów na całym świecie… O wszystkim tym śpiewają wróble na każdej gałęzi.
O dyktatorze Putinie pisać szkoda słów, my się go po prostu nie boimy. Wystarczył gest Kozakiewicza.
Nadto o naszych wyszkolonych oddziałach leśnych i powietrznych można pisać tomy.
Zatem zgodnie z chińskim przysłowiem nad Wisełką żyjemy w przesadnie ciekawych czasach. Czyli diabli by temu wszystko nadali.
Jerzy Klechta

