Niecne typy w naszych dziejach1 min czytania

()

2017-12-15.

Dekomunizacja nazw ulic, a nawet miast i miasteczek, jest niezbędna.

Pamiętam powszechną radość, gdy w ramach odwilży padł Stalinogród i wróciła historyczna nazwa Katowice. Aktualnie tzw.dekomunizacją nazw ulic zajmują się na wyścigi dyletanci, nieznający polskiej historii. W ramach lizusostwa wyrzucają na bruk nazwiska bohaterów i w ich miejsce zawieszają byle kogo.

Aby wesprzeć ich godną pożałowania działalność podpowiadam, aby na śmietnik poszły przykładowo 3 nazwiska. A więc książę Poniatowski, który zanim bohatersko utonął w bitwie pod Lipskiem,był warszawskim bawidamkiem i sprawy Ojczyzny „wisiały mu kalafiorem”. A więc gen. Zajączek (co prawda ten najpierw był bohaterem wojen napoleońskich, ale końcówkę miał haniebną: sługus carski).

A nasz ukochany Chopin!

Z moralnością było u niego nietęgo. Jeszcze będąc młodzieńcem, w czasie podróży z Wiednia do Paryża zatrzymał się w karczmie. Spędzając w niej noc zaczerpnął uciech seksualnych z córką karczmarza, co zakończyło się niewygodną chorobą, o czym znękany powiadomił listownie jednego ze swoich przyjaciół.

Nasza historia aż pęka od niecnych typów, których wypadałoby wysiudać z nazw ulic miast i miasteczek.

Jerzy Klechta

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

One Response

  1. Leszek 17.12.2017