Jerzy Szperkowicz: Dlaczego kłamstwo nazywacie prawdą?

2018-01-24.

(Pisane 19.01.2018)

[dropcap]W[/dropcap]łaśnie mijają trzy miesiące od ofiary samospalenia Piotra Szczęsnego przed Pałacem Kultury w Warszawie. Wspominam o tym dystansie czasowym, bynajmniej nie w zamiarze obchodzenia kwartalnicy tego wydarzenia jako drogi odwrotu od dziwactwa miesięcznic; w naszej cywilizacji przyjęto roczny cykl obchodów i refleksji nad przeszłością. W tym roku minie  50 lat od samospalenia Ryszarda Siwca podczas dożynek na ówczesnym Stadionie Dziesięciolecia. Tytułowe pytanie tego tekstu jest aluzją do tytułu dziennika „Prawda” i pochodzi z  protestu właśnie Siwca.

Pół wieku później doczekaliśmy się słów podobnych: „12.Protestuję przeciwko całkowitemu ubezwłasnowolnieniu telewizji publicznej i niemal całego radia i zrobieniu z nich tub propagandowych władzy”.

Stylistka odmienna, rzeczowość nieporównywalna, ale troska ta sama. O zalewanie społeczeństwa fałszywym obrazem otaczającego świata, a to w drodze przemilczania jednych, rozdymania innych i fabrykowania jeszcze innych faktów oraz  ich dowolnej interpretacji. Wszystko  w celu  umysłowego i moralnego rozbrojenia odbiorcy. Żeby dawał się manipulować. Jednak najważniejsza różnica dotyczy adresata protestu. Ryszard Siwiec zwracał się do przywódców obcego mocarstwa – ZSRR. Piotr Szczęsny oskarża rządzących nami Polaków „lepszego sortu”, o których mówi (prezes PiS i cała pisowska nomenklatura) –  mają jego krew na rękach.

W tej sytuacji apel znanej dziennikarki o nierozpatrywanie protestu Piotra Szczęsnego w kategoriach politycznych nie przestaje zadziwiać.

Piotr Szczęsny swój wybór nieodwracalnej formy protestu objaśnił grozą sytuacji. Przewidział próby zdyskredytowania jego protestu jako odruchu depresyjnego, rozszyfrował manewry w rodzaju zalecenia tymczasowego aresztu dla senatora Koguta, skonfliktowanego – jak słyszymy – z ministrem Ziobro; manewry, mające  służyć za dowód, że wśród rządzących nie ma „świętych krów”. Uznał równoprawność poglądów elektoratu PiS (to nasi ojcowie i nasze matki) dopóki nie akceptują łamania prawa. Okaże się to zapewne preludium do szerszych represji wobec polityków opozycyjnych.

Co z tego dotarło  do nas? Do Gabrieli Lazarek (l.38), pani fryzjerki z Cieszyna, przesłanie  przedarło się wymiarem 1:1. O 1700, po pracy, staje na rynku przed biurami poselskimi Prawa i Sprawiedliwości z napisem : „Ja, zwykły szary obywatel wzywam Was. Nie czekajcie dłużej”. Odczytuje 15 punktów protestu Piotra Szczęsnego licząc, że zgromadzi się przy niej przynajmniej setka współobywateli.

Popatrzeć na nią przychodzą, ale przywoływani bliżej pokazują plecy. Żeby nie dać się wplątać, nie podpaść władzy, nie być obgadanym. Przeważnie  szepcą o trzymaniu się z dala od polityki, z natury brudnej.  Raz i dziesiąty po parę osób  dołączało do  Gabrieli niezłomnej, setką nie zapachniało.

Co nie znaczy, że protest samospalenia wystygł. Wyraźnie ożywiły się manifestacje wspólnot obywatelskich, weszła na wyższe obroty publicystyka. Najnowsze wydanie Superwizjera TVN  otwiera nową epokę dziennikarstwa śledczego. Czy nie otwiera czegoś więcej? Na przykład tego, co ukrywał minister Błaszczak nazywając banery prowadzące zeszłoroczny Marsz Niepodległości MARGINESEM.

Aby nie karmić nurtu kontestacyjnego władza wycofuje się z różnych, przeważnie drobnych, rozwiązań i pomysłów, jak np. dyktatura myśliwych także na gruntach prywatnych. Poważniej, niż się spodziewano, wypadła rekonstrukcja rządu (poleciał  – dla jednych najgorszy, dla innych najlepszy – minister obrony). Nowe tony w rozmowach z Unią Europejską i środowiskiem lekarzy-rezydentów.

Żałośnie odreagowała  opozycja. Zagubienie – nic innego nie da się powiedzieć.

Skierowanie obywatelskiej próby złagodzenia ustawy aborcyjnej do prac w komisji sejmowej i tymczasowy areszt senatora Koguta odrzucony przez Senat – parlamentarzystom Platformy i Nowoczesnej, przynajmniej niektórym, pokręciło się nad czym głosują i za czym są. Zamiast  dyscypliny partyjnej niektórzy (poseł Marek Biernacki) wybrali za drogowskaz własne sumienie. To piękny wybór, ale poza polityką, która nie jest klubem dyskusyjnym, lecz  umową wspólnego działania.

Kluby parlamentarne sprężają się z karami za kompromitację. Grzywny, wykluczenia ze składu. Moim zdaniem, rozliczenia należą się władzom klubowym, nie członkom. Czym się zajmowały i zajmują? Czy dwóch lat było niektórym za mało, żeby uświadomić swoim kolegom, że mieli już z kim przegrać i nadal mają? I co musi być zrobione, żeby to nie wydarzyło się znowu.

Zachwalając reset przywódczy i programowy zdaję sobie sprawę z zasadzek walki między skrzydłami, układami i koteriami. Pobojowisko opozycyjne to coś wymarzonego dla obozu władzy. I najtragiczniejsze: wniosek pożytecznych idiotów – nie ma na kogo głosować.

Nieprawda. Kłamstwo  wierutne. Jest na kogo, i trzeba głosować. Postawić warunki naprawcze i głosować. Inaczej rozwalą nam dom, moi mili.

Wspomniany reset, niezbędny, nie dopuszcza porzucenia dorobku, struktur, doświadczenia, majątku, a przede wszystkim tysięcy zwykłych szarych Polaków trudzących się pod znanym sztandarem dla pomyślności ojczyzny. Takie aktywa nie gromadzą się od trzaśnięcia palcami. Potrzeba do tego i czasu, i talentów, i trudu. Dlatego mówimy o resecie, odświeżeniu przywództwa, programu i języka komunikacji społecznej.

Wymiana szefa Nowoczesnej pokazuje – co to jest warte bez głębszego przygotowania. Chciałbym się mylić co do tego, że minione dwa lata zostały przez opozycję w znacznym stopniu przebąblowane. Lewica, której manewr koalicyjny zafundował nam „dobrą zmianę”, przykłada się. Nie widać jednak zgromadzonych sił, nie promieniują przemyślenia.

Czytam „olśniony”, że do wygrania nadciągającego karnawału wyborczego trzeba wycofać partyjnych nominatów ze spółek skarbu państwa. Trzeba wycofać, bo opłacani po królewsku nominaci partyjni wyprują sobie flaki byle nie dopuścić do zmiany władzy. Jeśli nadążam, jest to sugestia na czas po odzyskaniu władzy.

A tymczasem… Nie ma większego zagrożenia dla zdrowia demokracji w Polsce, niż wiara w magiczne, proste recepty. Zamiast potu i łez.

[responsivevoice_button voice=”Polish Female” buttontext=”Czytaj na głos”]

Jerzy Szperkowicz

Print Friendly, PDF & Email

Jedna odpowiedź

  1. Zbyszek123 2018-01-30
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com