Eugeniusz Noworyta: Rzeźnia

 

2018-07-22.

 

[dropcap]T[/dropcap]rwa właśnie najważniejszy wyścig kolarski: Tour de France, obfitujący, jak zwykle, w dramatyczne sytuacje. Na oczach kolarskich kibiców i milionów telewidzów rozgrywają się niezwykłe sceny sportowej rywalizacji, upadków i porywających zwycięstw. Podstawową formacją, gromadzącą w zasadzie wszystkich uczestników wyścigu (poza pechowcami, którym przydarzył się defekt roweru i zdecydowanymi maruderami) jest peleton, wąż długi jak przysłowiowy pyton tygrysi, który grasuje od pewnego czasu nad Wisłą.

Istota wyścigu polega na tym, aby oderwać się od peletonu i dojechać z odpowiednim wyprzedzeniem do mety. Aby to osiągnąć, na czele peletonu pojawiają się kolarze, którzy posiadają umiejętność bardzo szybkiej jazdy co powoduje kurczenie się peletonu, ponieważ odpadają od niego coraz nowi zawodnicy, nie wytrzymujący takiego przyspieszenia. Manewr powtarzany jest później w mniejszych, prowadzących w wyścigu grupach, aż do wyprowadzenia lidera zespołu na dogodną do końcowego ataku pozycję. Ta metoda wykańczania rywali nazywana jest przez samych kolarzy rzeźnią.

W tym samym czasie, gdy najlepsi kolarze przemierzają najpiękniejsze regiony Francji, w Sejmie rozgrywa się wyścig z europejskimi instytucjami o kształt polskiego wymiaru sprawiedliwości. Stawką tego wyścigu jest obrona albo zdemolowanie niezawisłości sądów i państwa prawa. Rządząca większość posługuje się zasłoną dymną i dla zmylenia społeczeństwa (kibiców) wmawia, że czarne jest białe i przybiera się w togę obrońców prawdziwej demokracji. Dla rozerwania peletonu i pogrążenia rywali większościowa ekipa wystawiła najlepszych specjalistów od gwałtownego przyspieszania w osobach prokuratora Stanisława Piotrowicza, posłanki Krystyny Pawłowicz i funkcjonariuszy Ministerstwa Sprawiedliwości. Są tak skuteczni, że już majaczy ich ostateczne zwycięstwo; tym bardziej, że zarówno Marszałek Senatu, jak i kancelaria Prezydenta zapowiedzieli bezzwłoczne zatwierdzenie sejmowej. kolejnej nowelizującej ustawy, likwidującej niezależność polskiego sądownictwa.

W czasie sejmowych obrad społeczeństwo (kibice) mogło obejrzeć gorszący spektakl nienawiści i pogardy rządzącego obozu w stosunku do opozycji,  nazywanej bydłem w zestawie z chlewem, chociaż chlew bardziej kojarzy się z trzodą chlewną, a bydło z oborą. Tak czy owak, rządząca większość ogłosiła kolejne wielkie zwycięstwo demokracji i w triumfalnym amoku, przy dostrzegalnej dezorientacji kibiców, pędzi do mety. Dopełniła się  rzeźnia.

Jest jednak pewne ale. Doświadczył tego wielokrotny triumfator Tour de France, amerykański kolarz, Lance Armstrong, u którego, wprawdzie po pewnym czasie, wykryto stosowanie w czasie wyścigów niedozwolonego dopingu. Decyzją władz kolarskich, Armstrong został zdyskwalifikowany i pozbawiony wszelkich tytułów, a uwielbienie kibiców zamieniło się w powszechne potępienie jego oszukańczych metod.

Powoli popada w niepamięć, a wyścig stał się jakoś bardziej przejrzysty i czytelny dla kibiców.

 

 

Eugeniusz Noworyta

Print Friendly, PDF & Email

2 komentarze

  1. j.Luk 2018-07-22
  2. Eugeniusz Noworyta 2018-07-23
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com