2018-07-26.
Humor starzeje się zwykle wtedy, gdy dotyczy dawnych czasów. Ukazała się książka Sławomira Mrożka pt. „Czekoladki dla prezesa”. Beczka śmiechu. Choć niektóre anegdoty nieco trącą myszką, Mistrz Mrożek pozostał Mistrzem. Prezes – ten sprzed lat – krąży wśród nas.
Wezwał podwładnych i oznajmił:
Panowie! Ważna inwestycja, założą nam windę. Zdziwiliśmy się, bo u nas tylko parter. –Trudno – oświadczył Prezes – modernizacja. Nie można się uchylać. Wynajęliśmy pracownika, który stał na parterze i pilnował, żeby każdy, kto wchodzi do budynku, najpierw zjeżdżał windą do piwnicy, wjeżdżał na parter i wysiadał. Zaś kto opuszczał budynek, najpierw miał wjeżdżać na strych, potem zjeżdżał na parter i wychodził z budynku.
Aż przyszło zarządzenie, że trzeba oszczędzać. Wolno wjeżdżać, ale nie wolno zjeżdżać. I sprawa się skomplikowała.
Morał z tego na nasze czasy stary jak świat: myślenie ma kolosalną przyszłość. A ślepe posłuszeństwo może wyjść ludowi bokiem.
Jerzy Klechta

Ślepe posłuszeństwo MUSI wyjść ludowi bokiem…