2018-08-03.
Premier Morawiecki badał zdjęcie z lat 70., gdzie koło Edwarda Gierka stali różni ludzie. Podejrzewał, że stała tam młoda Małgorzata Gersdorf – to mogło ją zdyskredytować (?). Ostrzegam, że to samo może spotkać niektórych obecnych działaczy, jeśli w przyszłości okaże się że stali koło jakiejś trefnej osoby. Wszyscy ci panowie, którzy stoją na zdjęciu obok pani Anders, mogą mieć w przyszłości kłopoty.

* * *
Prezydent Duda uparł się, żeby zorganizować „referendum konsultacyjne” w sprawie nowej konstytucji. Pytania, jakie wymyślił, były denne i mętne. Groziła kompromitacja, podobna jak w przypadku referendum zorganizowanego kiedyś przez Komorowskiego (frekwencja wyniosła wtedy 7%).
Prezydenta uratowali senatorzy PiS, którzy w większości wstrzymali się od głosu i referendum odrzucono.
Błysnął marszałek Karczewski, który pochwalił prezydenta za inicjatywę i oskarżył PO za odrzucenie referendum.
Karczewski jest lekarzem. Zastanawiam się, jak bym zareagował po wizycie u niego, słysząc pozytywną diagnozę mego zdrowia.

* * *
Głupie pytania do referendum czy mądre – to dla Kukiza nie ma znaczenia, liczy się głos ludu. Na odrzucenie referendum konstytucyjnego Kukiz zareagował pisząc na Twitterze:
Jedno tylko powiem – jesteście bydlakami. Antyobywatelską burżuazją. Hołotą post bolszewicką, gnojami, które dla synekur i apanaży gotowe są sprzedać cały Naród.
Łapa w łapę PiS z PO przeciw Polakom. Przeciw zwykłym ludziom. Przeciw wolności i demokracji. POPiSowym ścierwem jesteście i prędzej czy później za to zapłacicie.
A teraz, gnoje pod krawatami, możecie mnie do sądu podawać.
Trzeba przyznać, że odświeżył nieco epitety sejmowe. „Bydlaki” czy „hołota postbolszewicka” to już standard, ale „antyobywatelska burżuazja” to coś nowego i szkoda że autor nie rozwinął tematu. Ciekawe, jak Kukiz sam siebie by określił.
* * *
Jezus jest królem Polski, także Matka Boska ma nas w opiece, ale widać nie dają rady gdyż szatan jest przemyślny.
Okazuje się, że autobus PKS Gdynia, który jeździ na Hel, ma numer 666. Taki numer mu wypadł, bo w powiecie puckim linie mają numery od 650 do 669. Pozornie nic złego się nie dzieje, ale czujni redaktorzy portalu fronda.pl zauważyli, że numer 666 jest tradycyjnie przypisywany szatanowi, a jak się doda literę „l” do Hel to mamy Hell, czyli po angielsku piekło – diabelski autobus wiezie ludzi do piekła! Co z tego wynika? Tyle co z rozmazanej na brudnej szybie twarzy podobnej do Jezusa, czyli diabli wiedzą co. Ale redakcja frondy.pl napisała:
„Wzywamy władze PKS Gdynia do przemyślenia swojej polityki i zmiany numeru linii. Jeżeli tak się nie stanie, prosimy o interwencję stosowne organy państwa polskiego”.
Ich zdaniem linia autobusowa nr 666 do Helu „godzi w chrześcijański porządek państwa”.
To, co się dzieje z autobusem na Hel, mogłoby być wspaniałym tematem pracy doktorskiej na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Studiuje się tam m.in. demonologię:
„Chrześcijańska demonologia, stanowiąca tematykę wykładu, opiera się na studiowaniu nauczania na temat istnienia i działania demonów oraz jest ściśle związana z angelologią. Szatan i jego demony – jako upadli aniołowie, prowadzą ciężką batalię przeciwko Bogu, jego świętym aniołom, ludowi Bożemu i całemu światu” – głosi opis przedmiotu na stronie uniwersytetu.
Można też studiować mariologię – dział wiedzy (?) poświęcony Maryi z Nazaretu.
Magistrowie, a na pewno doktorzy tych nauk, z pewnością znajdą zajęcie w rządzie.
Oprócz tych nowoczesnych kierunków Uniwersytet otworzył także wydział lekarski. Prezydent Duda, który niedawno podpisał odpowiednie dokumenty, stwierdził:
To ważne, że UKSW będzie kształcił ludzi, którzy będą dbali o ludzkie życie, kierując się zasadami etyki chrześcijańskiej.
Będzie więc „klauzula sumienia”, zakazane in vitro czy niewłaściwe formy antykoncepcji.
Za utworzeniem wydziału medycznego na katolickiej uczelni byli m.in. posłowie Platformy Obywatelskiej.
* * *
W Nowym Sączu kandydatką na prezydenta z ramienia PiS została żona posła Arkadiusza Mularczyka, która dotąd była znana tylko z tego, że jest jego żoną. W miejscowym PiS-ie się zagotowało, bo mają i znanych i lepszych kandydatów i dali temu wyraz. Na to pan Mularczyk oznajmił, że jego żonę zgłosił sam prezes Jarosław Kaczyński. No i to jest taki ruch jak w grze „Flirt towarzyski”, gdzie podaje się różnym osobom karty z wypisanymi sentencjami i numerami sentencji, a ja, zapewne przez pomyłkę, dostałem tekst: „Piersi twe jako dwa gołąbki białe. Salomon”. Nie ma dobrej odpowiedzi.
* * *
„Miliony ludzi, miliony Polaków miały oczekiwanie, wobec dzisiaj rządzących i prezydenta. Czy prezydent ich przyjął? Czy rozmawiał? Czy szukał z nimi dialogu? Nie. Zawsze tylko podpisywał te ustawy, które przyniesiono mu z Sejmu, które przeprowadzał rząd Donalda Tuska, a teraz przeprowadza rząd pani premier Ewy Kopacz. To jest rola prezydenta? Prezydent – notariusz rządu? Ja takiej prezydenturze mówię „nie”.
Czy ktoś z wyborców pamięta te słowa Dudy z kampanii prezydenckiej? A jeśli nawet pamięta, to w niczym mu one nie kolidują z obecną działalnością Dudy, podpisywaniem ustaw w nocy, podpisywaniem ustaw posiadających stwierdzone usterki itp. A komu z wyznawców PiS przeszkadzały kolejne – sprzeczne ze sobą – wersje „zamachu” smoleńskiego?
Sondaże dają Dudzie 67% poparcia.
Farmaceuci – pracujcie nad wynalezieniem pigułek na pamięć i rozum!
* * *
W gronie przypadkowych osób w parku oglądaliśmy zaćmienie Księżyca. No bo ostatnie takie w tym stuleciu. (Konia z rzędem temu, kto oglądając następne zaćmienie wychwyci różnice). Zauważyłem, że PO nie potrafiła nam zorganizować takiego zaćmienia, a PiS – tak. „Oni chcą nam zorganizować także to następne, za 105 lat” – zauważył jeden z obserwatorów.
* * *
Nowa ordynacja wyborcza uchwalona przez PiS na potrzeby wyborów do Europarlamentu (a w przyszłości może i do parlamentu) foruje duże partie, tak że powstałby duopol – PiS i PO. To pokusa dla PO, bo nie musi wstępować w koalicje z innymi partiami. Dla nas niewesoła perspektywa. Bo choć PO nie niszczyła państwa ani nie była tak zaborcza jak PiS, to jednak ideowo obie partie nie różniły się w wielu sprawach i to co teraz energicznie wdraża PiS zostało już często zapoczątkowane przez PO. Zacytuję jedną z wielu trafnych uwag prof. Bronisława Łagowskiego:
Obie spierające się partie narzuciły społeczeństwu obłędną hierarchię wartości, w której patriotyczny morderca albo nikły konspirator stoi wyżej niż wytwórca dóbr o żywotnym znaczeniu.
* * *
Na portalu tytuł: „Tłum w centrum Moskwy: grabież i ludobójstwo”.
No, pomyślałem, ciekawe co tam się wydarzyło w tej dziczy! Okazuje się, że nikogo nie zamordowano, a tylko komunistyczna partia Rosji i jej zwolennicy protestowali przeciwko propozycjom podniesienia wieku emerytalnego. Skandowano: „Ręce precz od naszych emerytur!”, „Podwyższenie wieku emerytalnego to grabież i ludobójstwo”, a także: „Putin, przeżyj ze zwykłej emerytury!”.
Obecny wiek emerytalny w Rosji wynosi 60 lat dla mężczyzn i 55 lat dla kobiet. Projekt ustawy wniesiony do parlamentu zakłada, że od przyszłego roku progi te będą stopniowo podwyższane i w 2034 roku będzie to 65 lat dla mężczyzn i 63 lata dla kobiet.
Na zdjęciu (poniżej) napisy na transparentach: „Chcemy dożyć do emerytury” i „Pora zmienić władzę”.

Rosjanie mają podstawy do protestu, przeciętna przewidywana długość życia wynosi dla mężczyzn 64,7 lat, dla kobiet 76,3. Te parametry mają tendencję do zmniejszania się.
Władza na razie wycofała się z projektu. Pewnie obawiali się, że po kolejnych wyborach zacznie u nich rządzić ichni PiS.
* * *
Niby u nas jest spokojniej niż w wielu innych krajach, ale policja ma pełne ręce roboty szukając sprawców przestępstw.
W Szczecinie, na terenie prywatnym, postawiono pomnik Lecha Kaczyńskiego. Doszło do przestępstwa – nieznany sprawca zawiesił na pomniku koszulkę z napisem skierowanym do prezydenta (tak utrzymuje KOD): – Konstytucja Jędrek!

Podkomisarz Anna Gembala z biura prasowego KWP w Szczecinie stwierdziła:
Wstępnie jest to zakwalifikowane jako artykuł 261. Dotyczy to znieważenia pomnika lub innego miejsca publicznego. To przestępstwo zagrożone jest grzywną albo karą ograniczenia wolności.
Mam pewne wątpliwości, bo skoro plac jest prywatny, to czy można go uznać za miejsce publiczne?
* * *
Czytałem kiedyś o ludziach, którym zdarzyły się jakieś traumatyczne przeżycia, np. uderzył w nich piorun, ulegli wypadkowi, ciężko zachorowali itp. i nagle odkrywali w sobie nieznane wcześniej talenty, zmieniała im się osobowość np. z agresywnej na kontemplacyjną itd. Ktoś zaczął grać na fortepianie (nigdy wcześniej się nie uczył), komponował, ktoś rzucił wysokopłatną robotę i zajął się ogrodnictwem, ktoś odkrył w sobie talenty do języków obcych.
Pomyślałem sobie, co by się zdarzyło, gdyby prezes Kaczyński zmienił nagle osobowość pod wpływem choroby jakiej doświadcza. Wymieniają mu biodro na sztuczne, a on po zabiegu wstaje i czuje odrazę do wszelkiego chamstwa i kłamstwa. Prawo i sprawiedliwość nagle przestają być dla niego formułkami i czuje, że należy wypełnić je niekwestionowaną treścią. Jaki to byłby straszny cios dla PiS-u. Jeżeli dalej prezes zachowałby władzę, cała partia musiałaby się dostosować. Pani Pawłowicz chyba by się udała do klasztoru odbyć pokutę, a towarzyszyłoby jej wielu posłów PiS, z marszałkami na czele. Tych, którzy nie potrafiliby się przemóc i dalej kłamali i opluwali przeciwników, czekałoby wykluczenie z szeregów. Kto wie, może nawet na odpowiedzialne stanowiska trafiliby fachowcy.
Ale możliwe, że prezes odkryłby w sobie przemożną pasję do szydełkowania i odciąłby się od działalności politycznej, osierocając PiS.
* * *
Pani Elżbieta Podleśna wypisała „PZPR” na szybie biura parlamentarzysty PiS i grozi jej za to kara za… propagowanie komunizmu. Ciekawe, czy gdyby ktoś na drzwiach biura poselskiego pewnej posłanki PiS napisał „głupia c.pa” to uznano by to za propagowanie ginekologii?
Ten okropny czyn powtórzyli inni, przylepiając na biurach poselskich Krzysztofa Czabańskiego kartki z napisem „PZPR”. Następnie sprawcy udali się sami na policję i złożyli na siebie doniesienia następującej treści:
„Ja, niżej podpisana/y, uprzejmie informuję, że prawdopodobnie popełniłam/em czyn zabroniony w postaci propagowania ustroju totalitarnego (art. 256 par. 1 kk). W dniu 29 lipca 2018 r., w godzinach przedpołudniowych, na siedzibie biura poselskiego Krzysztofa Czabańskiego w miejscowości (tu nazwa) umieściłam/em kartkę formatu A4 z napisem »PZPR«.
Moje podejrzenie wobec siebie samej/ego wywodzę z faktu, że taki właśnie zarzut Prokurator Rejonowy w Wąbrzeźnie Janusz Biewald postawił Elżbiecie Podleśnej, która napisała »PZPR« na biurach poselskich posła Czabańskiego w Wąbrzeźnie i Golubiu-Dobrzyniu. Skoro napis »PZPR« wyczerpuje znamiona art. 256 par. 1 kk, to chociaż moją intencją nie było propagowanie ustroju totalitarnego, ale napiętnowanie totalitarnych zachowań polityków partii rządzącej, nie uchylam się od odpowiedzialności i dlatego sama/sam na siebie uprzejmie donoszę”.
* * *
Kolejna rocznica Powstania Warszawskiego. Unikam, ale nie sposób uciec. Natrafiłem w telewizji na kawałek przemowy prezydenta Dudy, który jak zwykle pokrzykiwał i właśnie tłumaczył kombatantom powstania co wtedy czuli i myśleli.
Firma Foodcare wykupiła w New York Times reklamę z informacją o Powstaniu Warszawskim. Ciekawe czy wspomnieli o 200 tys. zabitych warszawiaków, zniszczonym mieście i krytyce dowódców powstania ze strony gen. Andersa.
Szkoda, że nie przyjechał do nas prezydent Trump i nie opowiedział nam o kolejnym dniu walk w Powstaniu. Ostatnio zatrzymał się, jak się zdaje, przy Al. Jerozolimskich. Ciekawe co było dalej.
* * *

„Sztuczne fiołki”
PIRS
