Stanisław Obirek: Sfrustrowany niemiecki kardynał miesza w Polsce

20.10.2018

W senacie Rzeczpospolitej odbyło się 18 października 2018 ciekawe spotkanie. Jego honorowym gościem był były prefekt Kongregacji Nauki Wiary, niemiecki kardynał Gerhard Mueller. Jak wiadomo, został zwolniony z urzędu prestiżowej i być może najważniejszej dykasterii po upływie pierwszej kadencji, a stało się to 1 lipca 2017 roku.

Co jak na watykańskie stosunki było decyzją wyjątkową, choć nie zaskakującą.

Między Mullerem a Franciszkiem od początku nie było chemii, więc jego odsunięcie z Kurii Rzymskiej było kwestią czasu. Emerytowany kardynał wyraźnie nie może sobie znaleźć miejsca w Kościele. Jako persona non grata w Watykanie, omija szerokim łukiem to miejsce. Jest kontestowany w swoim własnym kraju, gdzie jest postrzegany jako ostoja konserwatyzmu i pozostaje w wyraźnym konflikcie z tamtejszym episkopatem. Jednak znalazł sobie niszę w polskim Kościele, gdzie jest przyjmowany z honorami i zapraszany do wygłaszania tez, pozostających w sprzeczności z tym, co głosi papież Franciszek

Naszych nadwiślańskich hierarchów katolickich i prawicowych polityków nie stać na odwagę i otwartą konfrontację z Franciszkiem więc wykorzystują tego frustrata, by za nich mówił to, co oni naprawdę myślą. Ostatnio zasłynął ni mniej, ni więcej tylko krytyką filmu „Kler”, choć wcześniej nie wykazał się specjalnie filmoznawczymi kompetencjami. Co więcej, potrafił połączyć dzieło Wojciecha Smarzowskiego z międzynarodowym spiskiem i atakiem na polską tożsamość.

Oto główne tezy światłego męża, przynoszącego nam zaskakującą historiograficzną wykładnię filmu. Powiada oto tak: „Tak jak kiedyś magnaci zdradzili Polskę z pomocą rosyjskich i pruskich pieniędzy. Tak teraz są tacy, którzy chcą zniszczyć tożsamość przez wzbudzenie nieufności, podzielnie na grupy ideologiczne – mówił Muller. Dodał, że przypomina mu to czasy hitlerowskie w jego ojczyźnie, gdy „naziści też budowali kampanie nienawiści, opierając się na fałszywych stereotypach”. Muller jest synem duchowym polskiego papieża i jak echo powtarza, że obecnie w Europie dokonuje się dechrystianizacja, która polega na propagowaniu „antykultury, kultury śmierci i beznadziejności”.

Zdaniem niemieckiego hierarchy, to Polska jest celem ataków. Powtórzył on miłą polskim fundamentalistom religijnym tezę, że nasz kraj „jest w rdzeniu rechrystianizacji Europy”. Te swoje rewelacje Gerhard Mueller wygłaszał podczas II Międzynarodowego Kongresu „Europa Christi”, który odbywał się w Senacie RP.

W czasie przemówienia duchowny powiedział, że film „Kler” to „część strategii przemyślanej propagandy przeciwko Polsce”. Oczywiście nie można wymagać od niemieckiego teologa, by znał szczegóły polskiej historii, a zwłaszcza rolę kleru (szczególnie hierarchii) w czasach zaborów. Wtedy to właśnie biskupi i wiele zakonów (zwłaszcza jezuici) zrobili wiele by zintegrować podzieloną Polskę z krajami zaborczymi. Tymczasem w wykładni Mullera: „A przecież to właśnie polski kler sprawił, że Polska po trzech rozbiorach nie została rozerwana duchowo i intelektualnie. On ratował Polskę i doprowadził do tego, że Polska sama umiała siebie wyswobodzić. Bo to nie tylko układ wersalski, ale właśnie Polacy siebie wyzwolili i stworzyli państwo”. Muller jednak nie powstrzymał się przed aktualizującymi komentarzami. Stwierdził jednoznacznie, że „Żaden kraj nie ma prawa pouczać Polski na temat zasad demokracji, ponieważ Polska uczyniła najwięcej dla jej zachowania w Europie”.

Ciekawe, że różne struktury Unii Europejskiej mają zgoła odmienne zdanie na temat tego, co się w Polsce dzieje od trzech lat. A Trybunał Sprawiedliwości UE, dzień po wystąpieniu kard. Mullera zawiesił czystkę w Polskim Sądzie Najwyższym. Może warto się na przyszłość zastanowić nad doborem prelegentów?

Na stronie senat.gov.pl można znaleźć więcej szczegółów na temat „rechrystianizacji Europy”. To już było piąte spotkania w ramach ruchu „Europa Christi”, którego inicjator ks. infułat Ireneusz Skubiś stwierdził, że najważniejszym zadaniem ruchu jest przywrócenie Europie Bożego Narodzenia i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Jego zdaniem partie chadeckie, rządzące w niektórych krajach europejskich zdradziły Chrystusa, godząc się na aborcję czy związki partnerskie.

Muszę przyznać, że bardziej przekonują mnie tezy ks. Józefa Tischnera, który – znając dobrze swoją kulturę, a zwłaszcza polski kler –  powtarzał, że chrystianizacja jest ciągle przed nami. Widać polscy senatorowie wolą słuchać sfrustrowanego niemieckiego hierarchy niż zastanawiać się nad stanem Rzeczpospolitej. Jego słowa przynajmniej nie wymagają krytycznego myślenia, lecz utwierdzają błogostan bezmyślnej megalomanii narodowej.

Print Friendly, PDF & Email

3 komentarze

  1. Zbyszek123 2018-10-22
  2. Zbyszek123 2018-10-23
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com