07.11.2018

W powyborczych dniach doszło do niezwykłych wydarzeń.
1. Ogłoszono, że w wyborach (czyli także w Warszawie, Krakowie, Gdańsku itd.) wygrali ci, co przegrali.
2. Panienka tak znęcała się nad Tuskiem, że ten ze zmęczenia padł, czyli nie było jak było, lecz jak być powinno.
3. Natomiast osobnik z wysokiej półki zapowiedział powrót do przedwojnia. A było w przedwojennej Rzeczpospolitej co następuje:
- 23% Polaków – analfabeci;
- 7% dróg z nawierzchnią zdatną do jazdy samochodem;
- prostytutek było tysiące, zarejestrowanych córek Koryntu — 3479 (ewidencja z 1926), faktycznie — grubo ponad 20 tys.;
- 73% narodu — wieśniacy, większość bez ziemi;
- w stolicy prawie 6 tysięcy żebraków;
- w Warszawie jedną izbę statystycznie zajmowały 3 osoby;
- przeciętna długość życia w II RP wynosiła: mężczyźni – 48,2 lat, kobiety lat 51,4;
- w Warszawie co roku porzucano ponad pół tysiąca dzieci.
Ale w stolicy były i plusy, piękniało Śródmieście, Mokotów, Żoliborz, Saska Kępa, północne Powiśle.
Słowem radośnie wracamy do przeszłości, aby zbudowaćświetlaną przyszłość.
