22.11.2018

Minister kultury i wicepremier w jednej osobie Gliński – mistrzem” umiejętnego dobierania słów. Tym razem odnowił atmosferę antysemicką czającą się w naszym kraju. Uznał, że jego pisowska formacja traktowana jest tak jak Goebbels traktował Żydów.
Głupio powiedziane i strasznie powiedziane.
O Piotrze Glińskim jako antysemicie czytamy w „Washington Post”, m.in.w dzienniku „Haaretz”, zaprotestowała najstarsza organizacja żydowska na świecie B’nai B’rith, gorzkie słowa padły z ust pani ambasador Izraela w Polsce pani Azari.
Zamiast się pokajać minister od kultury kręci głupio się tłumacząc. Odwołanie się do słownictwa Paula Josepha Goebbelsa sprawia, że w świecie znowu huczy o polskim antysemityzmie.
