Eugeniusz Noworyta: Gra w szachy

03.02.2019

To zadziwiające: gdzie spojrzeć, widać szachownice i licznych adeptów tej fascynującej gry. Są wśród nich figury i piony. Ważną cechą w szachach jest przewidywanie i zaskoczenie, są one bowiem namiastką działań wojennych, których celem jest unicestwienie przeciwnika.

W tej rozgrywce kluczowa rola przypadła wieżom, figurom bardzo skutecznym w grze pozycyjnej, zwłaszcza gdy się uda je ustawić w tej samej linii, czyli tzw. wieże zdublowane. Przewidywany dochód na potrzeby partyjne z ich eksploatacji robi wrażenie, jednak można je stawiać tylko do punktu, gdzie napotkają przeszkodę. A ta się pojawiła w postaci odmownej decyzji Ratusza i warunków zabudowy, które wykluczają postawienie w tym miejscu wieżowców o gabarytach planowanych przez spółkę powiązaną z główną siłą „dobrej zmiany” i spowodowały wstrzymanie budowy. Całą misterną strategię z wieżami ujawniły upublicznione taśmy z rozmów o inwestycji na Srebrnej, prowadzone przez Prezesa z udziałem rodziny i zaufanych ludzi partii.

Ujawnienie taśm spowodowało zagrożenie dla wizerunku i pozycji ascetycznego Króla, ukazując go w zaskakującej roli cwanego biznesmena, bo miało być skromnie, a wyszło Bizancjum. W takiej sytuacji najlepszą obroną jest atak i odwracanie uwagi od kłopotliwej sytuacji. Na zewnątrz poszedł więc przekaz, że kto nie jest powiązany z Ratuszem, nie ma możliwości uzyskania zgody na przeprowadzenie inwestycji, chociaż uczciwsze byłoby przyznanie, że partie polityczne nie powinny się zajmować budową wieżowców i tworzeniem kasty politycznej oligarchii.

Świadomy, że jedynym celem przeciwnika jest danie mata królowi, a jego osaczenie oznacza koniec gry, Ten – dla zastopowania zagrożenia – jest gotów ponieść każdą ofiarę. Poszukuje jej wśród pionów, ponieważ zręczna gra nimi to umiejętność bardzo przydatna. Wybór pada na głośnego jeszcze niedawno totumfackiego byłego, dzisiaj już przesuniętego do dalszego szeregu, ministra. Oskarżenie go o korupcyjne przekręty na szkodę państwowej spółki ma świadczyć o konsekwentnym zwalczaniu patologii w strukturach państwa, wszędzie gdzie się ona pojawi. Ergo: nie ma czego szukać w głównym ośrodku dyspozycji politycznej.

Poświęceniu własnego pionka powinien towarzyszyć spersonalizowany atak na obóz przeciwnika. To musiał być ktoś znany, o cechach skoczka (popularnie zwanego koniem), figury, która potrafi dostarczać wiele radości (swym zwolennikom ), a także niemiłych (dla przeciwników) niespodzianek. Do takiej roli nadawał się najbardziej znany opozycyjny harcownik, na którego znalazły się papiery w mozolnie, od lat gromadzonych na politycznych przeciwników zasobach rządzącej partii. Z uwagi na charakter zarzutów (z kategorii: seks w wielkim mieście) można się spodziewać, że przewodniej partii starczy paliwa na atrakcyjny serial w roku wyborczym.

Ale ożywienie można też zaobserwować na światowej szachownicy, również w naszym bezpośrednim otoczeniu. Na naszych oczach zanika jedno z najważniejszych porozumień rozbrojeniowych – traktat INF podpisany w 1987 r. przez USA i Związek Radziecki, zabraniający rozmieszczania, produkcji oraz badań nad rakietami średniego zasięgu, czyli mogących razić pociskami nuklearnymi cele na odległość od 500 do 5,5 tys. km.

Pierwszy ruch podważający układ wykonała Rosja, która opracowała pocisk o zasięgu ok. 3 tys. km., rozpoczęła pierwsze próby w 2008 r., a w 2017 r., zlekceważyła ostrzeżenia USA i wprowadziła zakazaną broń w stan uzbrojenia pierwszych batalionów swej armii. Jeden z nich stacjonuje w europejskiej części kraju, mając w zasięgu niemal całą Europę Zachodnią. W odpowiedzi na ten agresywny ruch USA zawiesiły swoje uczestnictwo w traktacie, co oznacza, że przestanie on obowiązywać za pół roku, a w jego miejsce pojawią się posunięcia odwetowe. W Europie widoczne jest zaniepokojenie, że jeśli nie pojawi się wola do rozmowy, ta partia szachów doprowadzi do zaostrzenia stosunków międzynarodowych, a nawet powrotu zimnej wojny, ze wszystkimi złowrogimi tego skutkami, również dla naszego bezpieczeństwa.

Jednak rozgrywka jeszcze trwa….

avatar


Eugeniusz Noworyta

Polski dyplomata i polityk


Ur. 25 grudnia 1935 w Krakowie. Ambasador w Chile (1971–1973), Hiszpanii (1977–1981) i Argentynie (1996–2001). 
Stały przedstawiciel PRL przy ONZ (1985–1989). 
Wykładowca stosunków międzynarodowych na uczelniach w Warszawie i Łodzi.

Print Friendly, PDF & Email

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com