Marek Jastrząb: Pseudoproblemy3 min czytania

()

05.05.2019

W ideologicznej komedii odgrywanej na co dzień mamy nie tylko charakterystyczne postaci głupców czy głupczyń z poszczególnych partii, ale przede wszystkim wyśmienicie pantoflarskie osoby nazywane elektoratem. Są to zazwyczaj pilni obserwatorzy i wnikliwi analitycy nieudacznych poczynań.

Zastanawiam się jednak, dlaczego ci statystycznie mądrzy kibice politycznej sceny z pokorą łykają ich niepodważalne gnioty umysłowe i czynią to nader skwapliwie. A kiedy usiłuję odpowiedzieć, przychodzi mi na myśl sucharowe zdanko o potędze reklamowania czegokolwiek.

Patrzę na reklamy i myślę o obecnych czasach. Toteż zapadam w sen i sen mam taki: jeżeli przez dłuższy czas pokazywać coś wyjątkowej ohydy, choćby ostatni krzyk ekologicznej myśli – na przykład toaletowy drąg, to założę się, że to urządzenie wkrótce zrobi oszałamiającą karierę.

Najsampierw pojawi się przed erywańskim dziennikiem. Lecz spece od reklam już po paru dniach intensywnych medytacji stwierdzą, że drąg prezentowany w bezpośrednim sąsiedztwie WIADOMOŚCI, a skojarzony z cepem, brzmi fatalnie. Więc wykombinują, że jak puszczać go z dala od informacji z drugiej ręki, popularność kija podskoczy ze dwieście procent, a do redakcji TV zaczną nadchodzić tiry wypełnione listami z wyrazami uwielbienia i czołobitności.

Dziennikarze uwijać się będą wokół rosnących krzywych i wyśrubowanych słupków. Stwierdzą, że już nie mają do czynienia z byle patykiem. O nie! Jest wynikiem ciężkiej pracy całego zespołu i jako drąg charyzmatyczny, wyjątkowo medialny i nieledwie markowy, zasługuje na wzmożony szacun.

Sprawa kłonicy nabierze tak wielkiego znaczenia, że postanowi się utworzyć specjalną audycję poświęconą temu zagadnieniu. Na pierwszy ogień zorganizuje się Tańcujący Klub Dyskusyjny z udziałem plejady gwiazd. Organizację, której zadanie będzie polegać na szczegółowym omówieniu ewolucji toi toja podczas zaprzeszłych wieków.

W tym celu na eksperta powoła się profesora Nudziarza, Przewodniczącego Zarządu Sanitariatów Leśnych: raz w tygodniu o ustalonej godzinie spuści się go ze smyczy, by mógł wygłosić pogadankę o pradawnych ustroniach i przewiewnych sanktuariach za czasów króla Ubu.

Prelekcje będą cieszyć się takim wzięciem, że zostaną przeniesione do większej Sali, a także poszerzone o dodatkowe wykłady; jakkolwiek w pierwotnej wersji miały być dwa, góra trzy odcinki, to z uwagi na społeczne zapotrzebowanie, zaoferuje się narodowi kolejny ciągutkowy serial o wtrącaniu się antypolskich żerdzi w nasze trudne klimaty.

Wśród dziennikarzy zapanuje niekontrolowana euforia. Uznają, że promowanie kija, to główna część kulturotwórczej misji telewizji. Do ich rąk trafią figlarne buziaczki od nastolatek, a do profesora Nudziarza zaczną nadchodzić błagalne prośby o wywiady z wynalazcami drąga i pytania do nich, jak żyć.

Marek Jastrząb

Pisarz
Debiutował w 1971 roku na łamach „Faktów i Myśli”. Drukował także w wielu innych czasopismach swoje opowiadania, felietony, eseje, recenzje teatralne i oceny książek. Jego prozatorskie miniatury były wielokrotnie emitowane w Polskim Radiu w Bydgoszczy.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

źródła obrazu

  • jastrzab: BM