Jerzy Szperkowicz: Klaka — będzie vacat5 min czytania

()

24.05.2019

Prezes Jarosław Kaczyński wypiera się swojej antyunijności. Zapiera się w tonie krzywdy i oburzenia. W przedwyborczy czwartek dał się posadzić w fotelu przykrytym błękitną tkaniną ze złotymi gwiazdami. Co jeszcze muszę zrobić, żeby moją rzekomą wrogość wobec Unii Europejskiej rozwiać? – docieka mowa ciała prezesa.

– Demonstrowane od kilku tygodni cieplejsze uczucia dla Unii byłyby znaczącym zwrotem, gdyby nie bliskość wyborów do Parlamentu Europejskiego. Zobaczymy, jak długo przetrwają po wyborach – powiedział przewodniczący Rady Europejskiej, Tusk.

Zdaniem Tuska walka polityczna w Polsce zmierza do zniszczenia głównego przeciwnika. Tymczasem powinna toczyć się o nowe rozdanie lub potwierdzenie ról. Pokonany przeciwnik i jego zwolennicy nigdzie się rozpłyną. Jest w Polsce miejsce dla wszystkich. Dla zwycięzców i pokonanych. Zwycięzcy zechcą forsować miłe sobie rozwiązania systemowe. I o ile, dziać się to będzie z poszanowaniem Konstytucji i ustaw ustrojowych (o Trybunale Konstytucyjnym, Sądzie Najwyższym) nie ma do tego zastrzeżeń.

Nikt nie odmawia prezesowi Kaczyńskiemu swady ni zręczności. Jeszcze nie tak dawno podważanie w żywe oczy faktów bezspornych mogło przekonać przynajmniej chwilowo uczestników zebrania wiejskiego, zaprzysięgłą gwardię przyboczną lidera czy oddanych mu z kopytami patriotów pierwszego sortu. Ten czas minął. Czy prezes Kaczyński może o tym nie wiedzieć? Internet pamięta. Pamięta każde wypowiedziane publicznie słowo, każdy gest i nie ma sposobu, żeby go tej protokolarnej misji pozbawić.

„Kłamstwo, kłamstwo i jeszcze raz kłamstwo” — miażdżył niedawno pan Prezes zarzucających mu wrogość wobec Unii. Takiej, jaka jest.

Wbrew intencji polityka to zaprzeczanie jako żywo przypomina słowa przypisywane byłemu premierowi Węgier Ferentsowi Gyuscanyemu: „Kłamaliśmy w nocy, kłamaliśmy w obiad i na wieczór”. W naszym przypadku niczego nie trzeba było podsłuchiwać, wystarczy wbić do Google’a „Prezes Kaczyński o Unii Europejskiej” by odpowiednie archiwa spłynęły nam na dysk twardy.

Zacznijmy od deklaracji Andrzeja Dudy, kandydata PiS w wyborach prezydenckich 2015 roku. „Polska wycofa się z głównego nurtu polityki europejskiej” powtarzał. Ponieważ nie lubimy sprzeczać się o fakty, prosimy stronę najbardziej kompetentną w tej kwestii o potwierdzenie czy padała taka deklaracja z ust jej kandydata na prezydenta czy nie padała? Pamiętamy, że padała i to nie raz.

A zatem. Mało znany, początkujący polityk (wsławiony uznaniem ciąży za chorobę) zrywa radykalnie ze staraniem wszystkich wcześniejszych rządów, by Polska była jak najbliżej kręgu decyzyjnego wspólnoty, by się z nami liczono, by oczekiwano naszych sugestie co do umacniania Unii. Każdy przedszkolak polityczny rozumie, że taka zmiana kursu mogła być narzucona tylko przez jedną osobę – prezesa partii rządzącej. Czy prawdziwy autor tej zmiany będzie się jej wypierać?

Przejdźmy do flag unijnych, pominiętych w oprawie konferencji prasowych premier Beaty Szydło. W układach lojalności (tyle jesteś wart, w jakim stopniu jesteś swój) dobrze widziane jest wyprzedzanie życzeń szefa. Wyskoczyła więc Beatka przed szereg ze szczerej nadgorliwości. Została przez prezesa Jarosława upomniana za ruch nie na czasie, zakpił z manipulacji flagowej przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Junckers: „W Polsce dostawać z Unii euro kochają, ale flag unijnych już nie”. Co nie przeszkadza dzisiejszej wicepremier twierdzić, że wielki krzyk o usunięte flagi unijne to kłamstwo. Kłamstwo wierutne. Żadnego usuwania nie było. Po prostu konferencje prasowe po wtorkowych posiedzeniach rządu, miały taką oprawę, a nie inną, ponieważ relacji o pracach polskiego rządu najbardziej wspomagają barwy najdroższe naszej flagi narodowej — białoczerwone. I żadne inne.

Prezes koleżankę upomniał, a sam – wbrew postanowieniom naszego traktatu akcesyjnego zapowiedział nadanie złotemu polskiemu statusu waluty rezerwowej, czyli zrównanie jej z euro, dolarem, funtem brytyjskim, frankiem szwajcarskim, japońskim jenem i chińskim juanem, w których państwa trzymają wypracowane nadwyżki finansowe.

Opuszczenie głównego nurtu polityki unijnej, schowanie gwiaździstych flag, złotówka jako waluta rezerwowa – kiedy to było? Dawno. Cztery lata temu. Co nie znaczy, że liczą się tylko najnowsze antyunijne zachowania i wypowiedzi. Występuje tu efekt kumulacyjny. Starsze elementy nie tracą siły rażenia. We wtorek 21 maja 2019 do sprawy pominiętych flag unijnych w gabinecie premier Szydło, powrócił korespondent BBC. Nie chciała pani unijnych flag koło siebie, a teraz chce Pani zasiadać w Parlamencie Europejskim? – dociekał.

Beata Szydło zbyła pytanie milczeniem. Dopiero kiedy Anglik powtórzył je łamaną polszczyzną, palnęła tyradą o wierutnym kłamstwie.

Zestawienie antyunijnych tekstów prezesa Kaczyńskiego jest jednoznaczne. Unii, takiej, jaką mamy, nie cierpi. Nie widział Zachodu, nie zna języków. Im goręcej temu zaprzecza, tym bardziej grzęźnie w kłamstwie.

Każdy polityk ma swoją pojemność na szaleństwa. Czy pan Prezes nie zbliżą się do przebrania miary? Jeśli tak, to nikt nie powinien się cieszyć. Nie mamy nadmiaru talentów politycznych. Profesor Staniszkis sugeruje Jarosławowi Kaczyńskiemu odejście z polityki. Bardzo sprytnie. Tylko pod czyją wodzą znajdzie się wtedy Prawo i Sprawiedliwość? Czy prokurator Ziobro będzie lepszy? A może marszałek Błaszczak nas poprowadzi ku niebiańskim polanom?

Nasuwa się nieodparcie korekta ustrojowa. Mianowicie Rada Prezydencka z mocą osadzania szalejących polityków.

Mamy przynajmniej trzy przypadki zguby polityków, pozbawionych wędzideł. Jest to przede wszystkim Lech Wałęsa. Próby powrotu do rządzenia tej epokowej postaci wypadają żałośnie. Wykruszył się niedbały o odbiór osobliwości jego postaci prezydent Bronisław Komorowski. Zmydlił się nieprzywołany do rzeczywistości twórca religii smoleńskiej, autor niezliczonych drobnych szalbierstw Antoni Macierewicz.

Kto następny? 

avatar

Jerzy Szperkowicz

dziennikarz

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.