Marek Jastrząb: Departament wymuszania szacunku

2019-06-07.

Przeszłość wymazywano, o fakcie wymazania zapominano, i kłamstwo stawało się prawdą.

Kłamać z pełną premedytacją, a jednocześnie głęboko wierzyć we własne słowa, zapominać niewygodne fakty, po czym, gdy zachodzi konieczność, przywoływać je z niebytu na tak długo, jak trzeba, negować istnienie obiektywnej rzeczywistości, a zarazem kierować się nią — to wszystko musi umieć każdy.

Dwójmyślenie oznacza przede wszystkim umiejętność wyznawania dwóch sprzecznych poglądów i wierzenia w oba naraz. Partyjny inteligent wie, kiedy powinien zmienić swoje wspomnienia, a zatem w pełni się orientuje, że przekręca fakty; równocześnie jednak, dzięki dwójmyśleniu, święcie wierzy, iż prawda nie została pogwałcona. Proces ten musi być świadomy, gdyż inaczej brakowałoby mu precyzji, a zarazem bezwiedny, aby człowiek nie zdawał sobie sprawy z faktu dokonania fałszerstwa, bo to mogłoby wywołać w nim poczucie winy.

Literatura przeszłości ulegnie zniszczeniu. Chaucer, Shakespeare, Milton i Byron znani będą tylko z adaptacji na nowomowę, nie tylko innych, a wręcz sprzecznych z oryginałami. Nawet literatura partyjna nie uniknie zmian. I partyjne hasła. Bo jak może istnieć hasło „wolność to niewola”, skoro zniknie pojęcie wolności? Myślenie ludzkie ulegnie przeobrażeniu. Tego, co my rozumiemy jako myślenie, nie będzie w ogóle. Ortodoksyjność oznacza niemyślenie, brak potrzeby myślenia. Ortodoksyjność to nieświadomość.

nikt nie sięga po władzę z zamiarem jej oddania. Władza to nie środek do celu; władza to cel. Nie wprowadza się dyktatury po to, by chronić rewolucję; wznieca się rewolucję w celu narzucenia dyktatury. Celem prześladowań są prześladowania. Celem tortur są tortury.

George Orwell Rok – 1984

Jakże znamienne są te cytaty!  Ile w nich nawiązań do czekających nas czasów! Istne proroctwa! No i jaki strach na myśl, że przyszło nam dożyć powrotu obalonej komuny! A jaki wstyd, że nie potrafiliśmy temu zapobiec!

*

Do wyborów było cicho z oszołomami. Tradycyjną metodą spuszczono na nich zasłonę milczenia. Chwilową, bowiem przykryto ich tylko na ten czas.  Lecz wygrana pozwoliła PiS- owi wywlec z zaplecza tych opatrznościowych mężów.

Przez jednych traktowani jako zbawcy ojczyzny, przez pozostałych traktowani jako postaci tragiczne, przeżarte rdzą niepamięci, kiedyś opozycjoniści i gorliwi uczniowie orwellowskich przeczuć, teraz facecjoniści, rządowi apostołowie odprawiający smoleńskie egzekwie, na nowo szokują ludzi znających fakty z ostatnich lat. Przeinaczają ich sens, a przyłapani na kłamstwie, starają się zaprzeczać temu, co mówili przed chwilą. Starają się dowieść, że zostali źle zrozumiani. Nawiasem mówiąc, jest to prawda, bo jeszcze się taki nie narodził, co by ich pojął od razu, samodzielnie i bez instrukcji.

avatar

Marek Jastrząb

Pisarz, publicysta

Zbiór publicystyki Autora w Bibliotece Studia Opinii

do pobrania w formacie pdf

 

Print Friendly, PDF & Email
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com