Krzysztof Łoziński: Lata osiemdziesiąte?

17.08.2019

Oglądam festiwal w Sopocie. Prowadzący cały czas mówią o sentymencie do lat 80. jak o jakimś wspaniałym czasie. Ja mam zupełnie inne odczucia. Lata 80. to dla mnie lata mroku. Owszem, początek — 80, 81 — festiwal Solidarności. Wspaniały czas. Ale później najgorszy okres po 1956 roku — stan wojenny, stan wisielczy („stan zawieszenia stanu wojennego”), bieda, beznadzieja. I dopiero na koniec budzenie się wolności – 1989 rok.

Zupełnie też inaczej dobrałbym piosenki z tamtego czasu.

A więc najpierw, jesień 1980. Jako przewodniczący Solidarności w Teatrze Wielkim uczestniczę w organizacji koncertu „Artyści dla Solidarności”. Hitem była piosenka Jana Pietrzaka „Żeby Polska była Polską”. Tak wiem, że Pietrzak się teraz zupełnie zeszmacił, ale wówczas ten tekst poruszał, był ważny.

Dodałbym do ważnych utworów tekst „Za czym kolejka ta stoi” (nie jestem pewien, czy taki był tytuł) śpiewany brawurowo przez Krystynę Prońko. To był obraz naszej rzeczywistości:

Za czym kolejka ta stoi?
Po szarość, po szarość, po szarość.
Na co w kolejce tej czekasz?
Na starość, na starość, na starość.
[…]
Bądź jak kamień, stój, wytrzymaj.
Kiedyś te kamienie drgną
I popłyną jak lawina…

Tak, to też były emocje tamtego czasu. Dodałbym jeszcze „Polską babę” Danuty Rinn.

Niezwykłe ważne dla tamtego czasu były piosenki Karczmarskiego i Gintrowskiego, zwłaszcza „Mury” i „Obława”. Nie rozumiem, jak wspominając lata 80. można je pominąć. Myśmy tymi tekstami żyli.

Stan wojenny. Smutny Sylwester 1981/2. W czarno-białym telewizorze żałosny, pląsający Zygmunt Broniarek z dwoma dziewojami z wojskowego zespołu „Desant”. A nam nie do śmiechu. A my nie świętujemy.

Pierwsza audycja „Radia Solidarność”, nielegalnego podziemnego radia. Zosia Romaszewska i Janusz Klekowski i piosenka śpiewana przez Janka Kelusa:

Wjeżdżajcie chłopcy z „Piasta”…

[…]

Pan pułkownik uściśnie wam rękę,
Gdzieś w kantorku bulgocze już czajnik,
Żona z „Wujka” ma czarną sukienkę,
A poza tym jest wszystko normalnie.
(tekst Jan Kalus i Jacek Kleyff).

Czerwiec 1982. Siedzę w celi w „Mostowskich”, w podziemiach, ciemno, szczury, beznadzieja. SB-cy dopadli, po fakcie, nadajnik Radia Solidarność (nadajniki po nadaniu audycji zostawiano) i przesłuchują taśmę. U nas w celi wszystko słychać. W okienku wychodzącym na dziedziniec-spacerniak nie ma szyby. I znowu głos Janka Kalusa:

Gliny postrzeliły Janka Narożnika.
Trzeba się pomodlić za chłopaka.
[…]
Modlitwa modlitwą, a tu trzeba brzytwą,
Albo i być może sprężynowym nożem.

(To nie szkodzi, że parę osób, które tu wspominam jest dziś po ciemnej stronie mocy. Ja nie z PiS-u. Historii nie przekręcam)

Rakowiecka, trzeci pawilon. „Ten trzeci pawilon to przeje…na instytucja” mówi jeden z kryminalnych, stary bywalec. Piętro niżej, jakiś „gar” (więzień kryminalny) śpiewa:

Przyleciał do mnie na kraty
Biały gołąbek skrzydlaty,
Spojrzał na nędzne me szaty,
A potem poleciał w dal.
Ech wy dziewczęta z wolności
Uszyjcie sztandar z purpury.
Jak będą biły pioruny,
Niech biją w więzienne mury.

Przesłuchanie na górnym piętrze. Tu w oknie niema blindy, widać dachy sąsiednich domów. Widzę przez ramię płk. Będkowskiego, jak na dach jednego z domów wychodzi dwóch chłopaków. Ten jeden jakby podobny do Klincewicza. Co oni kombinują? – myślę. Okazuje się dopiero w Sylwestra 82/3. Rozstawili na dachach sąsiednich domów głośniki i leci audycja dla aresztowanych. W niej piosenka:

Zielona wrona,
Dziób w wężyk szamerowany
Kto nie chce zakrakać,
Kto nie da drapaka,
Ten będzie internowany.

Na korytarzach ruch. Antanta (specjalny oddział do tłumienia buntów, zbóje najgorszej klasy) w hełmach, z pałami i długą bronią. Pokaz siły, a my się im śmiejemy w nos.

Jak widzicie, ja wspominam z tamtych lat zupełnie inne piosenki i zupełnie nie rozumiem, jak można lata 80. wspominać z rozrzewnieniem. I zupełnie już nie rozumiem jak można te wspomnienia podsumować wulgarną piosenką Trojanowskiej.

Na szczęście kolejny dzień festiwalu był dużo lepszy.

Cóż, punkt widzenia zależy do punktu siedzenia.

avatar

Krzysztof Łoziński

Przewodniczący KOD

Fizyk, alpinista, mistrz sztuk walki. A także dziennikarz i działacz polityczny.

Autor o sobie

Print Friendly, PDF & Email
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com