Jacek Pałasiński: Dzień jak co dzień

30.08.2019

Greta Thunberg

Zaraz po dobiciu do NYC po 15-dniowej podróży na łodzi, mała Greta Thunberg powiedziała, że wszystko, czego domaga się od Trumpa, to żeby słuchał tego, co stanowi nauka, „ale oczywiście on tego nie robi”. Wydaje mi się, że dotknęła sedna problemu współczesnego świata: z powodów przez naukę dotąd niewyjaśnionych, ogromna liczba istot ludzkich pogardza ustaleniami naukowymi, woli wierzyć w bajki, legendy i gusła.

Kiedy wśród nich są politycy, wtedy problem potężnieje, zaczyna wpływać negatywnie na całe narody.

Proponuję więc Państwu zabawę Grety (o której życie się boję; może nie mieć tyle szczęścia, co Malala Yousafzai): proszę się rozejrzeć: który z polityków nie wierzy nauce, nie wierzy rozumowi, nie wierzy empiryce, preferując nad nie niewidzialne stwory, czary i cuda. Również te cuda, które obiecują podczas kampanii wyborczych, a gdy nie następują, mówią, że to wina „wrogów”. Co, kiedy już Państwo odnajdą takich polityków? Nic, będą Państwo mieli satysfakcję, bo to się nie przełoży w żaden sposób na coś pozytywnego, zważywszy, że później i tak Państwo na nich zagłosują.

Pamiętają Państwo ostatnią falę protestów ulicznych w Iranie, w 2018 r.? Jeśli tak, to zapewne, to, co zaległo w Państwa pamięci, to obraz tej dziewczyny, która na znak protestu zdjęła obowiązkowy w tym kraju hidżab, czyli chustę z głowy. Ma dziś 20 lat, nazywa się Saba Kord Afshar. Została aresztowana zaraz po tamtej manifestacji, 2 sierpnia ub.r. Została zwolniona w lutym br. na mocy amnestii dla uczestników tamtych protestów. Na początku czerwca została jednak aresztowana ponownie, pod zarzutem zamachu na bezpieczeństwo państwa oraz za propagandę prostytucji. Za prostytucję uznane zostało zdjęcie przez nią hidżabu. 19 sierpnia została skazana na 24 lata więzienia, jej adwokata zawiadomiono o wyroku w ub. wtorek wieczorem.

Mogli Państwo nie słyszeć o Madeleine Westehout. Od dnia objęcia przez Donalda Trumpa urzędu prezydenta była jego osobistą asystentką, cieniem, alter ego, odgadującym wszystkie jego życzenia. Już nie jest. W ub. tygodniu pozmawiała „off the record” z grupą dziennikarzy na kolacji w hotelu, w pobliżu należącego do Trumpa klubu golfowego Bedminster w New Jersey. Dowiedziawszy się o tym prezydent zakazał wpuszczać ją do Białego Domu, co też strażnicy skwapliwie wykonali. Nie odpowiedział na jej telefony i maile. Nie, nie zwolnił jej: po tygodniu czekania na jakąkolwiek informację sama podała się do dymisji.

Na drugiej półkuli, bandycki reżim Władimira Putina uwolnił zakładników: reżysera Ołeha Sencowa oraz 24 marynarzy, zatrzymanych podczas rosyjskiej prowokacji w Cieśninie Kerczeńskiej. Informacja została potwierdzona przez kilka źródeł ukraińskich, ale uwolnionych zakładników jeszcze światu nie pokazano. Nie wiadomo, ilu więźniów uwalnia w zamian Ukraina (ma być wśród nich dziennikarz, pracujący dla separatystów); wiadomo, że sam proces wymiany nie jest jednorazowy, lecz rozłożony w czasie. Wymiana więźniów była niedawno przedmiotem pierwszej rozmowy nowego prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego z Władimirem Putinem. Ciekawe, czy Putin wierzy nauce?

Edit: Jak dotąd żadnej wymiany nie było, Sencow i inni zakładnicy nadal są w łapach rosyjskich siepaczy.

Jacek Pałasiński

Print Friendly, PDF & Email
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com