12.10.2019

Na chłopski rozum biorąc, taki powiedzmy minister sportu powinien wspierać i ułatwiać życie sportowcom. Podobnie być powinno w innych resortach, np. w resorcie kultury; zwłaszcza ten obszar wymaga opieki i wsparcia, gdyż bez kultury na wysokim C prędzej czy później cofniemy się do epoki kamienia łupanego.
U nas mamy do czynienia z dziwolągiem na tym polu.
Bo ten od kultury książek nie czyta albo udaje, że czyta. Ale ocenia.
Z muzyką bywa podobnie. Albo mu się Oda do wolności kojarzy z buntem przeciwko władzy i nakazuje ograniczyć koncerty do utworu: wlazł kotek na plotek i mruga.
Z muzeami jest jeszcze gorzej. Najchętniej by je zlikwidował na amen albo w wersji łagodniejszej sam by zajął w nim miejsce dla siebie jako główny eksponat rządów naszych czasów.
Całe szczęście nagroda Nobla spadła nam z nieba niezależnie od ambicji opisanego wyżej.


Nie nam tylko otrzymała ją polska pisarka, a my gratulujemy, i koniec. Wielu jest w Polsce antysemitów i wielu gnojków, mniej noblistów.