Kanclerka miała rację

25.10.2019

W poznańskim hotelu „Altus” zbudowanym na żelbetonowych filarach PRL-owskiego „Społem”, spółdzielczej konkurencji socjalistycznego handlu, przerzucam kanały telewizyjne: Polskę i resztę Europy dominują seksualne ruchy w biodrach miejscowej młodzieży, głównie damskiej i dennie pustosłowie polityków Nie wyczuwam w tych programach ludzkiej duszy, jeżeli nie liczyć telewizji „Trwam”, w której obrabia się duszę katolicką. Ale co to? W anglojęzycznej „Niemieckiej fali” (DW) pojawia się film „Nasze Niemcy”.

Stacja jest finansowana przez rząd, więc pod takim patriotycznym tytułem, należy się spodziewać propagandy. Tymczasem jest to niezależny, dobrze zrobiony dokument, o tym, jak w połowie 20 wieku zaczęła się w Niemczech rewolucja i jak trwa ona do dziś.

Przywódczyni tej rewolucji w ostatniej dekadzie nazywa się Angela Merkel, kobieta o niezwykłej odwadze, zbudowanej na wschodnioniemieckich gruzach realnego socjalizmu. Ale w filmie „Nasze Niemcy” kanclerka pojawia się rzadko. Na pierwszym planie są nowi Niemcy, ich domy i miejsca pracy, ich inteligencja i sukcesy zawodowe, ich pochodzące z wielu kontynentów kolorowe twarze, ludzie ubrani tak jak w starych Niemczech ubierało się tylko w kabaretach.

Nie dziękują za to, że ich przygarnięto. Dumni ze swoich osiągnięć, to oni oczekują podziękowań za wkład do ich nowego kraju. Kanclerka Merkel miała rację.

Odma hitleryzmu spowodowała, że wielu z nas, a szczególnie tych, jak Polacy, którzy byli wojennymi ofiarami, nie kibicowało Niemcom w ich powojennej rewolucji. Ja, dziecko zagłady, do tej grupy nie należę. W moich podróżach z kamerą rejestrowałem to, jak młodzi Niemcy kompleks winy zamieniali na rozwiązania społeczne, torujące drogę otwartemu społeczeństwu obywatelskiemu w stylu amerykańskim, z jego tolerancją, zrozumieniem i pomocą innym.

Angela zaraziła ich odwagą i optymizmem.

Ktoś cyniczny powie, że dałem się nabrać filmowej manipulacji, ale ja w tej materii łatwo nabierać się nie daję.

Print Friendly, PDF & Email

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com