Tomasz Kamiński: CHRISTINE — rozbite lusterko

13.01.2020

CHRISTINE to nowa powieść Vincenta V. Severskiego, której lektura wywołała u mnie wyobrażenie damskiej, ozdobnej puderniczki z lusterkiem. Są to zniszczone utensylia, zmiażdżone puzderko i rozbite zwierciadełko. Szczątkowy obraz zawarty jest w niewielkim okruchu, który odpadł od całości i pokazuje zaledwie cząsteczkę tego, co mogłoby pokazać całe szkiełko. Historia opisana przez Autora odnosi się do kilku marcowych dni w 1941 roku, w Serbii.

Książka kończy się tak: „Po raz pierwszy wszyscy uśmiechnęli się. Każdy po swojemu”.

Powieść nie zawiera życiorysu Krystyny Skarbek ani zapisów faktów sprzed i po wydarzeniach, związanych z zamachem stanu w Belgradzie, ale ukazuje realne postaci, które brały udział w spisku oraz te wymyślone przez Autora po to, by książkę dało się przeczytać bez znużenia – z ochotą.

Przy Krystynie jest zawsze jej partner Andrzej Kowerski. Tworzyli parę w życiu i na służbie. Pomimo protezy jednej nogi Kowerski odbył kurs spadochronowy. Został jednym z najaktywniejszych agentów brytyjskich na Bliskim Wschodzie.

Na kartach pojawia się też Stefan Witkowski – bohater czy zdrajca? Twórca sprawnej struktury organizacyjnej „Muszkieterzy”, która w Belgradzie przekazywała informacje wywiadowcze bezpośrednio wywiadowi brytyjskiemu za pośrednictwem Krystyny Skarbek. Na Witkowskiego Wojskowy Sąd Specjalny AK wydał jednak wyrok śmierci jako na kolaboranta. Egzekucję wykonano 18 września 1942 roku, w domu przy ul. Wareckiej 9 przez grupę egzekucyjną AK przebraną w mundury niemieckiej żandarmerii. To jedna z tajemnic II Wojny.

Nie ma sensu wymieniać rzeczywistych dramatis personæ, pojawiających się obok polskiej agentki, ale wiem, że zespół zbierający dane i wspomagający Autora składał się z osób rzetelnych, pracowitych, doświadczonych i zaangażowanych przy powstawaniu powieści, ergo personalia są prawdziwe. Mam jednak wrażenie, że towarzysze radzieccy poza bandytą Stalinem podali zmyślone pseudonimy.

Podziękowania dla ekipy od wdzięcznego czytelnika są ze wszech miar zasłużone i szczere.

Christine odbiega formalnie od innych dzieł Autora. Należy do biografii agentów wywiadu (jeśli takie istnieją i odpowiadają prawdzie), a nie do działu szpiegowskiej fikcji politycznej.

Książka ma jednak też elementy wspólne z poprzednimi powieściami VVS. Napisana jest czytelną „poetycką prozą”, której jestem miłośnikiem. Zawiera udokumentowane fakty (i wysoce prawdopodobne fantazje piszącego), a także szczegółowe opisy miejsc, w których toczy się akcja. Przez cały czas lektury trzyma czytelnika w napięciu.

Jak we wszystkich powieściach Vincenta V. Severskiego — znaczną rolę odgrywają dialogi, zgrabnie skomponowane a będące tylko wytworem wyobraźni autora. Są wyraziste i napisane ze swadą, co potwierdza maestrię pisarską VVS. Autor nie byłby sobą, gdyby nie umieścił w książce swoich „złotych myśli”, które ja wyławiam jak rodzynki z Wielkanocnej Baby:

Im głupsze szefostwo, tym bardziej nie wątpi w swoją mądrość. Trzeba umieć z tym żyć, czasem cierpieć, ale najlepiej to wykorzystywać, pomyślał…

Jak ten cytat pasuje do chwili obecnej.

Alkohol w wywiadzie jest ważny, lecz trzeba umieć go pić, bo to tylko narzędzie, niebezpieczne, gdyż może i ratować i zabijać.

Chyba ten cytat jest ponad czasowy.

Bo w wywiadzie nigdy nic nie jest tym, na co wygląda.

W życiu Polaków też jest bardzo podobnie, a nawet odwrotnie.

Poniższe zdanie może odnosić się do dzisiejszej sceny politycznej.

Między kurtuazyjnymi uśmiechami, stuknięciami kieliszków i puszczaniem dymków z cygar trwała licytacja prawd, półprawd, zwykłych kłamstw i czystych mitów.

Polecam lekturę osobom zainteresowanym historią drugiej wojny światowej, a w szczególności tym, którym „świat w cieniu” vel „Cloak & Dagger” wyzwala co najmniej 20 typów endorfin, w tym te najważniejsze alfa, beta i gamma-endorfiny.

Tomasz Kamiński

PS. Czytałem (jak wszystkie książki tegoż autora). Potwierdzam: ciekawe i świetnie napisane.

Bogdan Miś

Print Friendly, PDF & Email
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com