15.01.2020

Biolog Huxley twierdzi, że dzisiaj człowiek wybitny tak dalece różni się od człowieka przeciętnego, jak w zamierzchłych czasach człowiek różnił się od zwierzęcia.
Ta różnica narasta z roku na rok, z dnia na dzień. Wykorzystują to politycy. Naród to dla nich okazja, aby upiec własną pieczeń. Tak w każdym razie dzieje się w naszej Ojczyźnie.
Gdy naród głupieje z taką szybkością jak u nas, dobrze wychodzi jedynie masowy śpiew — lament. Śpiew ludu unosi się na placach, przed pałacami i kościołami. Czuje się ten lud potrzebny. Jest narzędziem rządzących. Mięsem armatnim. Jest to dla nich najwyższy stopień życiowego awansu.
Jest jednak druga strona medalu. Wszak życie w masowym harmidrze ogłupia. Już dziś należymy do narodu ogłupiałego. Aby się oderwać od sprawców tej głupoty, czyli od polityków i mediów należy dokonać wyboru.
Co prawda wszystko przemija, lecz ludzka głupota wcale nie idzie w zapomnienie. Jej skutki, za czas jakiś, będą dla Polski opłakane. Pozostanie po nas — oby nie — marne wspomnienie.


Gdy naród głupieje z taką szybkością jak u nas, dobrze wychodzi jedynie masowy śpiew — lament : Ojczyznę wolną racz nam zwrócić Panie…
Warto zauważyć, że rządzacy niekoniecznie należą do ludzi wybitnych. Często są bardzo przeciętni, żeby nie postawic kropki nad i.