17.01.2020

Polityczne mordobicie rodaków przeniosło się na europejskie salony. To oddaje styl naszego narodu: bij-zabij, byle moje było na wierzchu.
Nowością ostatnich wydarzeń jest głęboko osadzona na twarzach naszych europosłanek nie radość, nie uroda, lecz wściekłość, nie chrześcijańskie umiłowanie bliźniego, lecz nienawiść do rodaka z innego podwórka.
Oj ! panowie i panie, to nie są żadne zabawy w chowanego, żadne ni to, ni owo. To dzisiejsza Polska pełna nienawiści rodaka do rodaka właśnie.
Im tej nienawiści będzie więcej, tym Polska szybciej przestanie być Polską. Już marniejemy w oczach cudzoziemców.
Putin nie musi Polski podbijać. Sami się pozżeramy…

