PIRS: Sztuczna inteligencja

18.01.2020

Coraz częściej pisze się i mówi o sztucznej inteligencji. Ostrzega się, że sztuczna inteligencja może wyeliminować ludzi, mówił o tym zmarły niedawno Stephen Hawking. Komentatorzy mówią o świadomości, jaką będą posiadać roboty obdarzone sztuczną inteligencją i o tym, że będą one postrzegać świat inaczej niż ludzie.

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\sztuczna inteligencja.jpg

Mam wrażenie, że myli się tu pojęcia. Nie wiadomo czym jest świadomość, więc trudno będzie ją wytworzyć, co najwyżej można ją imitować. Na razie wszelkie roboty i systemy wykonują znacznie sprawniej działania, jakie człowiekowi i dotychczas zbudowanym maszynom zajmowały dużo czasu i pracy. Wykonują te działania sprawniej, a dzięki złożoności i współpracy z innymi systemami osiągają wyniki, które są czasami trudne do oceny. Ale jak dotąd „sztuczna inteligencja” tylko rozwiązuje sprawniej problemy, do których rozwiązania została utworzona.

Na przykład algorytmy pomagają trafnie ocenić czy dany pacjent jest chory na konkretne odmiany raka. Algorytm szachowy zwycięża mistrza świata w szachach, ale nie ma żadnej świadomości. Nie grozi nam bunt takich maszyn, co najwyżej ich działania, których nie byliśmy w stanie przewidzieć, bo system jest zbyt skomplikowany. Pokazano na przykład jak dwa połączone superkomputery rozwinęły własny język, którym się porozumiewały, niezrozumiały dla ludzi.

Dobrze opracowane systemy przeszły już tzw. test Turinga – udało im się przekonać rozmówcę, że rozmawia z człowiekiem, a nie z maszyną. Ale to nie oznacza, że maszyna ma świadomość, lecz że została sprawnie przygotowana do takiego testu przez ludzi.

Lubiłem opowiadania science fiction i rozmowy ludzi z myślącymi maszynami. Puśćmy wodze fantazji i przyjmijmy, że człowiekowi udało się skonstruować taki byt, być może dzięki włączeniu do systemu elementów biologicznych. Ma on świadomość i pewną niezależność, ale także pewne ograniczenia, aby nie doszło do jakiegoś nieprzewidzianego groźnego wypadku, np. zabicia człowieka lub chęci wyeliminowania go jako zbędnego, lub zajęcia się dziedziną zarezerwowaną tylko dla ludzi. I nagle okazuje się, że dwa „biologiczne roboty” obdarzone świadomością, porozumiały się i zaczęły interesować eksperymentami z tworzeniem życia. Oczywiście konstruktorzy tych robotów wkraczają, wprowadzając ograniczenia, „aby nie zjadły owocu z drzewa życia i nie stały się takie jak my”.

Konstruktor mógłby postąpić jak biblijny Bóg postąpił wobec człowieka i ograniczyć „robotom” trwałość, a także ukarać przyszłe pokolenia robotów, bo roboty miałyby zapewne zdolność powielania się. Zamiast więc poprawić swoją pracę (może nie potrafiłby?) niszczyłby kolejne pokolenia robotów (potopem?), karał niektórych za to, że nie działają tak jak je zaprojektował, inne nagradzał za właściwe działania itd. Tak by realizował swój „konstruktorski plan”.

Roboty by cierpiały, ale miałyby obiecane, że po „śmierci” te, które opanowały złe odruchy (które są przecież winą konstruktora), zostaną „wskrzeszone” i udadzą się do nieba robotów. Ot, ciekawy eksperyment.

PIRS

Print Friendly, PDF & Email

11 komentarzy

  1. Arkadiusz Głuszek 2020-01-18
    • slawek 2020-01-19
  2. Bogdan Miś 2020-01-18
    • Andrzej Goryński 2020-01-22
      • Momus 2020-01-25
  3. Tadeusz Kwiatkowski 2020-01-19
  4. Piotr 2020-01-19
  5. Momus 2020-01-25
  6. Momus 2020-01-25
  7. PrzemekK 2020-01-29
  8. PK 2020-02-02
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com