Krzysztof Łoziński: Słowa jako te Antypody

24.01.2020

Photo by WikiImages on Pixabay

W 1968 roku, gdy milicja biła studentów i profesorów na uniwersytetach i ulicach, gdy „aktyw robotniczy” napadł na zebranie Związku Literatów Polskich, gdy 2700 osób wylądowało w więzieniach, a wielu innych, w tym ja, w wojsku w ramach karnego poboru studentów, Antoni Słonimski napisał wiersz, który opublikował jeden z tygodników (Polityka albo Kultura, nie pamiętam), bo cenzor nic nie zrozumiał.

Wiersz miał tytuł: „Pismo Imć Pana Starosty Berdyczowskiego / wysłane do Uładówki / na ręce. J. O. Pana Hrabiego Jana Potockiego / Anno 1968”.

Niemal na początku padało zdanie: „Już to mój list ostatni słany na Berdyczów”, bo Słonimski wiedział, że pisze do tępego gnoma, Władysława Gomułki i jemu podobnych, którzy, jak ten cenzor, niczego nie zrozumieją, a jak zrozumieją to jeszcze gorzej.

Wiersz pasuje jak ulał, do sytuacji obecnej, gdy tępy gnom rechocze w sejmie, a ledwo magister Ziobro uważa, że jest jakimś ober sędzią, który uchyla Wyroki Sądu Najwyższego. Słonimski pisał, że „słowa jako te Antypody, głowami chodzą na dół, nogi mając w górze”.

Lata minęły, a sprawy poszły dalej. Dziś akty prawne i przepisy, jako te Antypody, mają przez rządzących znaczenie postawione do góry nogami.

Garkotłuk z Brzeszcz nie publikował wyroków Trybunału Konstytucyjnego, urzędniczka sejmowa nie wykonuje postanowienia dwóch sądów, w tym NSA i mówi, że w sądzie się nie stawi, bo nie, ledwo magister ogłasza, że postanowienie Sądu Najwyższego „jest niezgodne z prawem”, bo on tak mówi.

Najgorsze scenariusze stają się realne. Grupa podłych ludzi podbiła państwo pod wodzą kolejnego gnoma. Wypasieni cyniczni młodzi PiSS-mani bezczelnym rechotem traktują porządnych ludzi, którym intelektualnie i moralnie nie dorastają do pięt.

Demonstrują, że nie cofną się przed niczym, nawet przed rozlewem krwi.

Słowa, prawo, moralność jako te Antypody, głowami chodzą na dół, nogi mając w górze.

Krzysztof Łoziński

B. przewodniczący KOD

Fizyk, alpinista, mistrz sztuk walki. A także dziennikarz i działacz polityczny.

Autor o sobie

PS. Całego tekstu Słonimskiego nie udało mi się odnaleźć. Jeśli ktoś to ma, byłbym wdzięczny za podesłanie.

Print Friendly, PDF & Email
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com