Ernest Skalski: Z obszarów zadżumionych

14.03.2020

Zasięg epidemii koronawirusa na 14.03.2020, godz. 18:00

Pisze do mnie kolega z klasy – matura 1952 – obecnie emerytowany profesor fizyki na jednym z uniwersytetu w USA:

Zapowiadają braki leków wobec braku dostaw z Chin. No więc dziś udałem się osobiście do mojej apteki CVS, zgłosiłem (kłamiąc w żywe oczy) wyjazd do Europy na 4 miesiące, od 10 marca do 10 lipca, i policzyłem, ile muszą mi dodać do tego, co już mam w dniu wyjazdu, abym miał na następne 120 dni. CVS zgłasza zapotrzebowanie do BC/BS, czekam na odpowiedź.

Pokazały się od razu problemy: ważność pewnych recept nie sięgała do 10 lipca, więc CVS poprosi lekarzy o dodatkowe recepty, nawet jeśli BC/BS się zgodzi. Poradzili, żebym dodatkowo sam upomniał się u lekarzy o recepty.

Są pewne leki czy materiały medyczne, bez których nie możemy zostać ani na jeden dzień; u mnie to Rosuvastatin, 3 leki na nadciśnienie, Plavix, kodeina (na spazmatyczne gardło, miałem straszny spazm strun głosowych 2 dni temu).

Wiec teraz czekam, czy poskutkuje.

Kupiłem też tabletki na ból gardła, syrop od kaszlu Tussin, rubbing, alkohol do dezynfekcji kierownicy i klamek w aucie, kiedy wracam ze sklepu, gdzie trzymałem się kurczowo wózka na zakupy.

C’est la vie!

Your hoarder😉

W CVS ręcznie pisane ogłoszenie „Masks not available”, co przypomina „Mięsa nie ma” z czasów PRL

*

Zaprzyjaźniona pani. Zna Włochy, włoski i Włochów. Z rozmowy ze znajomym lekarzem z północnych Włoch:

Niebywały napływ pacjentów z koronawirusem. W tym bardzo wielu w bardzo ciężkim stanie. Dramatycznie brakuje respiratorów i trzeba błyskawicznie wybierać kogo ratować. Wybiera się nie tych, którzy najbardziej potrzebują, lecz tych, którzy mają największe szanse, by przeżyć. Najdłużej.

Decyduje sąd najwyższy i ostateczny, w dobieranym ad hoc składzie trzech lekarzy. Mnie się kojarzy z „trojkami”, które w ZSRR, w czasie wielkiej czystki lat 1937/1938 skazywały na śmierć setki tysięcy ludzi, nawet nie widząc swych ofiar.

I z angielskim sędzią: ja nie skazuję ludzi na śmierć, bo to już zrobił Bóg. Ja tylko wyznaczam termin.

*

„Silni, zwarci, gotowi”. Kto jeszcze wie, co to było? Tacy jesteśmy w wypowiedziach premiera i ministra zdrowia. Dziesięć tysięcy respiratorów. Tyle mamy. Jak na obecną ilość chorych to spory zapas. Ilu będzie potrzebujących pacjentów — nie wiadomo, ale można sobie wyobrazić, że zabraknie wszystkiego.

Dziwnie wygląda problem testów. W Polsce bada się tylko podejrzanych. Marszałek Grodzki uważa, że powinno się badać każdego, kto się zgłosi. Im więcej i im wcześniej by się przebadało, tym szybciej można by było poddać kwarantannie jeszcze nie tak wielką liczbę podejrzanych i szybko leczyć zarażonych. Wirus by się nie rozmnożył do tego stopnia jak dziś.

Dziesiątego, o szóstej rano, na Okęciu nie było żadnej kontroli sanitarnej. To wiem na pewno. Doniesienia ze szpitali. Żadne nie donosi o sprawności służby zdrowia. Może dlatego, że nie zwyczajniśmy chwalić. Ale co kto doniesie, to syf.

No i pytanie zasadnicze: co władza robiła przez te tygodnie, kiedy w Chinach rozprzestrzeniał się ten cholerny wirus, kiedy było wiadomo, że się rozpełznie po świecie? Jakie i kiedy zapadały decyzje? Czy szykowano łóżka, testy, respiratory?

Wybory. Władza podejmuje kolejne kroki, wzywa, żeby nie panikować. W sumie dramatyzuje sytuację, w której trudno jest nie odwoływać wyborów. Lecz nie z takimi trudnościami dawała sobie radę ta władza. Jak się okaże, że Dudzie aktywność zrobiła dobrze, to będzie business as usual i wybory będą.

Jaka będzie frekwencja i ile na kogo padnie głosów, to kwestia tak wielu zmiennych, że można sobie prognozowania zaoszczędzić. Dziś.

*

Klęska gospodarcza w skali świata i w Polsce murowana. Pandemia nakłada się na rysujący się i bez niej okresowy spadek koniunktury w świecie. Ten w Chinach już jest odczuwalny w całym świecie. A Polska szykuje sobie dodatkowo swoją własną inflację z recesją, wynik polityki socjalnej i gospodarczej.

Większość z nas odczuje to na własnej skórze. Władza będzie tłumaczyć wirusem, a w jakim stopniu to będzie — i czy w ogóle będzie — wiarygodne, to się zobaczy. Gdy będzie się zapowiadał kataklizm na miarę Włoch, stanie się on obciążeniem. Duda i władza będą tracić.

Nie wiadomo co wówczas zrobi Kaczyński. Ile będzie miał wówczas faktycznej władzy w swoim obozie? Czy będzie ten obóz taki jak dziś? Może Ziobro pójdzie ze swymi posłami do Konfederacji. Może coś Gowin…, a może wtedy dopiero Tusk? Ten tam… tamten tu, a może Kosiniak-Kamysz z Hołownią…

A niech ich wszystkich!

Dobrze, że uzbierał mi się ładny zapasik; wódka, białe i czerwone, koniaki, whisky. Nie muszę wychodzić. Mogę trwać w profilaktycznej kwarantannie.


Ernest Skalski

Dziennikarz, historyk


Ur. 18 stycznia 1935 r. w Warszawie
Więcej w Wikipedii

Print Friendly, PDF & Email

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com