Tobiasz Kaleta: Kogo prezes kocha najbardziej2 min czytania

()

01.04.2020

W dyskusji na ostatnim zebraniu Klubu Dobrych Zmian (KDZ) jeden z kolegów wspomniał, z jakim entuzjazmem uczestnicy sobotnich spotkań z wyborcami przyjmują wystąpienia prezesa. Nic w tym dziwnego, przecież to jego głównie zasługa, że Polakom żyje się lepiej, a przy tym zapowiada się, że niedaleka przyszłość przyniesie dalsze dobre zmiany.

Po tym wystąpieniu kolegi, dalsza dyskusja potoczyła się wokół osoby prezesa, mówiono o jego charyzmie, o umiejętności przedstawiania nawet najbardziej skomplikowanych spraw w sposób prosty, dla wszystkich zrozumiały i wytyczaniu wciąż nowych dróg do realizacji celów, jakie partia sobie wyznacza.

Ktoś powiedział, że po prostu prezes kocha wszystkich Polaków (no może z małymi wyjątkami, wybranymi spośród tych, którzy zaliczają się do gorszego sortu lub zostały uznane za zdradzieckie mordy). To prawda. Ale są współobywatele, których niewątpliwie kocha bardziej. O kogo tu może chodzić?

To są ludzie, którzy podobnie jak on mają w domu za współlokatora kota! Tym prezes jest gotów nieba przychylić, gotów wszystkim uścisnąć dłoń. To jest, niestety, niemożliwe, bo przecież w polskich domach jest 6 milionów (nie licząc dachowców) kotów! Ale dostrzegliśmy możliwość okazania przez prezesa tym ludziom wdzięczności za opiekę nad miauczącymi czworonogami. Obraz zawierający osoba, wewnątrz, siedzi, kotOpis wygenerowany automatycznie

Otóż istnieje zdjęcie prezesa z jego kotem i jest gotów przesłać je, z autografem, wszystkim, którzy sobie tego zażyczą! Zapytaliśmy najbliższych współpracowników prezesa, co sądzą o tym projekcie. Wszyscy uznali, że to dobry pomysł. Sądzimy, że ich opinia na pewno została wyrażona po zasięgnięciu języka u prezesa, a zatem już nic nie stoi na przeszkodzie, by przystąpić do akcji.

Co zatem należy zrobić, by otrzymać cenne zdjęcie prezesa z kotem? Wystarczy wysłać list pod adresem PiS, Nowogrodzka 84/86, 02-018 Warszawa (oczywiście z naklejonym nań znaczkiem za 3,30 zł), do którego należy włożyć kopertę zaadresowaną do nadawcy listu (rzecz jasna także opatrzoną znaczkiem za 3,30 zł). W siedzibie PiS pani Basia, dyrektorka biura prezydialnego partii, wyznaczy zespół do załatwiania tej korespondencji, która z pewnością będzie obfita. Być może, że napłynie taka lawina listów, iż czekanie na respons może się wydłużyć do kilku tygodni. Jeśli zrobi się gorąco, wezwiemy na pomoc wolontariuszy, ewentualnie z pomocą pospieszą także członkowie KDZ. Ale cierpliwość korespondentów zostanie w końcu wynagrodzona, to będzie wspaniale mieć zdjęcie prezesa z autografem! Niebywała okazja, z której warto skorzystać!

Tobiasz Kaleta

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.