01.04.2020
W dyskusji na ostatnim zebraniu Klubu Dobrych Zmian (KDZ) jeden z kolegów wspomniał, z jakim entuzjazmem uczestnicy sobotnich spotkań z wyborcami przyjmują wystąpienia prezesa. Nic w tym dziwnego, przecież to jego głównie zasługa, że Polakom żyje się lepiej, a przy tym zapowiada się, że niedaleka przyszłość przyniesie dalsze dobre zmiany.
Po tym wystąpieniu kolegi, dalsza dyskusja potoczyła się wokół osoby prezesa, mówiono o jego charyzmie, o umiejętności przedstawiania nawet najbardziej skomplikowanych spraw w sposób prosty, dla wszystkich zrozumiały i wytyczaniu wciąż nowych dróg do realizacji celów, jakie partia sobie wyznacza.
Ktoś powiedział, że po prostu prezes kocha wszystkich Polaków (no może z małymi wyjątkami, wybranymi spośród tych, którzy zaliczają się do gorszego sortu lub zostały uznane za zdradzieckie mordy). To prawda. Ale są współobywatele, których niewątpliwie kocha bardziej. O kogo tu może chodzić?
To są ludzie, którzy podobnie jak on mają w domu za współlokatora kota! Tym prezes jest gotów nieba przychylić, gotów wszystkim uścisnąć dłoń. To jest, niestety, niemożliwe, bo przecież w polskich domach jest 6 milionów (nie licząc dachowców) kotów! Ale dostrzegliśmy możliwość okazania przez prezesa tym ludziom wdzięczności za opiekę nad miauczącymi czworonogami. 
Otóż istnieje zdjęcie prezesa z jego kotem i jest gotów przesłać je, z autografem, wszystkim, którzy sobie tego zażyczą! Zapytaliśmy najbliższych współpracowników prezesa, co sądzą o tym projekcie. Wszyscy uznali, że to dobry pomysł. Sądzimy, że ich opinia na pewno została wyrażona po zasięgnięciu języka u prezesa, a zatem już nic nie stoi na przeszkodzie, by przystąpić do akcji.
Co zatem należy zrobić, by otrzymać cenne zdjęcie prezesa z kotem? Wystarczy wysłać list pod adresem PiS, Nowogrodzka 84/86, 02-018 Warszawa (oczywiście z naklejonym nań znaczkiem za 3,30 zł), do którego należy włożyć kopertę zaadresowaną do nadawcy listu (rzecz jasna także opatrzoną znaczkiem za 3,30 zł). W siedzibie PiS pani Basia, dyrektorka biura prezydialnego partii, wyznaczy zespół do załatwiania tej korespondencji, która z pewnością będzie obfita. Być może, że napłynie taka lawina listów, iż czekanie na respons może się wydłużyć do kilku tygodni. Jeśli zrobi się gorąco, wezwiemy na pomoc wolontariuszy, ewentualnie z pomocą pospieszą także członkowie KDZ. Ale cierpliwość korespondentów zostanie w końcu wynagrodzona, to będzie wspaniale mieć zdjęcie prezesa z autografem! Niebywała okazja, z której warto skorzystać!
Tobiasz Kaleta

Lepsze od wszelkich komentarzy:
https://uploads.disquscdn.com/images/09f2506ec9e9cac92c6747116e124a5b5d1e98dcf8bc22b119a9dfd2eca1ba98.jpg