Stanisław Obirek: Polska – mesjanizm sięgnął bruku

Czy naprawdę „nasz papież”

Od 1978 roku w Polsce Kościół katolicki jest postrzegany przez pryzmat pontyfikatu Jana Pawła II. Ten stan rzeczy nie uległ zmianie z dniem jego śmierci 2 kwietnia 2005 roku. Owszem, został wzmocniony najpierw jego beatyfikacją 1 maja 2011 roku, a potem kanonizacją 27 kwietnia 2014 roku. Znawca tych procedur, włoski historyk Roberto Rusconi, zwraca uwagę na przyspieszenie procesu kaninizacyjnego, jaki się dokonał za pontyfikatu polskiego papieża[23], co niewątpliwie wpłynęło na tempo kanonizacja Jana Pawła II.

Kościelna strategia ogłaszania świętych niewątpliwie sprzyja, jednej strony popularyzacji bezkrytycznej hagiografii, a z drugiej krytycznemu ujęciu jego roli w najnowszej historii katolicyzmu. Pewną osobliwością jest widzenie w pontyfikacie Wojtyły spełnienia romantycznych proroctw, którego przykładem jest książka Pawła Rojka Liturgia dziejów. Jan Paweł II i polski mesjanizm, w której autor przedstawia swego bohatera właśnie w ten sposób[24].

Jest to o tyle ciekawe, że Rojek reprezentuje dość liczną grupę „polskich mesjanistów”, którzy gorliwie propagują aktualność mitu, o którym była mowa wcześniej. Naturalnie tym razem w roli głównej występuje polski papież.

Podobny rodzaj recepcji dzieła i postaci Jana Pawła II możemy spotkać w licznych ośrodkach stworzonych po to, by zgłębiać jego dziedzictwo.

Odmiennym, choć równie ciekawym przykładem recepcji dziedzictwa polskiego papieża jest magazyn „Kontakt” – pismo młodych polskich katolików skupionych wokół warszawskiego Klubu Inteligencji Katolickiej. Redaktor naczelny tego pisma Ignacy Dudkiewicz w grudniowym numerze z 2019 roku zainicjował dyskusję zatytułowaną Czyj papież?. Stawia w niej ważkie pytania o prawomocność narracji apologetycznej i publikuje głosy polemiczne wobec wypowiedzi Jana Pawła II. Jego tekst Pokolenie JP2 to nie my można potraktować jako swoisty manifest środowiska związanego z pismem[25].

Trzeba przywołać kilka niezbędnych faktów z życia Karola Wojtyły, które można znaleźć w jednej z najbardziej szczegółowych jego biografii, obejmującej czas do 1983 roku i opracowanej przez księdza Adama Bonieckiego, przez wiele lat bliskiego współpracownika papieża[26]. Lata pontyfikatu są natomiast szczególnie skrupulatnie opracowane przez redaktora miesięcznika „Znak” Janusza Poniewierskiego[27].

Jednak to biografia amerykańskiego dziennikarza George Weigla uzyskała status oficjalnej i kanoniczej wersji przedstawiającej życie i dzieło polskiego papieża. To ta książka w głównej mierze utwierdziła, już za życia Karola Wojtyły obraz świętego i wielkiego Jana Pawła II[28].

Urodzony w 1920 roku w Wadowicach Karol Wojtyła wstąpił do seminarium duchownego w Krakowie w 1942 roku, a cztery lata później został wyświęcony na kapłana. W 1948 roku obronił doktorat z teologii w Rzymie, a w 1958 roku został biskupem pomocniczym w Krakowie, co umożliwiło mu udział w soborze watykańskim drugim w połowie lat 60. Można by się spodziewać, że właśnie udział w tym najważniejszym wydarzeniu w historii nowożytnego katolicyzmu ukształtował osobowość przyszłego papieża. O wiele istotniejsze było doświadczenie pracy w komunistycznej Polsce, a zwłaszcza konfrontacja z wrogim Kościołowi systemem politycznym.

W 1964 roku Wojtyła został arcybiskupem w Krakowie, a trzy lata później kardynałem. Zarówno w okresie krakowskim, jak i po wyborze na papieża w 1978 roku Wojtyła chętnie nawiązywał kontakty z intelektualistami, również z tymi, którzy pozostawali poza Kościołem. Jego otwartość na ludzi akademii i sztuki była powszechnie znana, również w okresie rzymskim. Wystarczy wspomnieć regularne konferencje z udziałem uczonych z całego świata organizowane w Castel Gandolfo. Z całą pewnością miało to związek z jego własnym doświadczeniem teatralnym oraz twórczością poetycką i dramaturgiczną.

Niewątpliwie wybór imienia Jan Paweł II przez Karola Wojtyłę jednoznacznie wskazywał na pragnienie kontynuowania reform zapoczątkowanych przez papieży soboru – Jana XXIII i Pawła VI. Najważniejszymi gestami otwarcia na inne religie wykonanymi przez Jana Pawła II były pierwsza w historii papiestwa wizyta w miejscach kultu innych religii: Wielkiej Synagodze w Rzymie (w 1986 roku) oraz w Meczecie Umajjadów w Damaszku (w 2000 roku).

Również organizacja Światowego Dnia Modlitwy o Pokój w Asyżu w 1986 roku, z udziałem przywódców Kościołów chrześcijańskich oraz 11 religii niechrześcijańskich, stała się swoistą ikoną pontyfikatu polskiego papieża. W powszechnym odbiorze wszystkie te wydarzenia były przeniknięte duchem soboru, a przede wszystkim Nostra aetate – jego deklaracji poświęconej stosunkowi katolicyzmu do innych religii.

Warto w tym kontekście zauważyć, że sobór watykański drugi stanowił prawdziwy przełom w historii katolicyzmu, który dokonał się w dużym stopniu w sferze języka. Historyk soboru John O’Malley twierdzi wręcz, że to, co się naprawdę wydarzyło, to właśnie zmiana języka. Nie chodzi tu tylko o wprowadzenie do słownika teologii katolickiej nowych pojęć, takich jak wolność sumienia, dialog, godność człowieka, współpraca z innymi wyznaniami, szacunek dla innych religii czy dostrzeżenie świeckich w Kościele, ale również o radykalne otwarcie na współczesny świat[29].

Dla znawców przedmiotu, a zwłaszcza watykanistów, Jan Paweł II w rządzeniu strukturami Kościoła rzymskokatolickiego polegał raczej na własnej intuicji i niechętnie wsłuchiwał się w racje innych, zwłaszcza jeśli formułowali zdania krytyczne.

Pisze o tym amerykański jezuita Thomas Reese: „Stosując obecny system, papież zdobywa biskupów, którzy popierają jego politykę, ale nie przyczynia Kościołowi biskupów zdolnych poradzić sobie ze swoimi ludźmi”[30]. Taki stan rzeczy rodził ogromne napięcia w Kościołach lokalnych, istniejące zresztą do dzisiaj.

Tak więc mimo dokumentów soborowych, a zwłaszcza zainicjowanej przez nie dyskusji teologicznej i otwarcia zarówno na kulturę współczesną, jak i na inne wyznania chrześcijańskie oraz inne religie, Wojtyła przyjął autorytarny i scentralizowany sposób rządzenia, który spowodował ogromne fale sprzeciwu w samym Kościele.

W Polsce kontekst był inny. Oto „nasz papież” pomógł nam zrzucić okowy komunizmu. Myśmy się nie zastanawiali nad subtelnościami teologicznymi. Traktowaliśmy go jak wyzwoliciela. Nie chodzi o przejaw polskiego bezmyślnego akceptowania autorytetu. Jan Paweł II po prostu wpisał się w proces przemian politycznych i cywilizacyjnych w Europie Wschodniej. Dla wielu Polaków już za życia był święty i większości z nich żadna jego krytyka nie przekonywała.

Nieliczni sceptycy czy krytycy z trudem znajdywali odbiorców, raczej dochodziło do dyscyplinowania malkontentów, czego sam wielokrotnie doświadczyłem. Zwykły pluralizm opinii, dopuszczający krytykę papieża, przez lata nie był brany pod uwagę. Nawet media liberalne podtrzymywały w ten sposób wrażenie, że wszyscy akceptują Jana Pawła II bez zastrzeżeń.

Powszechną dominację osobowości polskiego papieża oraz ogromnej ilości dokumentów, które opublikował w ciągu długiego pontyfikatu, szczególnie wzmacniały kolejne pielgrzymki do Polski. Było ich aż osiem. Można powiedzieć, że od pierwszej w 1979 roku do ostatniej w roku 2002 wyznaczały one rytm pracy nie tylko samego Kościoła katolickiego, ale również wszystkich polskich mediów i całego aparatu państwowego.

Trudno się dziwić, że obecność Jana Pawła II tak bardzo zdominowała nie tylko religijną, ale również społeczną, a nawet polityczną wyobraźnię większości Polaków. Jest to o tyle ciekawe, że na przykład obecny papież Franciszek, mimo upływu siedmiu lat od wyboru na głowę Kościoła, jeszcze nie odwiedził swojej rodzinnej Argentyny. Nie bez znaczenia były odwołania do tradycji romantycznej – w poezji Juliusza Słowackiego pojawiła się zapowiedź „słowiańskiego papieża”. Co więcej, sam Jan Paweł II od początku swego pontyfikatu, a zwłaszcza po zamachu na jego życie 13 maja 1981 roku, był przekonany, że posługą papieską wypełnia szczególną misję powierzoną mu przez opatrzność.

Jak sam powiedział, „jedna ręka strzelała, inna kierowała kulę”, tłumacząc szczególną zbieżność dat zamachu na jego życie i pierwszych objawień fatimskich w 1917 roku jako znak obecności Matki Bożej w jego życiu. To mistyczne niemal przeświadczenie niewątpliwie dodawało Karolowi Wojtyle pewności siebie i siły do przeciwstawiania się głosom polemizującym z jego rygorystycznym podejściem do takich spraw jak etyka seksualna, teologia wyzwolenia, a nawet celibat księży i święcenia kapłańskie kobiet.

Jego zdaniem już to, że jako Polak został wybrany na papieża, upoważniało go do twardej obrony konserwatywnego stanowiska. Na przykład w rozmowie z włoskim dziennikarzem Jasiem Gawrońskim w 1988 roku powiedział:

Tak sobie zresztą tłumaczę, dlaczego akurat z Polski wzięli papieża – dlatego, że na Wschodzie pewne rzeczy się mniej zrelatywizowały. Jeżeli człowiek żyje w ustroju, który jest programowo ateistyczny, to lepiej dostrzega, co to znaczy religia. I widzi jedną rzecz, której nie widzi człowiek zachodni. Mianowicie, że Bóg jest źródłem wolności człowieka – ostatecznym, jedynym, bezwzględnym, pewnym. I właśnie to widzi człowiek na Wschodzie[31].

Widać w tym fragmencie przekonanie o wyższości płynącej z doświadczenia życia spędzonego w opresyjnym systemie komunistycznym w powojennej Polsce. Ten argument nie ułatwiał oczywiście rozmowy z ludźmi, którym historia zaoszczędziła tego typu doświadczeń. Taka postawa prowadziła do rosnącej polaryzacji na przykład między teologami wyzwolenia a oficjalną doktryną papieską, nie sprzyjała też przyjmowaniu krytycznych uwag do stylu sprawowania władzy w Watykanie.

Jej polskim wariantem było napięcie między tymi, którzy uznawali zaangażowanie Kościoła w przemiany polityczne, a tymi, którzy uważali, że powinien się on od tego zaangażowania powstrzymać. Problem stanowiło zwłaszcza jednoznaczne opowiedzenie się po jednej stronie sporu politycznego. Konfrontacja, w którą papież był uwikłany, wykraczała więc dalece poza sprawy doktrynalne.

Najważniejsza krytyczna książka poświęcona pontyfikatowi Jana Pawła II wyszła spod pióra angielskiego dziennikarza katolickiego i historyka Johna Cornwella. Już jej tytuł, The Pope in Winter: The Dark Face of John Paul II’s Papacy nie pozostawia wątpliwości, że Cornwella interesują aspekty władzy papieskiej przemilczane w oficjalnej, hagiograficznej narracji[32].

Polski papież wyraźnie lepiej się czuł w tradycji katolicyzmu hierarchicznego i upolitycznionego. Stało się to widoczne zwłaszcza w ostatnich latach tego pontyfikatu. Cornwell zwraca uwagę na paradoksalny charakter osobowości Jana Pawła II. Pisze:

Stał się on żywą homilią cierpliwości i siły, dzięki czemu zyskał sympatię całego świata, ale liczący miliard [wyznawców] Kościół był w coraz większym stopniu rządzony przez [papieskiego] polskiego sekretarza i małą grupę starych, reakcyjnych kardynałów. Mieliśmy do czynienia z pontyfikatem, w którym papież głosił herezję: mówił biskupom i wiernym, że nie powinni dyskutować na temat kapłaństwa kobiet. Razem z nim Kościołem kierował kardynał kurialny pouczający, iż prezerwatywy zabijają, i pozwalający na honorowanie prałatów odpowiedzialnych za ukrywanie pedofilów w sutannach[33].

Te surowe stwierdzenia zyskują w ostatnich latach potwierdzenie w raportach sporządzanych przez Watykan w sprawie takich notorycznych przestępców seksualnych jak założyciel meksykańskiego zakonu Legion Chrystusa Marcial Maciel Degollado[34], czy były już (od 2018 roku) kardynał Kościoła amerykańskiego Theodore McCarrick, który w ostatnich latach życia Jana Pawła II zrobił zawrotną karierę mimo ciążących na nim zarzutów nadużyć seksualnych wobec nieletnich.

Czy ostatecznie nie okaże się tak, że mesjański mit uniwersalny, który zdaniem wielu właśnie w postaci Karola Wojtyły uzyskał swoją najpełniejszą realizację właśnie w konfrontacji z ciemną stroną jego pontyfikatu, nie zostanie skompromitowany? Wiele wskazuje, że tak właśnie się stanie w najbliższej przyszłości.

Odwołam się do opinii Thomasa Doyle’a, który był jednym z pierwszych duchownych katolickich, który w wielu publikacjach zwracał uwagę na problem pedofilii w Kościele katolickim[35]. Jego zdaniem sposobem dotarcia do istoty osobowości Karola Wojtyły jest poznanie jego stosunku do pedofilii w Kościele. W Polsce ten temat stanowił do niedawna prawdziwe tabu. W prywatnym liście do mnie z 10 grudnia 2019 roku Doyle napisał:

Stało się dla mnie i dla innych jasne, że Jan Paweł II był człowiekiem o wielu twarzach. Grał świętego papieża dla tłumów, strażnika ortodoksji dla tak zwanych konserwatystów, ale jego prawdziwa twarz była niewidoczna publicznie. On i jego mały pomocnik Dziwisz [obecnie emerytowany kardynał Stanisław Dziwisz] byli głęboko skorumpowani, a pod pozorem pobożności skrywali brudy.

Można więc powiedzieć – cytując słynny poemat C.K. Norwida – „że ideał sięgnął bruku”.

avatar

Stanisław Obirek

Profesor

Teolog, historyk, antropolog kultury, profesor nauk humanistycznych, profesor zwyczajny Uniwersytetu Warszawskiego, były jezuita. Ur. 1956
Więcej w Wikipedii

Bibliografia

  1. T. ULEWICZ, Sarmacja. Zagadnienie sarmatyzmu, Kraków 2006, Collegium Columbinum.
  2. J. S. BYSTROŃ, „Megalomania narodowa”, w: Tematy, które mi odradzano. Pisma etnograficzne rozproszone, Warszawa 1980, PIW, s. 285.
  3. Tamże, s. 296.
  4. Tamże, s. 306.
  5. J. Tazbir, Polska przedmurzem Europy, Warszawa 2004, Twój Styl.
  6. Tamże, s. 152.
  7. Tamże, s. 210.
  8. B. ANDERSON, Wspólnoty wyobrażone. Rozważania o źródłach i rozpowszechnianiu się nacjonalizmu, przekł. S. Amsterdamski, Kraków – Warszawa 1997, Znak.
  9. E. GELLNER, Narody i nacjonalizm, przeł. T. Hołówka, Warszawa 1991, PIW, s. 9.
  10. Tamże, s. 72 i 151.
  11. M. BOBROWNICKA, Narkotyk mitu. Szkice o świadomości narodowej i kulturowej Słowian zachodnich i południowych, Kraków 1995, Universitas.
  12. J. TALMON, The Myth of Nation and Vision of Revolution: The Origins of Ideological Polarization in the 20th Century, Berkeley 1982, The University of California Press, s. 126.
  13. M. PILOT. Nowy matecznik, Kraków 2012, Wydawnictwo Literackie, s. 279.
  14. D. BEAUVOIS, Trójkąt ukraiński. Szlachta, carat i lud na Wołyniu, Podolu i Kijowszczyźnie 1793–1914, przeł. K. Rutkowski, wyd. 2, Lublin 2011, Wydawnictwo UMCS, s. 258.
  15. Tamże, s. 717.
  16. A. WALICKI, Mesjanizm Adama Mickiewicza w perspektywie porownawczej, Warszawa 2006, Wydawnictwo IFiS PAN, s. 12.
  17. Tamże, s. 91.
  18. Tamże, s. 145.
  19. BYSTROŃ, „Megalomania narodowa”, dz. cyt., s. 306.
  20. Zob. A. ROCCUCCI, „Russia, l’utopia con i piedi per terra”, w: Limes 8 (2013), s. 1-14 i O. KUSHNIR, “Messianic Narrations in Contemporary Russian Statecraft and Foreign Policy”, w: Central European Journal of International and Security Studies, 13 (2019), s. 37-60.
  21. O. TOKARCZUK, K. Kubisowska, Światy bizarne, „Tygodnik Powszechny” 2018, nr 14, s. 91–92.
  22. D.A. HOLLINGER, Postethnic America. Beyond Multiculturalism. Tenth Anniversary Edition with a New Postscript by the Author, New York 2005, Basic Books, s. 219–220.
  23. Por. “Peculiare è stata poi l’esasperata accelerazione da Karol Wojtyła impressa alle procedure di riconoscimento del carattere di beato e di santo, che hanno costellato l’intero arco del suo pontificato. In tal modo si è drasticamente accentuato il rapporto tra papato e santità”. R. RUSCONI, “Santo padre, Padre Santo: a proposito del riconoscimento della santita dei romani pontefici”, w: Hagiologica. Studi per Reginaldo Gregoire, t. I, Fariano 2012, Monastero San Silvestro Abate.
  24. P. ROJEK, Liturgia dziejów. Jan Paweł II i polski mesjanizm, Kraków 2016, Wydawnictwo M.
  25. Zob. I. DUDKIEWICZ, Pokolenie JP2 to nie my, „Kontakt” zima 2019, nr 41, s. 4–7.
  26. Zob. A. BONIECKI, Kalendarium życia Karola Wojtyły, Kraków 1983, Znak.
  27. Zob. J. PONIEWIERSKI, Pontyfikat 1978–2005, Kraków 2005, Znak.
  28. G. Weigel, Witness to Hope. The Biography of Pope John Paul II, New York 1999, Cliff Street Books.
  29. Zob. J.W. O’MALLEY, Co się zdarzyło podczas Soboru Watykańskiego Drugiego, przekł. A. Wojtasik, Kraków 2011, Wydawnictwo WAM.
  30. T. J. REESE, Watykan od wewnątrz. Polityka i organizacja Kościoła katolickiego, przeł. M. Betley, Warszawa 1999, Książka i Wiedza, s. 303.
  31. J. GAWRONSKI, Kolacja z papieżem, wstęp E. Betizza, przekł. M. Woźniak, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2017, s. 71–72.
  32. Zob. J. Cornwell, The Pope in Winter: The Dark Face of John Paul II’s Papacy, London 2004, Viking.
  33. Tamże, s. XIII.
  34. Zob. D. Yallop, The Power and the Glory. Inside the Dark Heart of Pope John Paul II’s Vatican, New York 2007, Basic Books.
  35. Zob. T.P. Doyle, R.A.W. Sipe, P.J. Wall, Sex, Priests, and Secret Codes: The Catholic Church’s 2,000 Year Paper Trail of Sexual Abuse, Los Angeles 2006, Volt Press.
Print Friendly, PDF & Email

11 komentarzy

  1. Yac Min 2020-04-07
  2. Obirek 2020-04-07
    • asc 2020-04-08
  3. tyfaszy100 2020-04-07
  4. poltiser 2020-04-07
  5. tyfaszy100 2020-04-07
  6. Jerzy Łukaszewski 2020-04-08
    • Obirek 2020-04-08
      • tyfaszy100 2020-04-11
  7. wejszyc 2020-04-09
  8. Musz 2020-04-10
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com