11.05.2020

Tadeusz Rydzyk wystąpił w nowej roli. Tym razem postanowił ogłosić wszem wobec co myśli o koronawirusie, a zwłaszcza o oburzających ograniczeniach związanych z pandemią.
Po prawdzie nie jest w tym oryginalny, bo ekspertów wirusologów ostatnio wysp prawdziwie wiosenny. Jednak wywód dr. Rydzyka zasługuje na uwagę, zaleca się bowiem interesującą mieszaniną teologii, a zwłaszcza jej działu pozostającego w styku z finansami. Chodzi oczywiście o praktyki religijne połączone z regularnym dopływem gotówki dla sprawującego pieczę nad ich prawidłowym i ortodoksyjnym spełnianiem.
Propozycje interpretacyjne innych pobożnych kapłanów kościoła — takich jak prof. Guz czy bp Dzięga — to niewinne szczebiotanie wobec solidnej wykładni twórcy imperium medialnego z Torunia. Tutaj nie ma wątpliwości, jest wiedza pewna i niepodlegająca żadnym wątpliwościom.
Zacznijmy od tego, czym są narzucone naiwnemu narodowi obostrzenia i w czyim interesie zostały (oczywiście przez wraże ateistyczne siły) wprowadzone. Nie zostało to nazwane wprost, ale człowiek inteligentny wie, kim „oni” są. Rzecze Rydzyk:
To jest wyziębianie religijności. Zrobili wprost panikę, ludzie się przestraszyli. Mówili: nie wchodźcie do kościoła, tylko pięć osób. Rozumiem, że trzeba zachować pewne przepisy higieniczne i zdrowie jest ważne, ale dla nas chrześcijan, katolików jest ważniejsze zdrowie ducha. My mamy życie wieczne. Widzę różne niebezpieczeństwa. Na szczęście w Polsce większość duchownych zachowała się z rozumem, ze zmysłem wiary.
No więc na szczęście nie ulegliśmy panice i nie zaprzestaliśmy chodzenia do kościoła i obecnie gremialnie wracamy do przybytków świątynnych. Nam, polskim katolikom, nikt nie będzie dyktował, co mamy robić!
Jeśli ktoś miał wątpliwości, dlaczego minister Szumowski pospołu z premierem Morawieckim ograniczyli (przyznajmy: niechętnie i z dużym opóźnieniem) ilość wiernych w kościołach, to Rydzyk dał jasną wykładnię tych poczynań:
Obyśmy się w Polsce nie dali. Dla mnie było to nie do przyjęcia, dla mojej wiary, że kościoły zamykali, a sklepów nie zamykali. Musimy sobie przemyśleć i zobaczyć, gdzie daliśmy się — za przeproszeniem — puścić w taki kanał zła.
No i proszę, zaprzyjaźniony z Radiem Maryja rząd wyziębia religijność i przykłada rękę do galopującego procesu sekularyzacji. Na to nie może być przyzwolenia. A że papież Franciszek myśli inaczej i sam się pokornie podporządkował wszelkim ograniczeniom i nawet innym radzi to samo, to dla Rydzyka nie ma żadnego znaczenia.
A może przyczyną oburzenia toruńskiego redemptorysty jest pustoszejąca kasa, wysychające źródła dotychczasowego kwitnącego biznesu? Nie potrafię się opędzić od tej zdrożnej myśli.


Z niego taki ksiądz , jak ze mnie buddysta… On te MLN zabierze ze sobą do grobu….?!
Zostawi swoim licznym dzieciom, fizycznym i / lub duchowym.
Proponuję, aby w ramach „usługi pocztowej” wysyłać do parafii oświadczenia następującej treści: „Ja niżej podpisany …. Polak Katolik… (pełne dane osobowe znane poczcie 🙂 ) zobowiązuję się na własny koszt testować w kierunku zakażenia koronawirusem przed i po każdorazowym uczestnictwie we Mszy Świętej, a w wypadku zakażenia spowodowanego w niej uczestnictwem zobowiązuję się do odbycia 14-dniowej kwarantanny na terenie parafii na koszt proboszcza i do poddania się leczeniu na terenie świątyni z zachowaniem dystansu społecznego min 2 m od każdego księdza w maseczce lub bez”. Jednocześnie oświadczam, że nie skorzystam z żadnego urządzenia medycznego zakupionego przez Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy, a jedynie z łóżek i respiratorów dostarczonych mi bezpłatnie przez fundację Lux Veritatis lub inny podmiot gospodarczy szarej strefy imperium medialnego Tadeusza R. z Torunia (nazwisko i dane osobowe nieznane Poczcie Polskiej, ani żadnemu urzędowi skarbowemu). Amen.
Dobry uczeń Mafii, Cosa Nostra i rDrangeta, Capo dyrektor inwestuje od dawna w legalne (!?) przedsiębiorstwa : m. in. Rząd i Sejm RP.