Stanisław Obirek: Teologia pieniądza dr. Rydzyka

11.05.2020

Photo by OpenClipart-Vectors on Pixabay

Tadeusz Rydzyk wystąpił w nowej roli. Tym razem postanowił ogłosić wszem wobec co myśli o koronawirusie, a zwłaszcza o oburzających ograniczeniach związanych z pandemią.

Po prawdzie nie jest w tym oryginalny, bo ekspertów wirusologów ostatnio wysp prawdziwie wiosenny. Jednak wywód dr. Rydzyka zasługuje na uwagę, zaleca się bowiem interesującą mieszaniną teologii, a zwłaszcza jej działu pozostającego w styku z finansami. Chodzi oczywiście o praktyki religijne połączone z regularnym dopływem gotówki dla sprawującego pieczę nad ich prawidłowym i ortodoksyjnym spełnianiem.

Propozycje interpretacyjne innych pobożnych kapłanów kościoła — takich jak prof. Guz czy bp Dzięga — to niewinne szczebiotanie wobec solidnej wykładni twórcy imperium medialnego z Torunia. Tutaj nie ma wątpliwości, jest wiedza pewna i niepodlegająca żadnym wątpliwościom.

Zacznijmy od tego, czym są narzucone naiwnemu narodowi obostrzenia i w czyim interesie zostały (oczywiście przez wraże ateistyczne siły) wprowadzone. Nie zostało to nazwane wprost, ale człowiek inteligentny wie, kim „oni” są. Rzecze Rydzyk:

To jest wyziębianie religijności. Zrobili wprost panikę, ludzie się przestraszyli. Mówili: nie wchodźcie do kościoła, tylko pięć osób. Rozumiem, że trzeba zachować pewne przepisy higieniczne i zdrowie jest ważne, ale dla nas chrześcijan, katolików jest ważniejsze zdrowie ducha. My mamy życie wieczne. Widzę różne niebezpieczeństwa. Na szczęście w Polsce większość duchownych zachowała się z rozumem, ze zmysłem wiary.

No więc na szczęście nie ulegliśmy panice i nie zaprzestaliśmy chodzenia do kościoła i obecnie gremialnie wracamy do przybytków świątynnych. Nam, polskim katolikom, nikt nie będzie dyktował, co mamy robić!

Jeśli ktoś miał wątpliwości, dlaczego minister Szumowski pospołu z premierem Morawieckim ograniczyli (przyznajmy: niechętnie i z dużym opóźnieniem) ilość wiernych w kościołach, to Rydzyk dał jasną wykładnię tych poczynań:

Obyśmy się w Polsce nie dali. Dla mnie było to nie do przyjęcia, dla mojej wiary, że kościoły zamykali, a sklepów nie zamykali. Musimy sobie przemyśleć i zobaczyć, gdzie daliśmy się — za przeproszeniem — puścić w taki kanał zła.

No i proszę, zaprzyjaźniony z Radiem Maryja rząd wyziębia religijność i przykłada rękę do galopującego procesu sekularyzacji. Na to nie może być przyzwolenia. A że papież Franciszek myśli inaczej i sam się pokornie podporządkował wszelkim ograniczeniom i nawet innym radzi to samo, to dla Rydzyka nie ma żadnego znaczenia.

A może przyczyną oburzenia toruńskiego redemptorysty jest pustoszejąca kasa, wysychające źródła dotychczasowego kwitnącego biznesu? Nie potrafię się opędzić od tej zdrożnej myśli.

avatar

Stanisław Obirek

Profesor

Teolog, historyk, antropolog kultury, profesor nauk humanistycznych, profesor zwyczajny Uniwersytetu Warszawskiego, były jezuita. Ur. 1956
Więcej w Wikipedii

Print Friendly, PDF & Email
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com