Krzysztof Łoziński: Zając, czyli miś na miarę naszych możliwości

16.05.2020

Żyjemy w schizolandzie, republice nawet nie bananowej.

Najważniejszym aktem prawnym jest Porozumienie Dwóch Łotrów, czyli PDŁ. Na mocy PDŁ odwołano wybory, których i tak by nie było, uchylono Konstytucję, złamano kilka ustaw i postanowiono, znów olewając Konstytucję i kilka ustaw, że będą nowe wybory, nie wiadomo, kiedy.

Na mocy PDŁ ogłoszono, co zrobi Sejm, Senat, Prezydent i Sąd Najwyższy. A jak nie zrobią? No to PDŁ ich unieważni.

Co ciekawe, wszyscy nagle uwierzyli, takie objawienie PDŁ, że te nowe wybory będą demokratyczne, wolne, równe i tajne.

Zając się uśmiał, objawienie PDŁ działa.

Ale to nie wszystko. W Sądzie Najwyższym został powołany na stanowisko, którego nie ma, facet wąchający grzybki i spacerujący nocą w szlafroku. Widać grzybki nie pomogły, bo sam się odwołał. Prezydent (na mocy PDŁ) go powołał, a on (bez mocy PDŁ) się odwołał. No to Prezydent powołał innego faceta, który według prawa obowiązującego przed PDŁ nie jest sędzią, znów na stanowisko, którego nie ma. Ten nowy facet nie wącha grzybków, ale ma objawienia (objawia mu się Prezes). Ma on tak zachachmęcić, by prezydent wybrał nowego prezesa SN, który to sąd oceni ważność wyborów PDŁ, w których prezydent kandyduje.

Sam na siebie to baron Münchhausen wskakiwał, ale nawet on wyboru samego siebie nie zatwierdzał. Zając znowu się uśmiał.

Przy okazji, w sprawie wyborów, których nie było i być nie mogło, mieszkający na granicy Marymontu „żoliborski ćwierćinteligent” założył sobie skrzynkę pocztową. O tym fakcie doniosłym poinformował telewizja schizolandu, a policja tak się przejęła, że tej skrzynki dzień i noc pilnuje.

Dlaczego pilnuje? No, żeby ktoś do skrzynki na listy nie wrzucił listu. No bo co można wrzucać do skrzynki na listy? Może kartofle. A jakby nie ta policja, to ktoś mógłby wrzucić list o nieznanej treści, na przykład powołanie do wojska.

Podobno na mocy PDŁ wkrótce w schizolandzie będzie można pisać tylko listy znanej treści, w celu ochrony Prezesa, czyli 1/2 PDŁ.

Postanowiłem zrobić eksperyment. Też założyłem sobie skrzynkę na listy. A tu telewizja nic, policja nic i tylko przechodzące psy siusiają na słupek. Cóż nie jestem 1/2 PDŁ.

Schizoland ma tendencję rozwojową.

A dlaczego zając ma być misiem na miarę naszych możliwości? Bo tego wszystkiego Bareja, Mrożek i Orwell do spółki by nie wymyślili.

Krzysztof Łoziński

Emeryt

Ur. 16 lipca 1948 r., aktywista wydarzeń marca 68. Były działacz opozycji antykomunistycznej z lat 1968-1989, wielokrotnie represjonowany i dwukrotnie za tę działalność więziony.

Członek Honorowy KOD i NSZZ „Solidarność”

Autor o sobie

Print Friendly, PDF & Email

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com