13.07.2020

Pytanie, jak zachowa się nowy Prezydent, to pytanie o to, co lepsze: jątrzenie, czy zgoda. Jątrzenie przynosi korzyści, zgoda niesie niepewność. Do jątrzenia nie trzeba wielkiego rozumu, do zgody konieczny jest niegumowy kręgosłup.
Mocny kręgosłup pozwala na niezależność, czyli na dysponowanie poglądami niesterowalnymi z zewnątrz.
Nowy Prezydent ujrzał milionowe tłumy popierających go wyborców. Zobaczył też zmasowane siły rządowe występujących oficjeli. Nawet prezes jego partii zaangażował się w kampanię i wychwalał go zaciekle.
Kiedy podliczy się wszystkie zachwyty i aplauzy, dojść można do wniosku, że przy tak silnym mandacie społecznym stać Prezydenta na samodzielne wyciągnięcie ręki do zgody z opozycją. Stać go też na sprzeciw wobec nietrafnych rozporządzeń Prezesa PiS.
Nie wiadomo jednak, co zrobi, gdy minie mu euforia z powodu sukcesu; moje naiwne gdybanie kończy się na tradycyjnych wątpliwościach. Dla naprzykładu: banalne przyzwyczajenie do słuchania zwierzchnika, nawyk do bycia uległym woli swojego pryncypała, to nie dmuchanie w kij. Albo: jak nie pluć, kiedy sytuacja temu sprzyja?
Z drugiej strony osiągnięte zwycięstwo jest połowiczne i jest spora kupa nieprzekonanych. Ludzi odpornych na wciskanie kitu i tak samo zatwardziałych w mądrości, jak zwolennicy płaskiej ziemi na głupotę. Warto ich zagospodarować. Porozumieć się z nimi.
Prezydent wkroczył w następną kadencję i od niego zależy jej wygląd. Od niego zależy, jak będzie oceniany przez Naród. Czy w połowie źle, czy w całości dobrze.

Marek Jastrząb
Pisarz
Debiutował w 1971 roku na łamach „Faktów i Myśli”. Drukował także w wielu innych czasopismach swoje opowiadania, felietony, eseje, recenzje teatralne i oceny książek. Jego prozatorskie miniatury były wielokrotnie emitowane w Polskim Radiu w Bydgoszczy.
źródła obrazu
- jastrzab: BM
