Arkadiusz Głuszek: Jak Wam się podoba?

Photo by DWilliams on Pixabay

02.09.2020

Codziennie jesteśmy bombardowani wynalazkami partyjnych spin-doktorów i żeby móc wyrobić sobie własny pogląd potrzebujemy faktów, a nie propagandy. Poniżej zestawiam pokrótce założenia programowe Partii Demokratycznej i Partii Republikańskiej.
|
Prezydent Trump nazywa senatora Berniego Sandersa marksistą. Bernie Sanders jest czołową postacią progresywnych demokratów i twórcą podstaw programowych dla swojej partii. Opublikowane dwa lata temu 10 punktów programowych deklaruje następujące działania w przyszłości:

  1. Podwyższenie płacy minimalnej i indeksowanie jej później do mediany wzrostu płac. Ten punkt jest według mnie jedyną tradycyjnie socjalistyczną deklaracją w całym programie, ale trzeba też pamiętać, że wysokość płacy minimalnej nie została zmieniona od 2008 roku.
  2. Stworzenie systemu powszechnej opieki zdrowotnej, obejmującej wszystkich obywateli, podobnej do tych istniejących już w pozostałych 20 najbardziej rozwiniętych krajach świata. Tutaj nie ma co komentować.
  3. Podjęcie prawnych działań w walce ze zmianami klimatycznymi. Moim zdaniem rynek sam pokazał swoją regulacyjną moc powodując zamykanie elektrowni węglowych, których prowadzenie po prostu przestało się opłacać. Ale państwo posiada narzędzia kształtowania opinii publicznej i wspierania pożądanych zachowań proekologicznych. Segregacja śmieci na przykład w bardzo wielu miejscach jest wciąż nieznana.
  4. Reforma systemu penitencjarnego. Położenie kresu sytuacji, że Stany Zjednoczone mają więcej ludzi w więzieniach niż jakikolwiek inny kraj na Ziemi. Inwestowanie w miejsca pracy i edukację dla młodych ludzi zamiast w więzienia. Warto tutaj zaznaczyć, że w USA funkcjonują prywatne więzienia. To biznes jak każdy inny.
  5. Kompleksowa reforma imigracyjna, która ma też doprowadzić do legalizacji ponad 11 milionów nielegalnych imigrantów, szczególnie dzieci. Znane są przykłady niezwykle utalentowanych dzieci, które odniosły głośne szkolne sukcesy, a które dzisiaj, w dobie Trumpa, zostałyby bezwzględnie deportowane albo zamknięte w klatkach przy granicy. Na latynoskich imigrantach opiera się niemal całe amerykańskie budownictwo i rolnictwo. I sieci powszechnie lubianych meksykańskich restauracji.
  6. Reforma podatkowa. W czasach ogromnych i rosnących nierówności, zarówno w dochodach, jak i majątku, Kongres powinien uchwalić prawo, które wymaga od bogatych ludzi i dużych korporacji płacenia należnych podatków. Faktem jest, że istnieją w kraju duże, niezwykle dochodowe korporacje, które nie płacą ani grosza federalnego podatku dochodowego. Niektórzy światli i sławni miliarderzy, jak np. Bill Gates czy Warren Buffett sami twierdzą, że płacą zbyt niskie podatki.
  7. Pogram inwestycji w infrastrukturę o wartości ponad 1 biliona dolarów. Od dziurawych dróg i rozpadających się mostów, przez dziurawe sieci łączy szerokopasmowych i przestarzałą sieć elektryczną po toksyczną wodę pitną i zrujnowane wały przeciwpowodziowe i tamy. Tutaj aż w oczy kole fakt, że za unowocześnianiem dobra publicznego historycznie już stoją Demokraci, począwszy od Roosevelta. Najwspanialsza według mnie twarz Ameryki to National Park Service. To coś o wiele więcej niż wytyczenie granic ochrony przyrody i zabytków kultury. Za to lubię Roosevelta.
  8. Obniżenie cen leków na receptę. Amerykanie płacą najwyższe na świecie ceny leków na receptę, ponieważ w przeciwieństwie do innych krajów Stany Zjednoczone nie regulują bezpośrednio cen leków. Ceny wielu leków są dziesięć razy wyższe niż np. w Kanadzie. Ktoś może zaprotestować, że to przecież naturalna gra rynkowa, ale przypomnę, że leków nie kupuje się dobrowolnie (przynajmniej tych drogich), a w USA nie ma systemu powszechnej opieki medycznej i wiele osób po prostu bankrutuje (bankructwo konsumenckie) po poddaniu się leczeniu. Albo umiera.
  9. Zniesienie płatnych studiów na uczelniach publicznych i zredukowanie długów studenckich. W wysoce konkurencyjnej gospodarce światowej trzeba mieć najlepiej wykształconych pracowników. Każda młoda osoba w Ameryce, niezależnie od dochodów, powinna otrzymać możliwość wykształcenia potrzebnego do znalezienia przyzwoitej pracy i awansu do klasy średniej. Ciekawe, dlaczego rozumieją to o wiele lepiej Demokraci niż wszyscy inni, nazywający się apologetami wolnego rynku? Wolny rynek od kołyski to czysta abstrakcja dla ludzkiej cywilizacji (albo czysta natura jak kto woli) i taka sama religia jak każda inna.
  10. Rozbudowa systemu ubezpieczeń społecznych. W Ameryce w złym guście jest mówienie, że jakieś inne państwo robi coś lepiej (takie ich dziwactwo). Progresywni Demokraci wzorują się na systemach ubezpieczeń społecznych krajów Unii Europejskiej, ale nie mówią tego głośno.

Prezydent Trump wzywa ludzi do obrony Ameryki przed progresywnym skrzydłem Partii Demokratycznej, które, jak mówi, zamierza wprowadzić komunizm, uczynić z Ameryki Wenezuelę i doprowadzić kraj do katastrofy. A Joe Biden jest jedynie marionetką w ich rękach.

Jeśli jesteś uczciwym, ciężko pracującym obywatelem i martwisz się o dobro ojczyzny, powinieneś oddać głos na Donalda Trumpa i Partię Republikańską – mówią Republikanie. Ale co dokładnie oznacza dobro ojczyzny? W prawicowej prasie amerykańskiej można znaleźć podstawy programowe Partii Republikańskiej (David Frum. The Platform the GOP Is Too Scared to Publish. What the Republican Party actually stands for, in 13 points. The Atlantic, 25 sierpień 2020). Z jakiś względów Partia Republikańska nie zdecydowała się na ich szerokie upublicznienie. Frum pisze o programie, że poszczególne jego punkty odpowiadają też jego własnym poglądom, ale przytomnie zauważa, że to właściwie program wyborczy napisany na potrzeby własnego elektoratu. To nie jest program, który może przyciągnąć nowych wyborców. To program, który doskonale odzwierciedla poglądy zwolenników prezydenta Trumpa.

  1. Obniżenie podatków. Autor pisze, że najważniejszym mechanizmem polityki gospodarczej, nie jedynym, ale najważniejszym, jest optymalizacja obciążeń podatkowych najbogatszych obywateli. Cytuję: „Obniżenie ich opodatkowania, tak jak to zrobili Republikanie w 2017 roku, przyniesie wszystkim dobrobyt. Gospodarka przeżyła chwilowe spowolnienie, ale dzięki obniżce podatków w 2017 roku nastąpi znaczące jej ożywienie. Żadna dalsza zmiana polityki gospodarczej nie jest wymagana z wyjątkiem możliwych kolejnych cięć podatków”. Wielu ludzi podziela wizję libertariańską, że bogaty lubi się dzielić z najbiedniejszymi. Piszę o tym, bo być może wyborcy podświadomie liczą, że z niezapłaconych podatków bogaczy skapnie coś do ich kieszeni. Sprawdziłem to. Spośród najbogatszych ludzi w Ameryce tylko ok. 20-30% wspiera działania charytatywne i dzieli się swoim majątkiem.
  2. Covid-19. „Koronawirus to przesadnie rozdmuchany problem” – pisze autor. „Przecież nie jest on wcale taki niebezpieczny i wkrótce samoistnie zaniknie.” Autor powtarza opinię Republikanów, że wszystkie państwa powinny jak najszybciej ponownie otworzyć swoje gospodarki i zaakceptować wynikające z tego otwarcia straty w ludziach jako koszt, który warto zapłacić. Kolejni zmarli to na pewno zdaniem teoretyków z kręgów obecnego prezydenta lepsze rozwiązanie niż ratowanie każdego pojedynczego życia kosztem zamknięcia krajowych gospodarek. Na koniec autor przytacza opinię, że noszenie maseczek na twarzy jest bezużyteczne i teatralne. A może nawet wręcz sprzyjające rozprzestrzenianiu się wirusa.
  3. Zmiany klimatyczne. To kolejny przesadnie rozdmuchany problem – pisze autor z przekonaniem. „To prawdopodobnie się nie dzieje. Jeśli tak się dzieje, nie warto się tym martwić. Jeśli warto się tym martwić, z pewnością nie warto płacić bilionów dolarów na próby wpłynięcia na to zjawisko. Jeśli jest to rzeczywiste zagrożenie, w swoim czasie zajmą się nim technologie jutra” – taką uspokajającą tezę przytacza autor. Za autorami programu przekonuje, że przepisy narzucające nam ochronę środowiska naturalnego niepotrzebnie hamują wzrost gospodarczy.
  4. Chiny. W sprawie Chin, które stały się ekonomicznym i geopolitycznym konkurentem znajdziemy w omawianym artykule krótki komentarz postulujący większe inwestycje w zbrojenia w celu pokonania Chin na morzach, w kosmosie i w cyberprzestrzeni. Dość surowo wygląda stwierdzenie, polityka gospodarcza USA powinna przyjąć za punkt wyjścia, że stosunki z Chinami są grą o sumie zerowej. Kiedy Chiny wygrywają, USA przegrywają i odwrotnie.
  5. Świat. W sprawach międzynarodowych znalazło się nieco szersze omówienie. Autor powtarza za twórcami programu, że międzynarodowe układy handlowe i sojusze wojskowe zbudowane po II wojnie światowej są już przestarzałe. Co z tego, że Ameryka nadal potrzebuje partnerów, zwłaszcza Izraela i być może Rosji. – pyta autor – skoro czasy NATO i Światowej Organizacji Handlu dobiegły końca. „Unię Europejską należy traktować jako rywala, Wielką Brytanię i Japonię jako kraje podporządkowane, a Kanadę, Australię i Meksyk jako kraje zależne” – pisze autor. Dodaje następnie, że jeśli Ameryka będzie działać zdecydowanie, wszyscy jej sojusznicy będą musieli podążyć za działaniami USA, czy im się to podoba, czy nie. Sojusznicy będą musieli podporządkować się polityce USA wobec Iranu.
  6. Opieka zdrowotna. Nieco szokująco brzmi stanowcze twierdzenie, że opieka zdrowotna to zakup jak każdy inny. Według Republikanów każda osoba indywidualnie powinna negocjować i zawierać najlepsze dla siebie umowy ubezpieczeniowe, przy minimalnym nadzorze ze strony rządu. Logicznie brzmi przekonanie, że ci, którzy płacą więcej, powinni otrzymywać więcej. Ale dalej jest już straszniej – „ci, którzy nie mogą zapłacić, muszą zdać się na Medicaid, przyjmować jałmużnę od innych albo w ogóle zrezygnować z leczenia”.
  7. Prawo wyborcze. Tu autor zaczyna od prostego stwierdzenia, że prawo do głosowania w wyborach to przywilej. Dalej rozwija koncepcję Republikanów, że poszczególne stany powinny mieć „dużą swobodę w regulowaniu tego przywileju w taki sposób, aby zminimalizować oszustwa wyborcze, które są powszechne wśród Czarnych Amerykanów i społeczności nowych imigrantów”. Jest to niemal powtórzenie słów Trumpa, a kolejne zdanie, że „rola rządu federalnego powinna koncentrować się na zapobieganiu nadużywania U.S. Postal Service przez Demokratów, którzy chcieliby w ten sposób umożliwić oszustwa wyborcze swoim wyborcom.” – to już prawdziwie propagandowa wrzutka. A chodzi po prostu o możliwość głosowania korespondencyjnego.
  8. Rasizm. „Rasizm wobec osób czarnoskórych przestał być ważnym problemem”. Co? Trudno uwierzyć, że wielka, poważna Partia Republikańska zaprzecza rzeczywistości. Oni uważają, że dzisiaj najbardziej prawdopodobnymi celami dyskryminacji są biali, chrześcijanie i osoby pochodzące z Azji, starające się o przyjęcie na uczelnie wyższe (ciekawa wrzutka). Że w konsekwencji siły policyjne będące w gestii rządu federalnego powinny skoncentrować się na ich ochronie w ramach obrony praw obywatelskich. Ochronie praw obywatelskich Białych, nie Czarnych. Trump w przemówieniu do swoich zwolenników mówił po zabójstwie Floyda, że to biali są kreatywnymi ludźmi, którzy rozwijają kraj i nie powinno im się zawracać głowy sprawą klęczenia na szyi jakiegoś Czarnego.
  9. Prawo. Autor przytacza cel dla sądownictwa. „Sądy powinny stopniowo i ostrożnie zmierzać do wyeliminowania błędu popełnionego w 1965 roku, kiedy uznanie życia seksualnego kobiet jako sfery ich wyłącznej prywatności zostało podniesione do rangi konstytucyjnego prawa” – pisze autor. Oczywiście, że chodzi o spełnienie postulatów środowisk pro-life i doprowadzenie do całkowitego zdelegalizowania aborcji i nowoczesnych środków antykoncepcyjnych. Ale nietrudno można sobie wyobrazić inne konsekwencje zrealizowania powyższego punktu.
  10. Etyka w polityce i finansowanie partii politycznych. Kolejny punkt jest właściwie o Donaldzie Trumpie. Autor pisze za twórcami programu, że reformy dotyczące etyki w polityce po wybuchu afery Watergate poszły za daleko. „Powinniśmy z zadowoleniem przyjąć gotowość do udzielania nieograniczonych i tajnych darowizn na potrzeby kampanii wyborczych. Zbyt surowe przepisy dotyczące konfliktu interesów uniemożliwiają dostęp do służby publicznej bogatym i odnoszącym sukcesy przedsiębiorcom…” Biedni, skrzywdzeni miliarderzy – przychodzi od razu na myśl. Impeachment impeachmentem, ale zdaniem autorów programu administracja Trumpa spełniła wszelkie rozsądne standardy etyczne.
  11. Imigranci. Mur na granicy z Meksykiem – sztandarowy projekt prezydenta Trumpa oceniony został jako właściwa polityka spowolnienia nielegalnej imigracji. Autor przytacza przekonanie, że najważniejszym republikańskim priorytetem w nowelizowanych przepisach imigracyjnych powinno być jak największe opóźnienie uzyskania pełnego obywatelstwa, praw do głosowania i świadczeń zdrowotnych dla osób, które nielegalnie wjechały do ​​kraju. Co tu komentować, wylano już morze atramentu. Izolacjonizm jaki jest, każdy widzi.
  12. Porządek i bezpieczeństwo obywateli. Nie zabrakło też odniesienia do rewolucji młodej Ameryki. Ale autor formułuje to w ten sposób: „Kraj jest ostatnio ogarnięty falą przestępczości i bezprawia w wyniku działalności ruchu Black Lives Matter i jego krytyki skierowanej wobec policji.” Uspokajająco brzmi zapewnienie, że wykroczenia policji, takie jak w sprawie George’a Floyda, powinny zostać ukarane. Ale natychmiast następuje uderzenie: „Obecnie priorytetem powinno być powstrzymanie przestępczości poprzez wzmocnienie sił i działań policji.” – czyli dokładnie odwrotnie do postulatów obywatelskich. To jest wręcz deklaracja wydania wojny własnemu społeczeństwu. Nie zapominajmy jednak, że omawiany program to program skierowany do własnego elektoratu. Ostatnio po wydarzeniach w Kenosha i Portland prezydent Trump wziął w obronę białych supremacjonistów, którzy strzelali do protestujących. Także tego, który zastrzelił trzy osoby. FBI i policja otwarcie sprzyja Trumpowi i nie przeszkadza uzbrojonym białym milicjom. Za to brutalnie pacyfikuje manifestantów. Trump nazywa ich wrogami Ameryki. Trzeba tutaj dodać, że zaczęło się przekonywanie opinii publicznej, że wybór Bidena będzie oznaczał przemoc i grabieże w miastach. Ale przecież Biden jeszcze nie jest prezydentem…
  13. Ostatni, 13 punkt to smaczek. Mówi on o tym, że grzeczność i szacunek to co prawda cenione zasady w życiu codziennym, jednak w obliczu przytłaczającego i niesprawiedliwego ataku mediów i konspirujących wpływowych grup w administracji państwowej, biznesie i Kongresie … tutaj muszę przerwać dla wyjaśnienia tego przewrotnego stwierdzenia. Amerykańskie deep state jest znanym i popularnym w Ameryce pojęciem z zakresu teorii spiskowych. Oznacza wszelkie grupy spiskowców, bractw, tajnych stowarzyszeń ulokowanych w jądrze władzy dzięki wpływowym politykom, przedsiębiorcom i intelektualistom. Autor przytacza tutaj opinię, że te wspomniane ataki na prezydenta Donalda Trumpa w pełni usprawiedliwiają sporadyczne ekscesy Trumpa na Twitterze i podczas jego przemówień na spotkaniach ze zwolennikami. To według autorów programu wybaczalne reakcje na znacznie poważniejsze wykroczenia innych.

Podsumowując, jeżeli Donald Trump wygra listopadowe wybory, to mamy już nakreślony obraz kraju jakim stanie się Ameryka.

Arkadiusz Głuszek

Print Friendly, PDF & Email
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com