Ożeniony ze szlachcianką (4)

26.09.2020

Grażyna nie zna rodowodu Klemensa Mackiewicza, swego dziadka od strony matki, ale pamięta opowiadania o herbie Ślepowron, który miał oznaczać szlacheckie pochodzenie Mackiewiczów Litwy.

Nosicieli tego herbu o nazwisku Mackiewicz jest w herbarzu 992. Znalezienie wśród nich rodu Klemensa jest niemożliwe. Ale wiadomo, że Klemens Mackiewicz był z rodziny zesłańców po Powstaniu Styczniowym (1863 – 1864), a wśród jego uczestników pojawia się nazwisko księdza Antoniego Mackiewicza, a z nim nazwisko jego ojca Tadeusza Mackiewicza, szlachcica zaściankowego z okolic Cytowian na Litwie.

U góry: Ksiądz Antoni Mackiewicz
urodzony w roku 1826;
U dołu: Zygmunt Sierakowski

Urodzony w roku 1926 syn Tadeusza — Antoni Mackiewicz, wstąpił w roku 1850 do seminarium duchownego w Worniach, zostając znanym kaznodzieją wileńskim. W 1863 roku był inicjatorem Powstania Styczniowego na Litwie. Na czele 250 ochotników ruszył do puszczy krakinowskiej. Pod Magianami zostali zaatakowani przez Rosjan. Mimo że większość niewprawionych w boju chłopów uciekła z pola bitwy, po połączeniu się z odziałem pułkownika Bolesława Dłuskiego, bitwa zakończyła się zwycięsko.

Następnie na czele 120 powstańców, ksiądz Mackiewicz połączył się w Puszczy Zielonej, ze zgrupowaniem Zygmunta Sierakowskiego liczącym 2,500 żołnierzy, w którym Mackiewicz dowodził 3 batalionem, biorąc udział w marszu na Kurlandię.

Boleslaw Dluski

Marsz zakończył się klęską pod Sznurkiszkami, w której zgrupowanie Sierakowskiego zostało rozbite.

Zebrawszy rozbitków, ksiądz Mackiewicz dołączył do oddziału Jana Stanisława Pisarskiego, z którym odnieśli zwycięstwo pod Cytowianami. Dalej skierowali się na Żognity, gdzie zgrupowanie poniosło porażkę. W lecie 1863 Mackiewicz rozbudowywał bazę powstańczą, likwidując rosyjską administrację i posterunki policji. W końcu listopada miał pod bronią 272 partyzantów. Gdy po kolejnej klęsce zgromadzenie zostało rozbite, ksiądz Mackiewicz rozpuścił oddział rozkazując żołnierzom zgłosić się na wiosnę 1864, sam zaś zamierzał udać się do Francji. W czasie przeprawy przez Niemen został zaaresztowany przez rosyjskich żandarmów i skazany na karę śmierci przez powieszenie, wykonaną 28 grudnia 1863 roku. Jest podejrzenie, że wydali go towarzysze podróży.

“Aresztowanie powstańca”, Stanisław Masłowski, 1910

Zakładamy, że nieznany nam z imienia, brat księdza Antoniego Mackiewicza, pod jego wpływem też brał udział w Powstaniu Styczniowym i że to on był pradziadkiem Grażyny zesłanym na Syberię z żoną i urodzonym w 1860 roku Klemensem Mackiewiczem, dziadkiem Grażyny.

Z opowiadań matki Grażyny wiadomo, że dopiero w wieku lat czterdziestu (1900), w życiu dziadka Klemensa Mackiewicza pojawiła się, o 20 lat od niego młodsza, Aniela Karpowiczówna. Wśród nazwisk szlachty wileńskiej zebranych z kościelnych metryk urodzenia, poza Mackiewiczami (Wilno, 1841 -1906), znajdują się również Karpowiczowie (Wilno 1807-1898), których herbu nie udało nam się znaleźć. A więc wybranie po długich poszukiwaniach na syberyjskim bezludziu — szlachcianki za żonę, potwierdza zasadę, że rody szlacheckie utrzymywały się poprzez małżeństwa, nie stan materialny. W ten sposób Grażyna stała się podwójną szlachcianką. Mówiło się, że Mackiewiczowie mieszkali na wsi pod Czelabińskiem i zajmowali się stolarstwem.

Jacek Malczewski:
Wigilia zesłańców. 1912
Tuż przed planowanym powrotem do Polski ich zesłanie miało swój tragiczny finał. Na odwrocie tego zdjęcia jest notatka matki Grażyny

Babcia Aniela lat kolo 40, rosyjskim zwyczajem, leży w otwartej trumnie. Po prawej jej mąż Klemens Mackiewicz, dalej najmłodszy ich syn Henryk, późniejsza matka Grażyny — Zofia, jej brat Teodor, siostry Leonia, Klementyna i trzecia, której imię wypadło Grażynie z pamięci.

Matka Grażyny mówiła, że podróż do Polski trwała kilka miesięcy. Żeby poznać szczegóły powrotów zesłańców, sięgnąłem do „Przedwiośnia” Stefana Żeromskiego, gdzie opisana jest podróż Cezarego Baryki i jego ojca Seweryna, który na rosyjskim zesłaniu wyśnił Szklane Domy w niepodległej Polsce.

… Nie mieli już nic do spieniężenia, wyglądali jak żebracy. Wystawali na zmianę przed urzędem polskim czekając na wiadomość o pociągu. W urzędach bolszewickich traktowano ich opryskliwie, choć stary przechwalał się swoimi poglądami rewolucyjnymi. Nic nie mogli wskórać. Znano się na takich farbowanych lisach.

… I oto w ciszy nocnej, pociąg, ogrom ciemnoszary, wtoczył się na stację i stanął z obmarzniętymi oknami i drzwiami. Sędziwe sople wisiały jak kudły i kłaki. Wagony były naładowane ludźmi, którzy wieźli ze sobą i na sobie cały nieraz dorobek długiego życia. Wiedział o tym maszynista prowadzący ów pociąg i w najszczerszym polu stawał i stał niewzruszenie, godzinę, dwie, pięć dziesięć, piętnaście, dwadzieścia. Pasażerowie błagali go, żeby jechał, na co maszynista oświadczał, że musi maszynie zrobić remontik, a robił go dopóty, dopóki ktoś z podróżnych nie obszedł pociągu i nie zebrał składki na reperacje maszyny. Kto nie posiadał walorów mógł dawać pierścionki, obrączki, dewizki, zegarki, nawet buty i surduty. Gdy zebrała się suma przedmiotów zaspakajająca ambicje maszynisty, remontik dobiegał końca, pociąg gwizdał, sapał, turkotał, raz prędzej raz wolniej, posuwając się do następnego tajemniczego punktu w polu, na remontik. Zapasy wyczerpywały się i psuły, zimno dokuczało, jęczeli chorzy, płakały dzieci, ludzie popadali w tępe odrętwienie, a poczciwy maszynista ćmił swojego papieroska, siedząc na stopniach maszyny i podśpiewywał ludowe piosenki.

Ojciec Baryki nie wytrzymał morderczej podróży i zmarł na jednym z postojów. Cezary Baryka wrócił do Polski sam.

… Wszedł do Polski, kraju swoich rodziców. Po udręce, zgnieceniu i braku powietrza w przedziałach pociągu, wyciągał ręce do ziemi nieznanej, jakby wolność swoją obejmował w posiadanie. Przepływała tam rzeczka, w stromych brzegach wijąca się wśród niziny. Usiłowała osłonić nikłymi swymi kolory to wstrętne widowisko, które na jej tle pełnym nieśmiertelnego piękna, ludzie rozpostarli: miasteczko polsko-żydowskie. Cezary patrzał posępnymi oczyma na grząskie uliczki, pełne niezgrabnego bajora, na domy rozmaitej formy i stopnia zapaprania zewnętrznego, na chlewy i kałuże, na spalone rumowiska. Gdzież są twoje szklane domy? – rozmyślał brnąc dalej. – Gdzież są twoje szklane domy?

Ostatnie syberyjskie zdjęcia: dziadek Grażyny Klemens Mackiewicz z synami TeodoremHenrykiem i najstarsza córka Leonia.

Był rok 1921. Do Wilna dojechali dwaj synowie i trzy córki owdowiałego Klemensa Mackiewicza. Czwarta córka Klementyna, zamiast do Polski wyjechała do Kazachstanu, gdzie czekał na nią narzeczony. Ślad po niej zaginął. Jakiś czas później, nieznaną z imienia siostrę Mackiewiczównę, zastrzelił na ulicy w Wilnie, zakochany w niej mężczyzna, którego nie
chciała.

Gdy opuszczali Syberię, matka Grażyny, Zofia Mackiewicz miała 12 lat. Tak wyglądała w Wilnie w roku 1927.

Marian Marzyński

Polski i amerykański dziennikarz, reżyser filmowy i scenarzysta. Ur. 12 kwietnia 1937. Mieszka stale w USA. Album autobiograficzny Mariana Marzyńskiego KINO-Ja. ŻYCIE W KADRACH FILMOWYCH jest do nabycia w księgarni internetowej UNIVERSITAS i w sklepach taniej książki.  

Więcej w Wikipedii

Witryna Marzyńskiego LIFE ON MARZ

Ożeniony ze szlachcianką (32)

08.04.2021 Pierwsi polscy Żydzi  przybyli do Argentyny w roku 1883 na pokładzie statku  “Veser”, który urósł  w legendę żydowskiego „Mayflower”. Nazwano ich Gauchos Juedos, „żydowskimi kowbojami”. Oiedlali się na nieuprawianych…
Czytaj dalej

Ożeniony ze szlachcianką (31)

08.04.2021 Odnaleziona po latach kuzynka mojego ojca, Rywka, wprowadziła mnie w świat jej matki, siostry mojego dziadka Moshe Kusznera, Nechamy Kuszner – Kantorowicz, . Działo się…
Czytaj dalej

Ożeniony ze szlachcianką (30)

16.03.2021 Pisze do mnie Anna Moskal, aktorka warszawskiego Teatru Dramatycznego: Marianku, inspirujesz mnie każdym swoim wpisem, moja matka Zofia jest z domu Kierznowska, herbu…
Czytaj dalej

Ożeniony ze szlachcianką (29)

10.03.2021 W roku 1955 Grażyna rozpoczęła studia architektoniczne na Politechnice Gdańskiej. Poprosiłem jej bliską koleżankę Krystynę Szczypińską – Anders, żeby podzieliła się ze mną wspomnieniami z tych…
Czytaj dalej

Ożeniony ze szlachcianką (28)

05.03.2021 Poprosiłem Mirka Śmiłowicza, mojego bliskiego kolegę z Liceum Batorego, późniejszego wybitnego chirurga – ortopedę, żeby napisał coś o naszej przyjaźni z tych lat. Przysłał mi rozdział…
Czytaj dalej

Ożeniony ze szlachcianką (27)

22.02.2021 Car Rosji przedstawiał się jako Najjaśniejszy, Wszechmogący, Umiłowany, Wielkorządca Absolutny Całej Rosji. Na jego rozkaz zesłano na Syberię pradziadków Grażyny po Powstaniu Styczniowym 1863-1864.…
Czytaj dalej

Ożeniony ze szlachcianką (26)

17.02.2021 Opuszczając Stołpce, miasto rodzinne Kusznerów, rodziny mojego ojca, oglądamy z Rywką przywiezione przez nią z Izraela zdjęcia jej matki, sióstr i kuzynek – nad Niemnem. Rywka, najmłodsza,…
Czytaj dalej

Ożeniony ze szlachcianką (25)

13.02.2021 Mieczysław Starkiewicz był bratem ciotecznym Zofii Jankowskiej, matki Grażyny. Oboje urodzeni na zesłaniu w Czelabińsku, wrócili do Wilna w roku 1921. Mieczysław miał siostrę Jadwigę…
Czytaj dalej

Ożeniony ze szlachcianką (24)

08.02.2021 Nechama Kuszner i jej mąż Abram Kantorowicz, rodzice Rywki, siostrzenicy mojego ojca Bolka, mieli w Stołpcach, miasteczku na przedwojennej granicy polsko-rosyjskiej, duży dom –…
Czytaj dalej

Ożeniony ze szlachcianką (23)

05.02.2021 Na zdjęciu poniżej babcia Grażyny, szlachcianka Aniela Karpowiczówna, która po Powstaniu Styczniowym, w roku 1865 zesłana była z rodzicami do Czelabińska, gdzie wyszła za mąż za szlachcica z Litwy, Klemensa…
Czytaj dalej
Print Friendly, PDF & Email

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com