23.10.2020

Można na wszystko, co wyrabia rządząca ekipa, patrzeć jak na igrzyska, na socjotechnikę rządzenia – no na przykład, teraz gdy sytuacja wywołana koronawirusem jest coraz poważniejsza, i nie da się już dłużej zaprzeczać, że rząd przespał pół roku, bo miał ważniejsze sprawy na głowie niż życie i zdrowie obywateli. Chyba miał. Taką sprawą było i jest utrzymanie zdobytej władzy. To, z punktu widzenia tych ludzi, jest najważniejsze, tak jak ważniejsze było zasilenie „kurwizji” Jacka Kurskiego kwotą dwóch miliardów złotych niż przekazanie ich na służbę zdrowia.
Opłaciło się. TVP walnie przyczyniła się do wygranej Andrzeja Dudy. Bez „swojego” prezydenta koniec rządów Kaczyńskiego byłby znacznie bliższy.
Nie jest dla nich źle i niewiele wskazuje na to, że władza się przewróci potykając się o własne nogi. Ale…
Zobaczymy. Na teraz mamy co mamy.
Magister Przyłębska, jako prezes TK, odczytała uzgodniony z prezesem werdykt mówiący o tym, że aborcja, nawet z przyczyn nieusuwalnych wad płodu, jest niezgodna z polską konstytucją. To dla takich kruczków prawnych potrzebne było przejęcie TK, to dlatego „odkrycie towarzyskie roku” Jarosława Kaczyńskiego zostało prezesem Trybunału albo tego, co z niego zostało. Procedowanie tej zmiany w sejmie, a potem senacie nie dawało gwarancji, że będzie sukces. A tak to jest.
Są już pierwsze spontaniczne manifestacje radości z powodu tego rozstrzygnięcia. Pierwszą była Kaja Godek na ramionach wyznawców świętości życia a drugą spontaniczne oklaski po słowach abp. Gądeckiego powiadamiającego wiernych o tym wydarzeniu.
Do jeszcze bardziej spontanicznych zachowań doszło wczoraj pod domem Jarosława. Zgromadzonych protestujących rozganiała państwowa policja. W użyciu był gaz, pałki a co nowe to – opieram się na wypowiedzi red. Baczyńskiego w porannej audycji Jacka Żakowskiego – że wśród policjantów widoczni byli funkcjonariusze z psami policyjnymi.
Służbowy pies policyjny, zwykle jest to owczarek niemiecki długowłosy (piękny pies, miałem je przez całe moje długie już życie) jest bardzo przydatny w działaniach policji na przykład wtedy, gdy tropi ona w trudnym terenie uzbrojonego bandytę. Dobrze wyszkolony pies policyjny jest skuteczniejszy w zatrzymaniu takich przestępców niż cały oddział funkcjonariuszy.
Tam tak, na ulicy, przeciwko protestującym kobietom nie!
I jeszcze jedno: dla mojego pokolenia funkcjonariusz z psem policyjnym patrolujący ulice miasta kojarzy się tylko z jednym. Z hitlerowską okupacją i GESTAPO. Tak jest, tak się to wdrukowało w moją pamięć i nikt tego nie zmieni.
No to teraz po całości.
W jednym z ostatnich swoich tekstów na SO pisałem o patologiach, powodowanych nadmierną żądzą władzy, o frustratach życiowych i ludziach o osobowości schizoida paranoidalnego i o tym, jak są oni niebezpieczni. Niebezpieczni dla wszystkich, łącznie z sobą. Nie mam żadnych wątpliwości, mamy w Polsce taki chory system, w którym patologia sprzęgnięta z chciwością małych ludzi bez kwalifikacji merytorycznych i moralnych stworzyła samonapędzający się układ realizujący stare i dobrze znane hasło Teraz Kurwa My.
Orzeczenie TK jest prowokacją wobec świata i wobec znakomitej większości społeczeństwa polskiego opowiadającego się raczej za liberalizacją niż zaostrzeniem obowiązującego, i tak już bardzo restrykcyjnego prawa aborcyjnego.
To nie jest najlepszy czas na uliczne masowe protesty. Jest zaraza, idzie jesień z grypą. Władza to wszystko wkalkulowała, władza liczy właśnie na to, że nie da się długo protestować na ulicy mając przeciwko sobie funkcjonariuszy z psami; funkcjonariuszy, którym ta władza dała niedawno znaczące podwyżki.
Trzeba jednak mieć także inne pomysły niż uliczne demonstracje. To jest czas dla organizacji społecznych, tych co są i tych, co się tworzą. Pomysłowość ludzka jest wszak nieskończona.
Niech się dzieje!
I na koniec jeszcze jedno. Nawiązując do stale rosnącej liczby zakażeń i zgonów powodowanych przez Covid-19 pomyślałem sobie, bardzo cynicznie, coś takiego.
Jeżeli jest tak — a jest — że wirus jest zabójczy dla starszych, tych powyżej 70 nie mówiąc o 80-latkach, to nieopanowanie epidemii musi spowodować istotne zmiany w demograficznej strukturze naszego społeczeństwa. Może przez rok albo dwa umrzeć milion starych ludzi. W Polsce nawet bez epidemii każdego dnia notujemy tysiąc i więcej zgonów. To są zgony z różnych powodów, w tym ze starości też. Covid wytraci starych ludzi i tym samym zmaleje obciążenie ZUS-u, który jest na skraju wypłacalności. Milion mniej emerytów to milion mniej wypłacanych każdego miesiąca emerytur. Dla władzy ulga, dla cynicznej władzy wartość.
Jako stary już człowiek pamiętam z głębokiego PRL hasło, jakie emeryci nieśli w pierwszomajowym pochodzie
Popieramy partię czynem – umieramy przed terminem
To makabryczny żart oczywiście. Ale żarty mają niekiedy głębszy sens niż tylko zabawienie słuchaczy.

Zbigniew Szczypiński
Polski socjolog i polityk. Założyciel i wieloletni prezes Stowarzyszenia Strażników Pamięci Stoczni Gdańskiej.

Jest jeszcze jeden skutek prócz zmniejszenia kosztów emerytur. To także zmniejszenie twardego elektoratu pisu i biznesmena Rydzyka… To się może na tym rządzie zemścić.
Znalazłem na ten temat ważny głos Hołowni:
Hołownia do Kaczyńskiego: Te setki policjantów, które pana strzegą,
powinny robić zakupy seniorom
Państwo nie może zmuszać swoich obywateli do heroizmu, jakim byłoby urodzenie dziecka skazanego na śmierć – mówił lider ruchu Polska 2050 Szymon Hołownia, w komentarzu do czwartkowego werdyktu TK. Ostro skrytykował biskupów, którym zarzucił krótkowzroczność, a także prezesa PiS.
Trybunał Konstytucyjny orzekł w czwartek, że przepis zezwalający na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją. „Życie ludzkie jest wartością w każdej fazie rozwoju i jako wartość, której źródłem są przepisy konstytucyjne, powinno ono być chronione przez ustawodawcę” – podkreślił TK w uzasadnieniu.
W ośmiominutowym wystąpieniu Szymon Hołownia odnosząc się do tego wyroku podkreślił, że zabiera głos nie tylko jako polityk, ale także jako obywatel, katolik i „ojciec maleńkiej Polki”.
– Do głębi oburzony jestem tym, co wczoraj zrobił Polsce Jarosław Kaczyński. Bo chyba nikt nie ma wątpliwości, że Trybunał Konstytucyjny to dziś kolejna przybudówka partii Kaczyńskiego – powiedział Hołownia.
Zaznaczył, że jego osobiste poglądy w sprawie aborcji zawsze były jasne. – Dziś mogę powtórzyć za sędzią Leonem Kieresem, który wczoraj zgłosił zdanie odrębne – w moim systemie wartości aborcja zawsze jest złem. Tyle że ja, podobnie jak profesor Kieres, jestem świadomy tego, że w Polsce nie żyję dziś sam i że miliony moich rodaków mojego poglądu w tej sprawie nie podzielają – oświadczył Hołownia.
– Polityka to nie przeszczepianie prokuratorem swojego mózgu i sumienia innym. Jeżeli jesteś przywódcą, jeśli powierzono ci odpowiedzialność za wspólnotę, twoim obowiązkiem, a nie dowolnie stosowanym prawem, jest ucieranie z nią rozwiązań, bo dotyczą wszystkich, bo Polska to nie moja diecezja czy moja parafia – przekonywał Hołownia.
Zadał pytanie: Za kogo uważa się dziś pan Kaczyński, żeby mieć czelność nakazywać cokolwiek kobiecie, która dowiedziała się właśnie, że jej dziecko nie ma czaszki, nie wykształciło mózgu, że organy wewnętrzne są tak zdeformowane, że umrze przed porodem, albo chwilę po nim?
– Są osoby, które w takiej sytuacji dokonały heroicznego wyboru, osobiście poznałem takie rodziny. Żadne państwo nie może jednak zmuszać swoich obywateli do heroizmu. Może oczekiwać go od żołnierza, funkcjonariusza, nie od matki. Heroizm może być prawem obywatela, nie może być egzekwowanym przez policję i służbę więzienną obowiązkiem – podkreślił lider Polski 2050.
Przypominając podobną opinię sędziego Leona Kieresa podkreślił, że „tego, co chciał zobaczyć Kaczyński, w konstytucji nie ma”. Jak dodał, przeprowadzanie sprawy aborcji nie przez Sejm, a przez TK jest „perfidią”, bo przez lata „PiS w tej sprawie chował głowę w piasek”.
– Ze smutkiem przyjąłem też wyrażane wczoraj zadowolenie biskupów mojego Kościoła. Ze smutkiem, bo oni nadal nie rozumieją, że wołanie przez Kościół partii i prokuratora, by rozstrzygali sytuację konfliktu dwóch wielkich dóbr, dobra dziecka i dobra matki, jest najgłupszym możliwym rozwiązaniem – mówił Hołownia.
Podkreślił, że „ewangelizacja policją wywoła tylko jedną reakcję: opór”.
– Wasza krótkowzroczność, drodzy biskupi, jest porażająca. Czy naprawdę nie widzicie, że żyjecie w kraju, w którym, również dzięki miernej, jak widać, umiejętności docierania przez was do ludzkich sumień, gdyby dziś odbyło się referendum, według wszelkich sondaży, aborcja byłaby dostępna do trzeciego miesiąca bez żadnych ograniczeń. I w takiej sytuacji wy cieszycie się razem z Kaczyńskim, że wysadził w powietrze kruchy, ale nie zmieniany od prawie trzech dekad stan prawny? – pytał.
Przekonywał, że taka akcja jak czwartkowa „skutkować będzie stromym zjazdem zaufania do Kościoła, i tak najniższego w historii”.
Hołownia skierował też parę słów do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. – 40 lat żyję w tym samym, co pan kraju i jeszcze nigdy nie spotkałem nikogo, kto do tego stopnia gardziłby Polakami – powiedział.
Bo w trudnej sytuacji walki z pandemią, dodał, prezes PiS „rozjątrzył stare rany”. – W chwili, gdy powinniśmy stawać ramię w ramie, stajemy przeciwko sobie – zauważył.
– Wykrwawia pan nas wtedy, gdy potrzebujemy sił do walki z klęską, z którą nie radzą sobie nieudolni podwykonawcy – dodał Hołownia.
– Te setki policjantów, które strzegą dziś pańskiego spokojnego snu, powinny dziś robić zakupy seniorom, chronić nas, nie pana na ulicach – zwracał się do Kaczyńskiego. – To, co pan wczoraj zrobił, to nie żadne chrześcijańskie wartości, to zbrodnia stanu, to szaleństwo żyjącego w świecie swoich fantasmagorii człowieka – oświadczył.
Zdaniem Hołowni jednak „najgorszą rzeczą, która mogłaby dziś nas spotkać, to dać się Kaczyńskiemu podzielić”. – Powinniśmy połączyć siły – apelował.
– Nie zamierzam utonąć z Kaczyńskim w bagnie przeszłości, w które nas dziś ciągnie. Nie na to umawiałem się ze swoim dzieckiem. Chcę dla niej Polski, która uszanuje jej sumienie, która da jej wolność i taką Polskę jej z wami wywalczę – podkreślił.
Por.: https://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/7987378,szymon-holownia-jaroslaw-kaczynski-zakaz-aborcji-trybunal-konstytucyjny.html
Pomijając cynizm hipokrytów, którzy podobnie jak biskupi mają tylko jednego boga – władzę, bo daje nieograniczony dostęp do dóbr doczesnych i … bezkraności, takie zaostrzenie prawa antyaborcyjnego spowoduje gehennę tysięcy rodzin skazanych na dzieci niezdolne do samodzielnego życia. Te dzieci też będa skazane na życie bez żadnych szans na cokolwiek prócz opieki ze strony innych. W kategoriach humanitarnych to zwykłe ludzkie barbarzyństwo, niczym nie różniące się od tortur. I to wszystko w imię fałszywej doktryny rzekomo pochodzącej od ich boga. Cóż to byłby za bóg, gdyby rzeczywiście tego chciał? To fałszywi urzędnicy tego boga narzucają siłą swoją ideologię, która współczesnie nie jest nieludzka. Jest antyludzka, antyhumanitarna i antycywilizacyjna. W imię bezdusznego, bezrefleksyjnego dogmatu fłaszywie tłumaczonego ochroną życia skazywać tysiące ludzi na cieprienie i śmierć w męczarniach? To nawet nie jest uporczywa terapia, bo w takiej teoretycznie pacjent ma jakieś szanse. Te dzieci, te rodziny nie mają żadnej szansy. I ci barbarzyńcy – JK i jego politycy, pseudo-sędziowie, ruchy popierajace to barbarzyństwo i katabasy są z siebie zadowoleni bo odnieśłi zwycięstwo! Nad kim odnieśli? Nad biologią, nad patologią, nad chorobami, które czynią płody uszkodzone genetycznie niezdolnymi do życia? Odważni – pokonali społeczeństwo fundując mu tysiace nieszczęśliwych. Bohaterowie żądni zemsty na Polsce za to, że nie mają odwagi, kompetencji, szlachetności, przyzwoitosci, empatii i życzliwości. Ochronili swoje sumienia przed rzeczywistością. Pamiętajcie – karma wraca!
„Wypierdalać”
Czytałem wiele komentów, że nie należy krzyczeć czy pisać na transparentach „Wypierdalać”, bo to nie kulturalne i że nam tak mówić nie wypada.
Oczywiście.
Należałoby by mówić i pisać ” Szanowny PiS. Czy moglibyście być tak mili i uprzejmi i oddali władzę pokojowo „.
Albo podobnie.
Ale kurwa NiE.
„Wypierdalać” i już .
PiS to cyniczni manipulatorzy, którzy zrobią wszystko, by mieć władzę. I nie zawahają się przed podniesieniem ręki na najsłabszych. A tak im zależy na szczęściu narodu…
Pytanie: jak wielu wyborców odwróci się od nich do 2023 roku? Niewiele moim zdaniem – jakoś sobie zracjonalizują to, że trzeba głosować na bandę Kaczora, przecież inaczej jest PO, Tusk, Niemcy, Żydzi i UE. Nie takich myślowych łamańców zwolennicy Zjednoczonej Prawicy używali. Dobrze określił to red. Andrzej Dominiczak z Racjonalista.tv jako „parareligijną miłość”.
Nie wydaje mi się, żeby to było zaplanowane działanie. Władza się chwieje. Jest bardzo krucha. Kaczyński się miota i bardzo, bardzo się boi.
On, co widać było, kiedy schował się w willi rządowej, sędzia Pawłowicz uciekająca przed dziennikarze i wzywająca policję, myślę że także Duda – oni są przerażeni.
.
Pytanie jak bardzo i do czego się posuną. Czy wyjdzie wojsko na ulice? Jaka jest sterowność- ile posłuchu ma jeszcze tyran?
.
Red Szczypiński przypomniał na koniec dowcip, to i ja się zrewanżuję.
Rozmowa:
– To Bóg zesłał nam Kaczyńskiego!
– A co? Szarańcza się skończyła?
+ na to nałożą się skutki kryzysu gospodarczego spowodowanego pandemią..
PS Jestem ogromnie ciekaw wyniku przyszłych sondaży, jeśli PIS wyraźnie nie spadnie , to przed tym narodem nie ma już przyszłości…
A co ma być w sondażach?
Spadek o 5 pkt procentowych pewnie.
Część społeczeństwa popiera zakaz aborcji. To wszak nie PiS go wymyślił. PiS może stracić jakąś część ale odzyskać bardziej skrajnych wyborców (kosztem konfederacji na przykład).
Większość nie popiera popiera ograniczenia aborcji… … Tych religijnych fundamentalistów , nie jest tak aż dużo…Może aktualna sytuacja ( zamiany PL w coś na kształt katolickiego Iranu Europy … ) wyrwie polską młodzież ze swej równoległej smartfonowej rzeczywistości w której żyją…?! Czy dostęp do zabiegu aborcyjnego w Polsce powinien zostać…
Badanie IBRIS dla „Rzeczpospolitej”, XII 2019 : Ograniczony -15% , Pozostać bez zmian – 50% , Ułatwiony w innych sytuacjach niż dopuszcza to ustawa – 29% , Nie wiem – 6%
@ Yac Min,
No to sam Pan widzi- 15% się będzie cieszyć. Zwracam uwagę, że raptem 6% jest na „nie wiem”. W wyborach tych co nie biorą udziału, czyli tych, co mówią „nie wiem” jest 40%.
Wiec te 15% popierających zaostrzenie daje 25% w wyborach/sondażach.
Teraz pytanie dla ilu z tych, co wspierali dotychczasowy tzw kompromis a także głosowali na PiS zaostrzenie reguł jest na tyle ważne, by się na PiS obrazić.
Jeśli tąpnięcie będzie o 5 punktów procentowych to i tak będzie wg mnie dużo.
„Kaczyński się miota i bardzo, bardzo się boi.” I ze strachu zachowuje się coraz bardziej podle, nikczemnie i barbarzyńsko? Przecież wszystko co robi od poczatku w 2015 r. do dzisiaj to ciągłe, nieustanne wywoływanie kolejnych konfliktów i napinanie struny społecznych protestów. Każdy myślacy człowiek na jego miejscu miałby jakąś refleksję, chwilę zastanowienia po co i dokąd to wszystko zmierza. A on celowo i świadomie nie liczy sie z nikim i z niczym. Dla utrzymania swojej władzy gotów jest do rzeczy, których skutki nawet dla niego powinny naprawdę być przerażające. Widocznie nie są. Zabawa ludzkim życiem doprowadziła do katastrofy smoleńskiej a teraz prowadzi wprost do społecznej i gospodarczej katastrofy totalnej.
*
„Nie wydaje mi się, żeby to było zaplanowane działanie.” Przecież dyspozycyjni funkcjonariusze z TK nie zrobili tego bez wyraźnego polecenia JK. To było celowe i zaplanowane. Gdyby przyjąć, że nie zaplanowane to nalezałoby uznać JK za niepoczytalnego.
Zgadza się.
Więcej strachu skutkuje coraz większą podłością.
I zgadza się – Kaczyński używał konfliktu jako metody rządzenia. Jedynej jaką znał.
Tylko wcześniej tym konfliktem zarządzał, a teraz jakby mu się coś z rąk wymyka. Skutki wywołuje inne od spodziewanych. Wcześniej wydawało mu się, że ma pełnię władzy i kontrolę nad wszystkim.
Wybory parlamentarne, gdzie uzyskał wynik poniżej oczekiwań w Sejmie(widać było spore rozczarowanie tym wynikiem) i stracił Senat były takim punktem zwrotnym.
To stąd takie parcie do wyborów w czasie pandemii – strach przed utratą władzy. No a wtedy jego władzę zakwestionował taki ktoś jak Gowin – z wielokrotnie łamanym kręgosłupem – a i tak mu się postawił. Nie ulica, zagranica i „totalna”, ale opór we własnym obozie, który miał być tylko wykonawcą woli.
Gowina trzeba było upokorzyć, żeby nikt nie pomyślał, że można bezkarnie fikać.
Duda wygrał wybory przy sporym wysiłku, ale Kaczyńskiego zaczął podgryzać Ziobro. Zbyszka Zero też JK chciał utemperować – tym była 5 dla zwierząt, ale nie wyszło. Postawili się nie tylko koalicjanci, ale i pojedynczy posłowie własnej partii!
I tu się zaczęła panika.
Protesty żelaznego, konserwatywnego elektoratu, który JK zaczął nazywać zdrajcą. A to przecież Kaczyński miał wskazywać, kto jest zdrajcą.
Kolejny ruch – czyli wyrok TK to już nie zimna kalkulacja i planowanie konfliktu, tylko właśnie paniczna reakcja. Celem odzyskania konserwatywnego elektoratu.
Siła nagłych spontanicznych protestów – to wywołało prawdopodobnie przerażenie.
I w tym stanie rzeczywiście spodziewam się jeszcze bardziej podłych i panicznych ruchów – takich zmierzających do katastrofy totalnej, jak to Pan określił.
Wreszcie ostatnie zdanie:
„…nalezałoby uznać JK za niepoczytalnego”
Wiele osób nie ma co do tego wątpliwości, że to co najmniej socjopata. Osobowość o zupełnie innej psychice niż u normalnej osoby. I w sytuacji wzburzonych emocji – jestem o tym przekonany – reaguje i będzie reagował coraz mniej racjonalnie. I może zgotować nam tu jeszcze jakiś bardziej krwawy scenariusz.
Pytanie, czy otoczenie to dostrzeże i zobaczy nie zbawcę narodu, ale owładniętego obsesją władzy paranoika. Czy będzie wykonywać jego polecenia do końca, czy też zakwestionuje władzę JK.
To jest orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego będące wynikiem interpelacji a właściwie wniosku 120 posłów – gdyby było Państwa stać na lepszy Sejm i TK wtedy byłoby inaczej. Jako, że jest to kwestia ważna społecznie, można założyć, że istniejące od pewnego czasu i nowo powstające ruchy społeczne doprowadzą do jej efektywnego adresowania oraz zmiany. Prawo aborcyjne było już w Polsce nazbyt restrykcyjne na długo przedtem a więc od dłuższego czasu istniał problem ważny społecznie, który należało efektywnie podnieść.
To nie jest ŻADEN Trybunał Konstytucyjny…
To jest tak zwany „trybunał konstytucyjny” !
To jest taki Trybunał Konstytucyjny jaki jest w Polsce po dwukrotnie przegranych wyborach parlamentarnych, oraz polityzacji procesu wyboru sędziów przeprowadzonej przez PiS i rozpoczętej przez PO bezpośrednio przed przegranymi wyborami.
https://uploads.disquscdn.com/images/f2de6e77fe34b241bf7a84f82ba0d845a0caf721b5ae642599d017adcad08878.jpg
Ciekawe jest to, że aktywiści „pro life” interesują się tylko płodami. Co dzieje się z niepełnosprawnymi ich mało obchodzi. Organizują wobec np. Owsiaka nagonkę, a sami nawet konkurencyjnej zbiórki nie przeprowadzą.
No i co z takim plakatem zrobić, ładna laska ale kałach jej nie pasuje.
Osobny problem to czcionka Solidarności, może być opatentowana.
PS. Tak trudno jest utrzymać karabinek. Poza tym należy trzymać za magazynkiem (tu gdyby wypadł uderzy kolbą w ziemię z lufą skierowaną w stronę korpusu lub głowy, nie jest to dobry pomysł nawet jeżeli jest zabezpieczony), papieros przeszkodzi przy celowaniu, not that I’m a marine.
Z Solidarnością dzisiaj lepiej uważać. Obecnie to tylko bojówka rządu. Przypomnę awanturę z zakazem handlu w niedzielę i słowa P. Dudy „bo niedziela jest dla boga i rodziny”. Stopniowo idziemy w stronę iranizacji kraju. I zatrujemy całą Europę kontrreformacyjną trucizną.
„I zatrujemy całą Europę kontrreformacyjną trucizną.” Nie zatrujemy – raczej bedziemy posmiewiskiem Europy i politowania godnymi ciemniakami, którzy nie umieli jak dotąd uporać się z własnymi katabsami i gieriatryczną struktura pis. Ale jeszcze mamy szansę im podziekować – przepraszam – „Wypier..lać!”
Pośmiewiskiem cywilizowanego świata to już jesteśmy… Na równi z Koreą Płn, Iranem i Zimbabwe.
Co do aborcji – wczoraj (24.10.2020) w państwowej telewizji leciał film: „Nieplanowane” – mieszanka straszenia aborcją, lekarzami czy w ogóle nauką. Idealnie wpisuje się w przeprowadzaną przez partię rządzącą nagonki na lekarzy i zwalania na nich winy za własną niekompetencję. Wracając do filmu – kiepskie aktorstwo, błędy logiczne to pikuś w porównaniu z przekazem tego tworu. Lekarze i pielęgniarki w Planned Parenthood przedstawiani są jako wcielone diabły i chciwi biznesmani, natomiast ruchy tzw. „pro life” to anioły. Skrajnie jednostronne podejście do tematu. Film wpisuje się moim zdaniem w szerszą narrację. Chodzi o wojnę z nauką, prawami człowieka i liberalizmem, demonstrowaną głównie przez płaską ziemię, kreacjonizm, populizm i inne szarlatanerie. Najwięcej wiernych zbiera pseudonauka w USA, szczególnie na południu. Zresztą u nas też nie jest lepiej – przykładem niech będą marsze antymaseczkowców, zakaz aborcji czy nowy minister edukacji. Zbiera mi się na wymioty.
Cywilizacyjna cofka widoczna w większym lub mniejszym stopniu na całym świecie…….
Problem w tym, że do ludzi wyznających owe przekonania nie da się dotrzeć. Znam parę osób, które oglądało niniejszy film wczoraj i są zachwycone. Kiedy przedstawiłem zdanie odnośnie tego dzieła dostałem jedną odpowiedź: Nie znasz się i gó**o wiesz. Wszelkie krytyczne poglądy są niemile widziane. Tymczasem za państwowe pieniądze grupka starych oszołomów typu bp. Jędraszewski podsyca pseudonaukę i promuje czarownictwo.
Ci ludzie to sOM wyznawcy sekty , z niczym do nich się nie dotrze…. Nawet gdy będzie pusta micha , to on jako jej przyczynę wskażą – UE , Tuska , cyklistów wegan itd itp…. Oni muszą po prostu wymrzeć….
Nic dodać, nic ująć. Gorzej, że wśród tych ludzi są i tacy, na których mi zależy. Dawno przestałem mieć nadzieję, że zaczną myśleć samodzielnie i tolerować inne poglądy.
Należy zadziałać sposobem, czyli objawieniem, otóż duszę można przekonać do powrotu do szafy z duszami łagodną perswazją Misia Puchatka: im bardziej będzie zaglądać w to czym się stanie tym bardziej przemówi jej to do rozsądku. Takim rzeczy sposobem aborcję w przypadkach uszkodzeń płodu można będzie natychmiast usunąć przynajmniej w przychodniach przykościelnych. Zaangażować powinien się kler.
To czas demaskacji. Katolicy i katoliczki konfrontują się z niewyobrażalnym złem swojego Kościoła. Zaczęło się od książki Zakonnice odchodzą po cichu Marty Abramowicz, która błyskawicznie stała się bestsellerem, a potem czekał nas Kler i filmy Braci Sekielskich. Zobaczyliśmy to, co przeczuwaliśmy, o czym się nie mówiło głośno, co „chodziło” tylko w drugim obiegu. To mocna rzecz. Nie da się tego odzobaczyć, to jak zapalenie światła w dotąd ciemnej piwnicy. I te teksty, których nie jesteśmy w stanie wymazać: Oto wielka tajemnica wiary…….złoto i dolary, albo „złote a skromne”. To katolicy, jest ich/nas dużo ale chcę też o LGBT, osobach nieheteroseksualnych, których według szacunkowych danych żyje dwa miliony w Polsce. W ostatnim czasie stalo sie tyle, ze już nikt chyba nie powie, że nie ma dyskryminacji wobec osób LGBT. Opadła zasłona i jako lgbt zobaczyliśmy, że można ustanowić strefy wolne od nas, na wzór nazistowskich, że nie będzie zmiłuj tylko wyprowadzą na nas wojska terytorialne i będą bić i wsadzać do aresztów a tam szarpać i poniżać. I żadna posłanka czy mecenas nie będzie miał szansy stanąć w naszej obronie. Że nawet Kościół wydał na nas wyrok wprowadzając systemową przemoc wobec LGBT (poradnie przykościelne zmieniające orientację seksualną na właściwą, ostatnie stanowisko KEP w sprawie LGBT)…. Można tak dlugo. I teraz kobiety, na które grupa śmietankowych panów wydaje wyrok, bez konsultacji, z pogwałceniem wszystkich standardów państwa prawa. I na niedomiar, żeby nas pogonić z ulicy, wychodzi na nas z psami! Jestem oburzona! Jestem wkurwiona! Podpisuję się pod głównymi hasłami protestu i uważam, że są one jak najbardziej adekwatne do rozmiaru i wagi demaskacji.
Katolicy i katoliczki w Polsce poza książeczką do nabożeństwa niczego nie czytają , nawet Biblii. Czyta jakieś 5 % społeczeństwa. Przykro mi, że studzę Pani optymizm 🙁 .