26.10.2020
Zastanówmy się nie nad oceną moralną, bo ta jest oczywista, ale nad mechanizmem. Jaki był mechanizm takiego zjawiska jak ogłoszenie nagle całkowitego zakazu aborcji, zakazu godnego fundamentalistów islamskich, mroków średniowiecza, ale nie Europy XXI wieku.
Stało się to, przed czym już ostrzegałem w serii artykułów o naturze dyktatur. Kaprys dyktatora, nieliczącego się z nikim i z niczym, uderzył we wszystkich, bo tak naprawdę nie tylko w kobiety.
To nie zaczęło się teraz. To by się nie mogło zdarzyć, gdyby nie zniszczono praworządności, w tym Trybunału Konstytucyjnego, gdyby nie zniszczono demokracji. Po prostu, w kraju demokratycznym i praworządnym, coś takiego nie jest możliwe.
Uświadomienie sobie tego mechanizmu jest o tyle istotne, że wcześniej wiele osób „nie interesowało się polityką”, „nie interesowało się sądami”, „nie interesowało się jakimś tam Trybunałem”.
Nie interesować się tym wszystkim można w kraju praworządnym i demokratycznym, ale w sytuacji, gdy kraj został opanowany przez mafię, przez organizację przestępczą, przez dyktaturę, nie interesowanie się tym wszystkim jest jak nie interesowanie się pociągiem, gdy utknęliśmy w aucie na przejeździe, lub nie interesowanie się bombardowaniem czy tajfunem, zmierzającym w naszym kierunku. To bardzo głupia postawa i bardzo naiwna. Dyktatury nie da się zignorować, bo moja chata skraja, tak jak nie da się zignorować bomby, pioruna czy zarazy.
Dlaczego praworządność jest tak ważna? Prawo jest systemem operacyjnym państwa, jest zbiorem reguł, według których państwo działa. Dlatego każda dyktatura najpierw niszczy prawo i zastępuje je wolą Duce, Führera, Batiuszki, Mao, Ho Shi Minha, Saddama, czy Kaczyńskiego. Zniszczenie prawa ma zapewnić władzy bezkarność i brak jakichkolwiek ograniczeń.
I to właśnie stało się w Polsce. Najpierw zniszczono Trybunał Konstytucyjny i zastąpiono go atrapą, wydmuszką, z grupą pseudo sędziów, w praktyce wykonawców poleceń Kaczyńskiego. Nie oszukujmy się, że to jakaś Julia coś postanowiła. Dostała polecenie, że „ma postanowić”. Tak samo pseudo prezydent dostał polecenie, że „ma podpisać”.
Dlaczego Kaczyński tak postanowił? Bo mógł. Ot tak i już.
I dlatego tu nie chodzi tylko o aborcję, bo jak nie aborcja, to będą kolejne kaprysy Prezesa. I czort jeden wie, co on jeszcze wymyśli. To jest wszechstronny nieuk, tkwiący mentalnie w średniowieczu, który ma niczym nie ograniczoną władzę.
Wcześniej przytaczałem już przykłady historyczne z różnych krajów, do czego mogą być zdolni tacy ludzie, którzy nie mając żadnych hamulców (a moralnych zwłaszcza) realizują jakąś swoją nawiedzoną ideę. Przytaczałem przykład Mao, który wymyślił sobie kampanię „Wielkiego skoku” i zagłodził na śmierć od 45 do 64 milionów Chińczyków; Kim Ir Sena, który chcąc przenieść cały przemysł w podziemia, zapędził do roboty kobiety i odebrał im dzieci do „całotygodniowych przedszkoli”, a nawet zabrał im dzieci całkiem.
Przytoczę jednak w całości przykład postępowania Lenina, a Wy, Szanowni Czytelnicy, zastanówcie się, czy czegoś wam to nie przypomina (podpowiem: misternych knowań, sterowanej propagandy i cynizmu z moralnością na ustach):
Cynizm Lenina wyzierający z dokumentów WKP(b) po prostu poraża. W 1921 roku Lenin sztucznie wywołał pierwszą wielką falę głodu. Wspierany przez Cerkiew Ogólnorosyjski Komitet Pomocy Głodującym apelował do Międzynarodowego Czerwonego Krzyża i innych organizacji. Wystąpił też z apelem do Lenina.
By nie dopuścić do przyjęcia pierwszych statków z zaopatrzeniem wysłanych przez organizacje amerykańskie, Lenin postanowił rozwiązać komitet.
„Proponuję – pisał Lenin – rozwiązać komitet jeszcze dziś, w piątek 26 sierpnia. Aresztować Prokopowicza za wywrotowe wypowiedzi i trzymać przez 3 miesiące w więzieniu. Natychmiast, nawet dziś, usunąć z Moskwy pozostałych członków komitetu. Jutro opublikujemy w pięciu linijkach krótki i suchy komunikat rządowy: Komitet rozwiązano za odmowę współpracy. Przekazać do dzienników dyrektywy w sprawie rozpoczęcia od jutra nie przebierających w środkach ataków na ludzi z komitetu. Ośmieszać ich wszystkimi sposobami i poniewierać przez dwa miesiące przynajmniej raz w tygodniu.”
Wkrótce ukazują się artykuły: „Nie można bawić się głodem!” („Prawda”, 30 sierpnia 1921), „Spekulanci na głodzie!” („Komunisticzeskij Trud”, 31 sierpnia 1921), „Komitet Pomocy… Kontrrewolucji!” („Izwiestia”, 30 sierpnia 1921).
A oto fragment wspomnień jednego z przyjaciół Lenina: „Włodzimierz Iljicz Ulianow miał odwagę otwarcie oświadczyć, iż głód niesie wiele konsekwencji pozytywnych. Niszcząc przestarzałą gospodarkę chłopską — tłumaczył — głód przybliża nas obiektywnie do socjalizmu.”
Głód narastał. Wiosną następnego roku Lenin pisał: „[…] W chwili, gdy tyle zagłodzonych istot żywi się ludzkim mięsem, gdy drogi usłane są setkami, tysiącami trupów, teraz i tylko teraz możemy […] skonfiskować majątek Cerkwi ze straszną, bezlitosną energią. […] Możemy w ten sposób zdobyć skarb wartości miliardów rubli w złocie.” (list do Biura Politycznego z 19 marca 1922 r). Dopiero teraz wyszło na jaw, po co rozpętano głód.
A teraz zastanówmy się, po co Kaczyński rozpętuje taką makabrę w środku pandemii, gdy codziennie umierają ludzie, gdy za chwilę nastąpi całkowite załamanie służby zdrowia? TVP już dostała dyrektywę: na ulicę wyszły „lesbijki i prostytutki”, to jest atak na wiarę, na „cywilizację życia”, władza stanęła po stronie „ochrony życia”. Przypadkiem? Nie sądzę.
Ciekaw jestem kiedy historycy ujawnią list Kaczyńskiego do Nawiedzonej Julii, podobny do przytoczonego listu Lenina? Wyobraźmy sobie np.: „W chwili, gdy tyle schorowanych istot umiera bez pomocy… możemy zagarnąć… możemy w ten sposób zdobyć…” Sorry, ja sobie tylko wyobrażam.
Dlatego wszyscy musimy rozumieć, że to co się obecnie dzieje, to nie jest sprawa tylko zakazu aborcji, to nie jest sprawa tylko kobiet. To jest sprawa wszystkich. I do buntu kobiet wszyscy powinni się przyłączyć.

Krzysztof Łoziński
Emeryt
Ur. 16 lipca 1948 r., aktywista wydarzeń marca 68. Były działacz opozycji antykomunistycznej z lat 1968-1989, wielokrotnie represjonowany i dwukrotnie za tę działalność więziony.
Członek Honorowy KOD i NSZZ „Solidarność”

Wydaje mi się, że przeceniamy ideologiczną stronę Kaczyńskiego i jego zdolności. On po prostu walczy o władzę. Rydzyk otwarcie wyróżniał Ziobrę, który stara się obejść Kaczyńskiego z prawej strony. Rydzyka wspierają hodowcy norek, bardzo bogaci. Stąd, jak mi się wydaje, pierwszy ruch Kaczyńskiego – utrącić hodowlę norek, żeby Rydzyk był zależny tylko od PiS.
Pójście na rękę konserwatywnym żądaniom Kościoła w sprawie aborcji to kolejny ruch zawłaszczenia prawej strony.
I tu okazało się, że Kaczyński jest przeceniany jako strateg. Nie wyczuł buntu rolników, a teraz buntu kobiet – myślał zapewne że wszyscy boją się wirusa tak jak on i nie będą protestować. Hierarchowie też nie wyczuli sytuacji – to są tępi ludzie, miejmy nadzieję że dostaną za swoje.
„Nie wyczuł buntu rolników, a teraz buntu kobiet”. Moze i nie wyczul, ale teraz ma okazje na tym buncie skorzystać dokonując krwawej pacyfikacji.
„miejmy nadzieję że dostaną za swoje.” Pod warunkiem, ze znajdzie się Kościuszko. Jak na razie, po stronie opozycji nikogo takiego nie widać.
„Dlatego wszyscy musimy rozumieć, że to co się obecnie dzieje, to nie jest sprawa tylko zakazu aborcji, to nie jest sprawa tylko kobiet. To jest sprawa wszystkich. I do buntu kobiet wszyscy powinni się przyłączyć.”
*
Zdaje się, że coraz więcej ludzi rozumie. Najważniejsza jest młodzież, wraz z jej okrzykiem „Wypier.alać”. Tyle jaskiniowcy pisowscy i nawet ich „wszechstronny nieuk” powinni zrozumieć.
On szykuje pogrom. Świadomie. Będą ofiary. Katoliccy hierarchowie będą liczyć kolejne dotacje i będą siedzieć cicho i będą pochwalać PiS za ostatnie posunięcia, zaś na ulicach będzie się lała krew. O to mu chodzi, bo to jest psychopata.
To jest wysoce prawdopodobne.
Wreszcie ktoś napisał prawdę: :wszechstronny nieuk”. Ja już słuchać nie jestem w stanie, rozsądnych, zdawałoby się polityków i dziennikarzy , piszących o inteligencji Kaczyńskiego. To jest żądny władzy cwany prostak, niepotrafiący jednego zdania sklecić prawidłową polszczyzną, ale za to z licznymi wtrętami ze słownika wyrazów obcych, mistrz manipulacji, gardzący wszystkimi wokół. Tzw.”strategia” dość niespójna jest odtwórcza, wzorowana
na niechlubnych epizodach Piłsudskiego, Dmowskiego, nauce Erlicha, posunięciach Orbana, czasach PRL etc. bez żadnej samodzielnej, poza zachowaniem władzy, idei w tle.
Często zdolność psychopaty do knucia jest mylona z inteligencją.
Właśnie wysłuchałam strasznego w treści przemówienia Kaczyńskiego i jego wezwania do obrony kościołów i Polski. Przerażające, ten psychopata dąży do rozlewu krwi. Byłam przekonana, że winą za rozwój epidemii obciąży za parę tygodni demonstrantów. Uczynił to już dzisiaj. Durna lewica dostarczyła mu amunicji przedkładając dzisiaj w sejmie projekt całkowitej liberalizacji prawa aborcyjnego.
Podzielam PAni opinie – od lat nie mogę sie nadziwić dziennikarzom, którym w tym konusie udaje sie dostrzec stratega. CZłowiek od lat niszczy Polskę w imie swojej paranoi, to nie geniusz, strateg a żądny władzy i dominacji, zakompleskiobny, słabo wyedukowany cwanaczek I szkodnik.
Ale skuteczny. Tylko to się liczy, gdy przychodzi do wymiany ciosow. To jest skuteczność kibola z kijem, który na klatce schodowej rozbija głowę profesorowi uniwersytetu. Słuszność jest po stronie profesora, i rozbita głowa także. Potem można się spierać, który z nich poprawniej używał polskiego języka. Niestety, blizny na głowie świadczą o tym, który z nich sprawniej używał kija.
Państwo pamiętacie tego pilota, który się zamknął w kokpicie, po czym skierował samolot z pasażerami prosto w zbocze góry? Tak to wygląda. Ale ja myślę, ze jest inaczej. Ja myślę, ze Kaczyński się szykuje do rozprawy z opozycją. Ponieważ on nie jest szaleńcem, a tylko psychopatą, to pewnie by nie chciał, żeby ta rozprawa była bardzo krwawa. Kilka samobójstw mu pewnie nie przeszkadza, bo już ma jedno na koncie i dobrze z tym żyje. Z Giertychem mu się prawie udało i do końca nie wiadomo, czy to był przypadek, czy jednak zlecenie. Ale poza tym on pewnie by chciał na łagodnie. Więzienia, pobicia, jakieś okaleczenia, ale nie strzelanie do demonstrantów. Chyba, ze wyjdzie jakoś inaczej i wtedy winni będą ochotnicy, których on nie kontroluje, a tylko zachęca. To dlatego pozostawia w spokoju służby, których jest zwierzchnikiem. Bo w służbach są dowody, rozkazy, zapisy, i można by kiedyś prześledzić łańcuch komend aż do samego szczytu. W formacjach ochotniczych nie będzie żadnych dowodów. Wszystko na gębę i na telefon, czego można będzie się potem wyprzeć. Będzie można skazać Jasia i Stasia, ale nie rozkazodawcę, bo po rozkazach nie pozostaną żadne dowody. I to jest najbliższa przyszłość, na wzór bojówek SA. Nie będzie winnych na szczytach. Zarówno kościelni hierarchowie, jak tez czołowi działacze rządu i PiSu, będą bardzo zaskoczeni, kiedy będzie się lała krew ich przeciwników.
Niektórzy mówią przy tej okazji o stanie wojennym. Nie obrażajcie Generała, porównując go z Kaczelnikiem. General nie był pospolitym bandytą.
Jest jedna jeszcze możliwość. Przemówienie może być preludium uzasadniającym wprowadzenie stanu wyjątkowego. Bo stan klęski żywiołowej byłby zbyt kosztowny. I tym sposobem załatwi zwei Fliegen mit einer Klappe.
No tak, oczywiście. Brudna robotę będą robić bojówki, a wojsko będzie tylko ochraniać. Bo wojsko jest apolityczne. Kiedy bandy bojówkarzy będą bić, oficerowie nakażą żołnierzom patrzenie w druga stronę. A potem wojsko i jego zwierzchnik będą niewinni, bo byli odwróceni plecami i nic nie widzieli.
Tak było w Srebrenicy. Siły ONZ nic nie mogły zrobić.