Telewizja pokazała (640)

03.12.2020

Wielcy nauczyciele ludzkości radzili, aby tych, którzy uważają się za pasterzy ludzi, osądzać po czynach, a nie po słowach. Stąd wszelkie rozważania dotyczące zmian w Kościele, a szczególnie polskim, warto oceniać patrząc jak zachowują się ci pasterze. Dla mnie oczywistym wyrazem tego, jaki jest Kościół, była działalność abp. Józefa Michalika i stosunek do tej działalności jego kolegów.

Sprawa pedofilii jest oczywistą obrzydliwością i nie wymaga dodatkowych rozważań aby wiedzieć jak powinni się zachowywać kapłani i ich przełożeni po wykryciu przestępstwa. Michalik jeszcze bronił przestępców.

W 2001 r. Gazeta Wyborcza opisała sprawę księdza z Tylawy, który molestował dziewczynki. Jak podaje Wikipedia:

Arcybiskup bronił księdza pedofila i atakował tych, którzy postanowili sprawę ujawnić, wystosowując list do wiernych. Mimo skazującego, prawomocnego wyroku (dwa lata więzienia z zawieszeniem na pięć za molestowanie sześciu dziewczynek), który zapadł w czerwcu 2004 r., pozwolił księdzu mieszkać na parafii w Tylawie, gdzie odprawiał msze i spowiadał.

Kiedy w 2013 r. znowu pojawiły się doniesienia o pedofilii księży, abp Michalik zasłynął wypowiedzią:

Słyszymy nieraz, że to często wyzwala się ta niewłaściwa postawa, czy nadużycie, kiedy dziecko szuka miłości. Ono lgnie, ono szuka. I zagubi się samo i jeszcze tego drugiego człowieka wciąga.

Rzecznik Episkopatu tłumaczył, że abp Michalik, kiedy się wypowiada, to „są to często porwane myśli, które nie mają zakończenia” (!). Pytany o liczbę przypadków pedofilii w Kościele, rzecznik udzielił wyczerpującej odpowiedzi: „Dla dzieci, które zostały odarte z godności, naprawdę nie jest ważne, ilu jest sprawców”.

Arcybiskup rozbudował później swoją tezę – winna jest także pornografia i niezdrowa miłość tam pokazywana. Nie sprecyzował czy to księża oglądają tę pornografię, czy dzieci, które potem gwałcą księży, bo chcą wypróbować to, co zobaczyły.

I jeszcze jedna przyczyna pedofilii w opinii arcybiskupa: to feministki, które walczą o prawo do aborcji, o prawo do tworzenia związków tej samej płci i prawo do adopcji dzieci przez te osoby. „To one walczą o to, żeby w szkołach i przedszkolach wygaszać w dzieciach poczucie wstydu, a nawet o to, żeby mogły decydować o zmianie swojej płci”.

Cóż, prymitywizm i zbydlęcenie zdarzają się, ale ważne jest jak do tego podchodzą inni ludzie, szczególnie koledzy delikwenta, którzy przecież znają jego poglądy. Otóż abp Michalik to arcybiskup metropolita przemyski  w latach 1993–2016, wiceprzewodniczący Konferencji Episkopatu Polski  w latach 1999–2004, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski w latach 2004–2014, wiceprzewodniczący Rady Konferencji Episkopatów Europy   w latach 2011–2014.

Koledzy biskupi znali od dawna te i inne poglądy arcybiskupa Michalika, a jednak (a może właśnie dlatego) powtórnie wybrali go na przewodniczącego Episkopatu. Po prostu podzielają te poglądy, choć są może bardziej ostrożni w ich wyrażaniu.

Dlatego nie potrafię entuzjastycznie przyjmować „jaskółek zmiany”, kiedy jakiś hierarcha czasem wypowie się bardziej po ludzku w jakiejś sprawie. Jak to kiedyś określiła moja żona: – Ewolucja tam nie sięga.

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\640 a.jpg

* * *

Kiedyś opisywano, jak w odległym kraju wezwano szamana, który odprawił czary, ale gdy one po pewnym czasie okazały się nieskuteczne – wezwano innego szamana. Nasi duchowni katoliccy nie mogą używać takiej samej argumentacji, bo jeśli by Bóg nawet dopuścił do spalenia poświęconego miejsca to wina leżałaby po stronie wiernych, którym w ten sposób Pan chciał zwrócić uwagę na ich grzechy.

W Gryficach siedem lat temu ksiądz poświęcił halę widowiskowo-sportową. Był to ksiądz profesor Wiesław Dyk z Wydziału Teologicznego na Uniwersytecie Szczecińskim. Zaproszony przez starostę przyjechał na motocyklu, poświęcił halę i nie wziął ani grosza.

Obecnie proboszcz parafii ks. Kazimierz Półtorak, stwierdził w radiu, że tamto poświęcenie jest nieważne:

Jest wielkim przestępstwem przyjście do cudzego kościoła i robienie tam przez innego księdza czegokolwiek bez wiadomości proboszcza. To samo dotyczy parafii, dlatego mamy system parafialny. To jest tak, jakby ktoś powiedział: mam znajomego księdza, ściągnę go do swojej willi i tam mi da ślub. To Janosiki porywali księży, żeby żenić się w górach. […] Ślub byłby nieważny i ja się tu ośmielam powiedzieć: ta Arena jest nieważnie poświęcona.

Dodał, że na skutek nieprawidłowego poświęcenia, w obiekcie „nie ma tego ducha, który powinien tam być”. Skrytykował to, że ks. Dyk zjawił się na miejscu na motocyklu i nazwał duchownego „awangardowym”.

Ksiądz profesor stwierdził w wywiadzie dla Gazety Wyborczej, że poświęcenie obiektu jest ważne i nie doszło do żadnego złamania parafialnego prawa.

A przecież Jezus mówił „Nie po słowach, a po czynach nas sądźcie”. Czy miejscowe zespoły sportowe zaczęły po poświęceniu hali gorzej się spisywać? Czy na uroczystościach w hali komuś się coś stało? To byłyby dowody marnej roboty księdza profesora.

* * *

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\640 b.jpg

* * *

Do ogrodnika Tomasza Koka zwróciła się Prokuratura Krajowa, zamawiając choinki i dekoracje świąteczne oraz prosząc o wycenę. Pan Tomasz odpisał:

Dziękuję za przesłane zapytanie. Informuję, że nasza firma nie współpracuje z instytucjami związanymi z pisem, a zwłaszcza z panem „zero”. Nie ma takiej możliwości, abyśmy zbrukali się pracą dla osób, które przyczyniają się do niszczenia polskiej demokracji oraz nie szanują podstawowych wartości, jakimi są prawa człowieka.

Pan Tomasz napisał na swojej stronie:

Co roku zgłaszają się do nas ministerstwa, urzędy, a nawet pan prezydent. Czasem ktoś powie: „żadne pieniądze nie śmierdzą”. Otóż te pieniądze śmierdzą bardzo, a praca dla takich ludzi byłaby czymś naprawdę obrzydliwym.

* * *

Policja coraz częściej atakuje protestujących, używa przy tym gazu pieprzowego. Tak potraktowano dziennikarkę, która – co widać było na zdjęciu – pokazuje policjantowi legitymację prasową. Teraz tak potraktowano posłankę Barbarę Nowacką. Policja kłamliwie tłumaczy się, że to panie zaatakowały policjantów.

Przypomina się anegdota o facecie, który poranił drugiego nożem. Sędzia na rozprawie pyta go dlaczego napadł na człowieka. „Ja nie napadłem, ja sobie stałem z nożem, a on się na mnie rzucił i nadział się”. „No a co było dalej?” pyta sąd. „No i tak siedem razy” odpowiada oskarżony.

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\640 a.jpg

* * *

Chciałbym, żeby policjanci mieli poczucie, że gdy dojdzie do zmiany władzy, to nie oni będą odpowiadać, tylko ci, którzy wydają rozkazy — powiedział szef ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz. Chodziło o użycie gazu przez funkcjonariusza wobec posłanki.

Jest to niewłaściwy pogląd. Uważam że należy w pierwszym rzędzie karać rękę, która używa miecza, a dopiero potem głowę, która kieruje ręką. Inaczej oprawcy zawsze będą się tłumaczyć, że tylko wykonywali rozkazy. A powinni odmówić wykonywania złych rozkazów.

Prawdziwą może się okazać anegdota:

Zaraz po wojnie służby aliantów poszukiwały pewnego nazisty winnego wielu zbrodni. Kiedy go schwytano, ten się bronił „Ja tylko wykonywałem rozkazy!”. „A czyje rozkazy?”. Delikwent podał nazwisko swego przełożonego. Kiedy i tego schwytano, on także tłumaczył się, że tylko wykonywał rozkazy swojego przełożonego i podał jego nazwisko. I tak stopniowo dotarto aż do Hitlera. A ten się bronił: „Ja tylko wydawałem rozkazy!”

* * *

Wszystko wskazuje na to, że odbędą się wcześniejsze wybory. To przekonanie opieram na fakcie, że z dnia na dzień rząd ogłosił drastyczny spadek zachorowań na covid i spowodowanych tym zgonów. Tuż przedtem zmieniono przepisy i już nie można kontrolować danych na ten temat. A premier Morawiecki napisał: – I oto na dobry początek tygodnia oraz ostatniego, świątecznego miesiąca roku, nadeszły kolejne dobre wieści. Nasz hamulec bezpieczeństwa, czyli restrykcje, przynoszą zamierzony skutek. Wygrywamy z epidemią! Liczba zakażeń spada! Do czasu otrzymania szczepionki stosujmy to, co po prostu działa. Dystans, dezynfekcję i maseczki. Kochani — wytrzymajmy! Cierpliwość, dyscyplina i solidarność opłacą się nam wszystkim. Razem zwyciężymy wirusa.

Czekamy teraz na słowa, że nie ma się co bać i można śmiało iść na wybory.

* * *

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\Maradona.jpg

* * *

Ludziom trudno uwierzyć, że koszmarne kretyńskie zdarzenia, jakie mają miejsce, to wynik ich własnej głupoty, a nie działania jakichś obcych sił. Teorie spiskowe od zawsze mają wzięcie. Bzdury wygłaszane przez Macierewicza i jego pomysły na stanowisku ministra obrony narodowej, wybór Trumpa i niezwykłe powodzenie, jakim się cieszył i cieszy mimo oczywistych kłamstw i obłędnych wyjaśnień, to tylko przykłady.

Przez stulecia odpowiedzialnymi za wszelkie zło, łącznie z epidemiami, czyniono Żydów. Postęp sprawił, że coraz częściej obwinia się kosmitów. W wersji optymistycznej, jaką reprezentują autorzy serialu „Starożytni kosmici”, obcy od setek lat wpływają pozytywnie na ludzkość, starają się przyspieszyć jej rozwój, który przed tysiącami lat zapoczątkowali, no i pozostawili nam znaki swojej obecności w postaci piramid i innych dziwnych budowli. Czyli podobnie jak w przypadku Boga – nie ma jasnego przekazu, tylko znaki do odczytania i uwierzenia, a nadzieja czyni te teorie żywymi.

Negatywny obraz kosmitów czyni ich sprawcami różnego zła. Podobno rządy niektórych państw o tym wiedzą i szykują w tajemnicy środki walki na wypadek, gdyby kosmici chcieli podbić Ziemię. Podejrzewa się kosmitów o to, że zachowają się jak konkwistadorzy, grabiąc naszą planetę i być może nawracając nas na jakąś kosmiczną religię. To takie westernowe myślenie, gdzie rewolwerowiec, dzięki umiejętnościom i sprytowi, załatwi bandę złoczyńców. Jakoś nikomu nie wpada do głowy, że istot, które swobodnie podróżują po galaktyce, nie da się załatwić strzałem z biodra. I że ktoś, kto znajduje się na takim poziomie rozwoju, nie będzie podróżował przez setki lat świetlnych tylko po to, żeby zobaczyć, jaki mamy tu na Ziemi wspaniały klimat.

Oczywiście kosmici dotarli do nas dawno, ale że nie zachowują się tak jak w filmach science fiction, więc nie są dostrzegani.

Tak się składa że utrzymuję kontakt z pewnym kosmitą, którego w przybliżeniu mógłbym nazwać antropologiem. Zainteresowały go pewne moje publikacje na temat oświecenia w hinduizmie i buddyzmie. Od czasu do czasu konsultuje pewne sprawy które do niego docierają z mediów. Teraz odniósł się do niektórych. Przytaczam fragment jego przekazu.

Ależ oczywiście że to bzdura jakobym miał coś wspólnego z wyborami w USA. Gdyby to miało odpowiednik w mojej fizjologii to powiedziałbym że mam takie i inne wasze sprawy głęboko w dupie. Nawiasem mówiąc, najtrudniejsze było zrozumienie waszego poczucia humoru, reszta jest banalna kiedy pozna się wasze ograniczone zmysły i pojęcia.

Pytałeś kiedyś o jakieś podobieństwa między nami. Ludzie wyobrażają sobie kosmitów jako podobnych do siebie. Może trochę inna głowa i mniej palców u rąk, ale reszta obleci. I zastanawiają się, jakie to wynalazki dostaną od nas. Niektórzy myślą, jak się bronić przed kosmitami, bo na pewno będą chcieli zagarnąć Ziemię. Inni znów wierzą, że od tysiącleci usprawniamy i wspomagamy ród ludzki i już zaraz z naszą pomocą nastąpi rozkwit ludzkiej cywilizacji. To wszystko przypomina niektóre wasze filmy, gdzie można zobaczyć, jak z różnych galaktyk zlatują się przeróżni kosmici, po to, żeby walczyć ze sobą na laserowe miecze.

Jedyne co mamy wspólne to świadomość, tyle że wasza jest szalenie ograniczona. Wasza świadomość to ciąg doznań, którym przypisujecie różne znaczenia.

* * *

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\640 c.jpg

PIRS

Print Friendly, PDF & Email
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com