Telewizja pokazała (646)

29.12.2020

Opowiadali mi znajomi w czasach PRL, że u nich w pracy grali w Miedonię. Jest to dzielnica Raciborza (dawniej wieś), gdzie znajduje się stacja hydrologiczno-meteorologiczna, skąd codziennie podaje się stan wody rzeki Odry. Codziennie w radio koło południa podawano stan wody na Wiśle i Odrze, zmierzony w kilku stacjach hydrologiczno-meteorologicznych. Pracownicy w instytucji moich znajomych obstawiali, jaki będzie danego dnia stan wody w Miedonii. Zwycięzca zgarniał pulę.

Myślałem o podobnej grze w wyniki zachorowań na Covid – 19. Niestety, te wyniki są w dużej mierze kształtowane przez ministerstwo zdrowia. Ministerstwo zaczęło ukrywać dane z sanepidów od czasu kiedy 19-latek, z którego zbioru danych korzystano, wykazał, że system zbierania danych MZ jest do kitu – „zgubili” gdzieś 20 tys. zachorowań. Tak więc do czynników hazardu doszłaby aktualna polityka ministerstwa, które by mogło na przykład zaniżyć dane przed jakimiś wyborami albo zawyżyć, żeby wzmocnić argumentację restrykcji wobec obywateli.

* * *

Stanisław Lem w opowiadaniu „Jak ocalał świat” opisuje, jak konstruktor Trurl sporządził maszynę, która umiała robić wszystko na literę n. Konstruktor Klapaucjusz kazał jej zrobić Nic i maszyna zaczęła wszystko usuwać, a z sentymentu zaczęła od rzeczy na literę n, tak więc zniknęły natągwie, nupajki, nurkownice itp. W porę maszynę zatrzymano, bo w końcu usunęłaby wszystko.

Pomyślałem, co by było gdyby maszyna zaczęła usuwać rzeczy na literę k. Zniknąłby kapitalizm ale też nikt by nie marzył o komunizmie. Nie byłoby Kaczyńskiego i wszystkich Kamińskich, Karczewskiego, Kurskiego (trzymamy się tylko nazwisk), Janusza Kowalskiego i wielu innych, których braku pewnie nie zauważylibyśmy.

A gdyby maszyna zaczęła likwidować wszystko na literę i? Kiedy zniknęłyby Iran, Irak i Izrael, jaki powód znalazłyby kraje arabskie żeby dalej ze sobą walczyć?

A maszyna która umiałaby robić wszystko na inne litery? Może dałoby się wyprodukować więcej Rozumu, Tolerancji, Współczucia?

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\646 b.jpg

* * *

Ciągle słyszymy nawoływania, aby hierarchowie Kościoła przeprosili za to, że ukrywali księży przestępców, albo chociaż przemilczali fakty gwałtów i pedofilii dokonanych przez księży. Po co? Jeżeli sami nie poczuli potrzeby zareagowania dowiedziawszy się swego czasu o przestępstwie, to znaczy, że nie tylko nie są chrześcijanami, ale nie mają ludzkich sumień. I nie tłumaczy ich fakt, że przez wiele lat istniały wyraźne nakazy papieży, aby o takich przestępstwach nie informować policji. Jedność (?) Kościoła i jego dobre imię były ważniejsze. No i nikt w Kościele nie wychyli się, bo spotkałyby go szykany. Wprawdzie często deklarują, że dla Jezusa poświęciliby życie, ale dla wyznawców Jezusa nie ma co się narażać. A przecież cytują tak często Jezusa „Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”. Moim zdaniem to ich ostatecznie dyskwalifikuje jako kapłanów, jako katolików i jako ludzi.

Co dziwniejsze, nawet ofiary księży pragną przeprosin ze strony biskupów. Jak by to wyglądało na przykład w przypadku kardynała Dziwisza? „Przepraszam pana X. za to, że zlekceważyłem sprawę gwałtu, jakiego dopuścił się na nim kiedyś ksiądz Z., ukręciłem łeb sprawie, a księdza Z. przeniosłem do innej parafii, gdzie dalej zniewalał młodych ludzi. Jest mi bardzo przykro z tego powodu”. I takie wyznanie przyniosłoby ulgę ofiarom i zadowoliło dziennikarzy, którzy domagają się przeprosin nawet od morderców („Czy pan przeprosi rodzinę ofiary?”).

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\646 a.jpg

* * *

Daniel Olbrychski:

Gdy na jakimś spotkaniu zapytano mnie o oceny polityczne, odpowiedziałem trochę humorystycznie, że gdybym był adwokatem i z urzędu musiał podjąć się obrony przed sądem najgorszych postaci historycznych, np. Janusza Radziwiłła, mojego wroga z „Potopu”, czy targowiczan, lub naszych przywódców pojałtańskich, którzy przecież nie byli suwerenni w podejmowaniu decyzji, umiałbym znaleźć argumenty na ich obronę. Ale za żadne pieniądze nie umiałbym bronić panów Jarosława K., Antoniego M., Joachima B., Zbigniewa Z. Nie da się znaleźć argumentów na obronę kogoś, kto z własnej woli dla czystej korzyści politycznej chroni nie suwerenność własnego państwa, tylko suwerenność własnej władzy, własnego stołka i własnego tyłka.

* * *

Zdumiewający jest brak koordynacji między placówkami służby zdrowia. Pisano już wiele razy o tym, jak krążą godzinami karetki z chorymi, często setki kilometrów, bo nie wiadomo który szpital ich przyjmie.

Nowy przypadek. Mieszkaniec Bielawy miał udar. Ratownicy pojawili się po 20 minutach od zawiadomienia. Zawieźli 80-letniego pacjenta do szpitala w Świdnicy, gdzie jest oddział neurologii. Tam zrobiono mu test na koronawirusa, który dał wynik pozytywny. W związku z tym nie przyjęto pacjenta i skierowano go do powiatowego szpitala covidowego w Dzierżoniowie. Tam go też nie przyjęto, bo po pierwsze nie mieli miejsc a nikt z nimi wcześniej się nie skontaktował, a poza tym w tym szpitalu nie ma neurologii. Wysłano pacjenta do Wałbrzycha, gdzie jest neurologia, ale tam go nie przyjęli. Po 7 godzinach jeżdżenia i przejechaniu 115 km został przyjęty w szpitalu w Dzierżoniowie, czyli 10 minut drogi samochodem od jego miejscowości. Pacjent zmarł wkrótce po przyjęciu go do szpitala.

* * *

Właścicielom wyciągów narciarskich rząd obiecał rekompensatę za utracone zarobki. Podstawą wyliczenia należnych sum jest informacja, ilu pracowników zatrudniali w październiku. Szkopuł w tym, że w październiku nikt nie zatrudnia ludzi, bo nie ma śniegu. Zatrudniają ich najwcześniej od połowy grudnia.

* * *

Marta Lempart:

Politycy wolą mówić, że jak jest PiS, to się nie da nic [zrobić]. W naszą stronę idzie najbardziej arogancki z komunikatów: „wy obalcie ten rząd, kobiety z młodzieżą, a my już sobie dalej poradzimy. Porządzimy sobie wami po swojemu”. Panowie politycy opozycji już tak mówią, już się dzielą z kolegami stołkami w rządzie, już się moszczą na miejscach w Sejmie. Dokładnie tak samo, jak po czasach Solidarności – walka była wspólna, ale władza później należała tylko do mężczyzn i stało się to, co się stało, załatwili nas  na lata. Zagrożenie, że stanie się dokładnie tak samo, że prawa człowieka znów będą przedmiotem lekceważenia i pogardy, jako niesprzyjające katolickiemu fundamentalizmowi, jest realne. Mamy świadomość, że taki jest plan większości panów z opozycji. To się nie może zdarzyć. Decydować mają ludzie, a nie politycy – i tak jest w dojrzałych demokracjach. Nikt nie waży się kłaść na stole projektu, który nie jest przekonsultowany i uzgodniony ze społeczeństwem. A jeżeli obywatele czegoś chcą, to nie można tego ignorować i mówić, że to nie jest potrzebne, a potem chować do szuflady. Polska nie może już więcej taka być i taka nie będzie. Młodzi ludzie powiedzą „sprawdzam” także opozycji parlamentarnej – pokażcie, że nie jesteście tacy jak PiS, że nam służycie, a nie swoim wodzom czy skompromitowanym biskupom. Recepta na bycie politykiem nowego formatu jest prosta: trzeba codziennie rano wstawać i robić to, czego oczekują ode mnie głosujący. To jest stała służba społeczna. My im powierzamy służbę, nie władzę. I w każdej partii są ludzie, którzy to rozumieją i z którymi da się pracować, chociaż są tam — właśnie dlatego, za karę — w trzecim czy piętnastym szeregu. Nasza rewolucja wyciągnie ich na przód. 

Ludzie przestali się bać mówić tego jak czują, dlatego pojawiły się te wszystkie transparenty i wyszła młodzież. Mamy absolutny wybuch zaangażowania obywatelskiego. Strajk Kobiet był do tej pory w ok. 150 miastach, a teraz jesteśmy organizacją, która stara się wspierać ludzi w 600 miastach w Polsce. 70 procent  ludzi w Polsce popiera protesty i to znaczy, że popiera je w tej formie. Danuta Kuroń mądrze napisała, że „wypierdalać”, to jest program polityczny. To nie jest jakieś tam słowo, tylko zebrana emocja, która mówi, że ludzie już nie chcą Polski takiej, jaka ona jest. Nie tylko chodzi o prawa kobiet, ale o prawa człowieka w ogóle, które przez te wszystkie lata były spychane jako coś nieważnego. Chodzi o podstawowe rzeczy: ochronę zdrowia, edukację i o to, co się dzieje z pandemią. O praworządność, o świeckie państwo, o arogancję i złodziejstwo władzy.

Nie mam wątpliwości: ten rząd do następnych wyborów nie przetrwa, oni się rozsypują, nie są w stanie przeprowadzić obrad Sejmu, kłócą się między sobą, boją się, nie radzą sobie z niczym. Mają najniższe notowania od 2015 roku. I to sprawiliśmy my, ludzie. Właśnie protestami. I my, ludzie protestujący, od początku słyszymy pytanie — co i jak chcemy osiągnąć? Po to dyskutujemy, po to mamy Radę Konsultacyjną, która ma teraz 800 osób w 14 zespołach. Żeby zebrać i wzmocnić głos ulicy, odzyskać moc sprawczą na każdym polu bitwy. Przykładowe działanie na fali protestu to chociażby nowo powstały Strajk Kobiet Podhale, grupa walcząca, by wreszcie Rada Miasta przyjęła plan przeciwdziałania przemocy w rodzinie, bo to jedyne miejsce w Polsce, gdzie wciąż go nie ma. I one osiągną swój cel, jestem pewna. Po uruchomieniu Loomio przenosimy prace Rady na poziom pełnej partycypacji — zespoły Rady zbierają problemy i proponują rozwiązania, ludzie je oceniają i proponują swoje [Loomio to oprogramowanie do podejmowania decyzji i usługa internetowa zaprojektowana, aby pomóc grupom w procesach podejmowania decyzji opartych na wspólnym konsensusie. Jest to darmowa aplikacja internetowa, w której użytkownicy mogą inicjować dyskusje i składać propozycje. – Wikipedia]. Od nas zależy mnóstwo rzeczy – od sądów, dyrektorów szkół, lekarzy… Możemy mieć tysiące ognisk oporu, nie tylko same protesty. I będziemy je mieć. Mówienie, że nic się nie da zrobić, dopóki rządzi PiS, to kłamstwo. Można robić ważne rzeczy, codziennie i o to walczyć. I walczyć z nadużyciami władzy, każdej.

* * *

Prezydent Trump ułaskawił szereg przestępców. Są to m.in. jego współpracownicy zamieszani w Russiagate (chodzi o mieszanie się Rosji w wybory prezydenckie w USA w 2016 roku – okłamywali FBI i sądy), i osoby, które dopuściły się przestępstw finansowych (m.in. ojciec zięcia Trumpa). Prokuratura zapowiedziała, że mimo ułaskawienia będzie dalej prowadzić śledztwo w sprawie Russiagate.

To wskazówka dla prezydenta Dudy. Tu sprawa jest bardziej skomplikowana. Zapewne będzie musiał ułaskawić hurtowo cały PiS.

* * *

Znieważanie flagi ma u nas tradycję:

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\646 b.jpg

* * *

Obejrzałem kilka odcinków serialu „Osiecka”. Znakomita Eliza Rycembel — odtwórczyni roli młodej Agnieszki. I, niestety, nie ma już ratunku, jeśli idzie o dźwięk. Jak w wielu filmach i programach telewizyjnych — trudno zrozumieć dużą część dialogów, może zresztą z korzyścią dla filmu. I tradycyjnie – jeśli dałoby się coś zrozumieć, to wtedy puszczają w filmie muzyczkę, która zagłusza wypowiedzi. Czy oni nie mogliby dać obejrzeć taki film wcześniej komuś, kto nie brał udziału w jego powstawaniu?

* * *

Szkło Kontaktowe:

Podobno pan Bosak się nie zaszczepi, bo nie będzie mógł zajść w ciążę.

PIRS

Print Friendly, PDF & Email