1 1.01.2021
Państwo policyjne to takie państwo, w którym policjant zarabia więcej niż nauczyciel. To stare, ale zawsze prawdziwe określenie policyjnego państwa może już nie wystarczać. Pomysł formacji Zbigniewa Ziobry, ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego w rządzie Mateusza Morawieckiego, aby to policjant orzekał o winie obywatela, który będzie musiał przyjąć mandat a dopiero po tym wnosić sprawę do sądu, jeżeli uważa, że jest niewinny, właśnie został zaprezentowany opinii publicznej.
Pomysł ten, to zaprzeczenie fundamentalnej zasadzie prawa stanowiącej, że to na oskarżycielu ciąży obowiązek udowodnienia winy, nie na obywatelu. To nie obywatel ma udowadniać, że nie jest wielbłądem, to państwo ma udowodnić, że tak jest właśnie. Pomysł ten, to złamanie normy konstytucyjnej stanowiącej, że każdemu obywatelowi przysługuje domniemanie niewinności do czasu prawomocnego wyroku sądowego.
Wszystko to nie było ważne dla „wybitnych” fachowców i jeszcze bardziej „wybitnych” prawników Solidarnej Polski. Złożyli oni projekt poselski (bo wtedy nie ma obowiązku konsultacji międzyresortowej i społecznej) o zmianie prawa dotyczącego wykroczeń, dający policji prawo nakładania mandatów karnych, tak jakby to policjant był również sędzią, a nie tylko funkcjonariuszem publicznym. To „wybitny” młody prawnik od Zbigniewa Ziobro, Jan Kanthak firmuje swoim nazwiskiem ten projekt.
Czy to nie ten sam Jan Kanthak, o którym naprawdę duży profesor prawa Uniwersytetu Gdańskiego powiedział, że Jan Kanthak nie został zatrudniony na uniwersytecie, mimo że takie miał aspiracje z powodu niskich kwalifikacji?
Jan Kanthak, prawnik o niskich kwalifikacjach, jest ważnym człowiekiem Zbigniewa Ziobro do specjalnych poruczeń. Dał swoje nazwisko w sprawie, która jest kuriozalnym pomysłem zamachu na państwo prawa i bez względu na to, czy ta ustawa stanie się obowiązującym prawem, czy nie, zawsze już będzie dowodem przeciwko wnioskodawcy i jego przełożonym.
Ustawa pewnie nie przejdzie, nie ma na nią zgody w samym obozie Zjednoczonej Prawicy. Ale mleko się już rozlało …
Tak sobie myślę, co będzie robił Jan Kanthak, Jacek Ozdoba czy wiceminister Artur Soboń uzasadniający konieczność przyjęcia takich rozwiązań prawnych potrzebą odciążenia sądów i poprawą sytuacji prawnej obywatela w sporze z władzą państwową w tym wypadku z policją?

Gdzieś jest granica cynizmu i głupoty. Przekroczenie tych granic na trwale eliminuje człowieka z zawodu, a zwłaszcza takiego jak zawód prawnika, który jest/powinien być zawodem zaufania społecznego. Czy ci młodzi ludzie są tak dalece pozbawieni wyobraźni, aby tego nie widzieć? Kiedyś, oby szybciej niż później, PiS straci władze. I co wtedy, kto zatrudni, kto skorzysta z porad prawnych takich skompromitowanych prawników. Ale będą mieli to, na co sobie zasłużyli.
To, co stanie się z tymi młodymi funkcjonariuszami państwa PiS to jedno. Ważniejsze gdzie jeszcze nas to państwo zaprowadzi. Pomysł zmiany prawa dający policjantowi prawo do bycia i policjantem i sędzią nie powstał w próżni. Pomysł ten wpisuje się w długą listę działań rządów Jarosława Kaczyńskiego w budowaniu satrapii, państwa, w którym to wola polityczna stoi ponad prawem, państwa, w którym najważniejszy ośrodek władzy mieści się w siedzibie jednej z partii politycznej i gdzie stale urzędujący prezes tej partii podejmuje wiążące decyzje. Wiążące dla wszystkich najważniejszych organów władzy państwowej, dla prezydenta i premiera, dla marszałka sejmu i sejmu jako izby stanowiącej prawo. Tak jest w Polsce od ponad pięciu lat z perspektywą jeszcze kilku następnych.
Gdyby tak się stało i takie prawo zaczęło obowiązywać, to bardzo łatwo można przewidzieć jego skutki. Prawo to byłoby poważnym hamulcem dla wszystkich osób biorących udział w protestach społecznych, w marszach, wiecach i innych formach społecznego protestu. To tego boi się ta władza i tego chce uniknąć. Czy to prawo wejdzie w życie, czy nie – jedno jest pewne: Polska pod rządami Zjednoczonej Prawicy i Jarosława Kaczyńskiego staje się państwem autorytarnym, państwem policyjnym.
To, czym kończą się rządy populistów i szaleńców widzimy na przykładzie Stanów Zjednoczonych i Donalda Trumpa. O tym, jak nam, ekipie rządzącej, jest do niego blisko najlepiej świadczy chocholi taniec prezydenta Dudy wokół zwycięstwa prezydenta-elekta Joego Bidena w ostatnich wyborach. Tak silnego przywiązania do Donalda Trumpa nie demonstrował żaden znaczący polityk amerykański nawet z obozu republikańskiego. O tym, gdzie jesteśmy jako kraj świadczyło to, co mówił były minister spraw zagranicznych a obecny europoseł PiS Waszczykowski. Minister Waszczykowski, teraz gdy w Stanach podejmowane są próby natychmiastowego odsunięcia Donalda Trumpa od władzy jako kogoś, kto stracił zdolność do podejmowania racjonalnych decyzji, powiedział w porannej audycji radiowej nie mniej, nie więcej, tylko to, że to był bardzo dobry prezydent, a wybory zostały sfałszowane. Brakowało tylko deklaracji dołączenia do tłumu szturmującego Kapitol w Waszyngtonie. Nie uwierzyłbym, gdybym sam tego nie słyszał.
Długa i wyboista droga przed nami, wyjście z tej zacieśniającej się pętli autorytaryzmu nie będzie ani łatwe, ani szybkie.

Zbigniew Szczypiński
Polski socjolog i polityk. Założyciel i wieloletni prezes Stowarzyszenia Strażników Pamięci Stoczni Gdańskiej.

Bardzo dobry tekst, a ja tylko jako ciekawostkę nadmienię, że to powiedzenie o policjancie i nauczycielu jest autorstwa Lenina jeszcze sprzed rewolucji, kiedy policja była nie jego lecz cara.
Tak to prawda, sądziłem ze powszechnie znana. Ale to Redaktor ma pewnie rację, ze nie wszyscy to wiedzieli.i dlatego bardzo dziękuje za przywołanie Ulianowa znanego bardziej jako Lenin.
Korzystam z okazji i dopiszę to co chciałem a poleciało na skróty. To, ze wysokość plac policjantów i nauczycieli to dobra miara charakteru państwa wynika z tego prostego faktu, ze to są posady państwowe, nie gra rynkowa, nie wyniki sprzedaży czy wielkość uzyskanego zysku określa wysokość wynagrodzenia pracujących tam ludzi. Policjant i nauczyciel ale i lekarz w uspołecznionej placówce zarabia tyle ile władza określi. To od ludzi władzy zależy wysokość wynagrodzenia nauczycieli ale i policjantów. Jeżeli jest tak a jest, ze policjant zarabia więcej niż nauczyciel znaczy to tyle, ze państwo bardziej ceni i potrzebuje policjantów niż nauczycieli. Chyba, ze ktoś wierzy w misję i powołanie do uczenia cudzych dzieci – to wtedy tak, nauczyciele powinni żywić się poczuciem spełniania się w misji i powołaniu. Ale to tylko takie ble, ble, ble.
Dodać należy, iż przykładowy lekarz, nauczyciel lub pielęgniarka pracuje na dwa pokolenia takich mundurowych darmozjadów.
To nie tak, policjant w państwie jest potrzebny tak jak nauczyciel czy lekarz. Policja jest w każdym kraju pełni ważną funkcję publiczną, tak jak inne zawody służby publicznej. Oczywiście mogą byc policjanci, ktorzy nie pracują dobrze i może Pan tak ich nazywać, ale nie wszystkich. takich złych pracowników mozna znaleźć w każdym zawodzie – prawda ?
Kiedyś milicja, a dzisiaj policja to kwintesencja patologii i demoralizacji. Ale miałem w życiu kilka okazji pozytywnie się zdziwić. Wszędzie są wyjątki. Mam nadzieję że ci co dzisiaj biją protestujące kobiety zostaną surowo ukarani.
„Długa i wyboista droga przed nami, wyjście z tej zacieśniającej się pętli autorytaryzmu nie będzie ani łatwe, ani szybkie.”
*
W walce o przywrócenie demokratycznych standardów w Polsce pomagać nam będzie dość niesympatyczny sprzymierzeniec – COVID19. Pośrednio już doprowadził do kryzysu gospodarczegom w wielu branżach a bezpośrednio do bezprecendensowego kryzysu zdrowotnego – de facto do załamania się systemu ochrony zdrowia. To co nam szykuje na nastepne 12-24 miesiące pozostaje wielka niewiadomą.
*
Takie ruchy jak z mandatami czy atakami na uczelnie, szkoły, sądy, media i bóg wie na kogo jeszcze kaczyści wykonują coraz bardziej chaotyczne i rozpaczliwe ruchy. Bezlitosne eksploatowanie wątku 18 ludzi zaproszonych i zaszczepionych poza kolejnością tak, jakby ci ludzie napadli na ambulans ze szczepionkami, towarzyszy „ciche” wzmiankowanie w mediach, że właśnie zmarnowano kilkakrotnie większą ilość dawek szczepionki.
*
Próba zdyskredytowania ludzi o znacznych zasługach oraz zniszczenia wszelkich instytucji demokratycznych jest coraz bardziej zasmucającym widowiskiem. Z doświadczenia wiemy, że każda akcja rodzi reakcję…