14.01.2021

Wczoraj minęła druga rocznica śmierci Pawła Adamowicza, prezydenta miasta Gdańska, zamordowanego z pobudek czysto politycznych w najbardziej spektakularny sposób, jaki można sobie wyobrazić – na scenie, w świetle reflektorów, na oczach widzów pod sceną i milionów przy telewizorach. Paweł Adamowicz został zamordowany przez człowieka, który wyszedł z więzienia gdzie siedział, jak sądził z winy Platformy Obywatelskiej – tak to wykrzyczał ze sceny bezpośrednio po tym, gdy śmiertelnie ranił Pawła. To słyszała cała Polska, tu nie trzeba żadnych innych świadków.
W pogrzebie Pawła Adamowicza brali udział najwyżsi przedstawiciele władz państwowych z prezydentem Andrzejem Dudą i premierem Mateuszem Morawieckim. Do zgromadzonych w Bazylice Mariackiej, największym ceglanym kościołem w Europie, do zaproszonych żałobników (tłumy gdańszczan zgromadziły się pod Bazyliką) przemawiali różni ludzie. Najbardziej przejmujące, moim zdaniem, wystąpienie-kazanie wygłosił Ludwik Wiśniewski – dominikanin, który dobrze znał Pawła. Ojciec Ludwik zwrócił się wprost do siedzących w ławach kościoła dostojników państwowych z apelem-wezwaniem, by skończyć z sianiem nienawiści, by zaprzestać dzielenia Polaków na lepszych i gorszych, by skończyć z tą polityką, która doprowadziła do śmierci prezydenta Pawła Adamowicza.
Minęły dwa lata – czy ktoś posłuchał ojca Ludwika, czy mamy inną politykę tworzoną przez rządzących ?
Niech każdy odpowie sobie sam na te pytania.
Jak dotąd nie odnotowaliśmy innego morderstwa tak jednoznacznie motywowanego nienawiścią wywołaną sposobem uprawiania polityki. Jak dotąd…
Jak dotąd prokuratura nie postawiła zabójcy w stan oskarżenia, jak dotąd nie ruszył jego proces…

Zbigniew Szczypiński
Polski socjolog i polityk. Założyciel i wieloletni prezes Stowarzyszenia Strażników Pamięci Stoczni Gdańskiej.

Od razu było wiadomo, że takie apele o przyzwoitość i porzucenie mowy nienawisci spłyną po niketórych jak woda po kaczce (sic!) Od razu JK „spóźnił” sie na moment upamiętnienia Pawła Adamowicza w Sejmie RP. I do dzisiaj ze swoją formacją pozostaje „spóźniony”. Tego morderstwa i męczeńskiej śmierci Prezydenta nie da się jednak pominąć ani zamieść pod dywan. I nie pomoże tutaj skandaliczne odwlekanie procesu. Ten mord wprost obciąża wszystkich nienawistników polskiej polityki i życia publicznego. Zwłaszcza tych którzy szczuli na samego zamordowanego, a zaraz potem tych co szczują na wszystkich innych Polaków.