06.02.2021

Zachowania policji zmieniły się. Władze dążą do zantagonizowania policji i protestujących. Zachęta do brutalności powoduje zmianę w psychice. Już teraz coraz liczniejsze są przypadki bicia i poniżania zatrzymanych osób protestujących. A władze gadają o tym, że w innych krajach policja jest brutalniejsza, tak jakby to coś tłumaczyło. Wyjątkowo obrzydliwe było stwierdzenie prezydenta (?!) Dudy, że policja postępuje profesjonalnie, bo nikt nie zginął. Przypomina się stara piosenka Włodzimierza Wysockiego, w której opisuje różne nieszczęścia, które się komuś przytrafiły, a pod koniec mówi: Skaży jeszczo spasiba czto żywoj (Podziękuj za to, że żyjesz).
* * *
Wydawałoby się, że działalność Jurka Owsiaka zasługuje na wyrazy najwyższego uznania i nikomu nie zagraża, a jak się komuś nie podoba, to powinien przynajmniej milczeć. Jednak źli ludzie atakują go agresywnie, kłamiąc w żywe oczy. Owsiak jest konkurencją, bo wyzwala w ludziach dobre odruchy, a odruchami chcą sterować prawicowi kłamcy i chcą, żeby to były inne odruchy. Atakują go pisowscy politycy i publicyści, uciekając się do kłamstw. Ponieważ pisowscy i opozycyjni wyborcy żyją jakby w innych enklawach medialnych i nie szukają dostępu do innych niż „własne” mediów, te kłamstwa trafiają głównie do zwolenników PiS-u i mają zasiać w pisowskich odbiorcach niechęć do Owsiaka i przekonanie, że nie działa on uczciwie.
Owsiak reaguje i pozywa kłamców do sądu. Właśnie Sąd Okręgowy w Legnicy uznał ostatnio blogera o ksywie Matka Kurka winnym naruszenia dóbr osobistych Owsiaka. Bloger skłamał, że Owsiak poleciał do Nowego Jorku za pieniądze WOŚP.
Owsiak wystąpił ostatnio w TVN i mówił o napaściach na niego. Nie chciał wymieniać oskarżeń, ale niektóre kłamstwa prostował, m.in. powiedział, że z żoną wzięli wiele lat temu ślub kościelny – widocznie mu zarzucano ateizm. Poza tym uściślał swoje poglądy na temat aborcji.
Nie spodobało mi się to. Wątpię, czy słuchacze lub czytelnicy mediów pisowskich oglądają TVN, więc wszelkie wyjaśnienia do nich nie trafią. Jeżeli są to takie kłamstwa jak Matki Kurki, to sprawa nadaje się do sądu. Poza tym Owsiak nie jest politykiem i nie musi precyzować swego stanowiska w sprawie aborcji ani chwalić się ślubem kościelnym. Wykonuje piękną robotę i nie obchodzi mnie, jakie poza tym ma poglądy i czy jest ateistą, czy gorliwym katolikiem. Kiedy jadę autobusem chciałbym, aby kierowca był fachowcem i nie musi wyjaśniać mi co sądzi o in vitro czy jak rozumie gender.

* * *
W czasach PRL nasze zarobki w przeliczeniu na twardą walutę wyglądały śmiesznie. Pamiętam jaką sensację wzbudziłem będąc za granicą, gdy powiedziałem w towarzystwie, że moja pensja po przeliczeniu wynosi około 12 dolarów. Pewien pan, który już się żegnał, został, aby się dowiedzieć, jak można przeżyć za 12 dolarów miesięcznie i jeszcze wyjechać za granicę.
Wyjazd do pracy do kapitalistycznego kraju to była fucha, bo przeliczając zarobione pieniądze na złotówki było się od razu zamożnym. Pomysłowość też była w cenie. Mój kolega z uczelni jeździł co roku do Szwecji, gdzie zbierał grzyby w dużych ilościach (było ich zatrzęsienie, bo Szwedzi grzybów nie zbierali), suszył je i sprzedawał w kraju.
Nieżyjący już dziennikarz Polityki Michał Radgowski napisał kiedyś w felietonie o znajomym, który miał duże szanse wyjechać do pracy na Zachód. Koło takiego wyjazdu trzeba było „pochodzić”, ale człowiek ten był bardzo zaaferowany chęcią kupna kanapy i temu poświęcał dużo czasu, zaniedbując sprawę wyjazdu. (Młodszym czytelnikom wyjaśniam, że w PRL trudno było kupić niektóre dobra, takie jak meble). Odnoszę wrażenie, że my też często jesteśmy zaaferowani głównie działaniem PiS-u i sprawą jego usunięcia i zapominamy o pomyśleniu o tym, jaka powinna być Polska po upadku partii Kaczyńskiego.
Partie opozycyjne najczęściej mówią o „powrocie do normalności” i pewnie najchętniej cofnęłyby czas. Ma chyba zadziałać taki czynnik jak w anegdocie o Żydzie i kozie – jak się zabierze kozę (odsunie PiS od rządów) to każda sytuacja wyda nam się piękna. Otóż wiele spraw było niedobrych i myślę, że to był jeden z ważnych czynników, dlaczego PO i PSL przegrały wybory. Póki się rządzi, to często odkłada się rozwiązanie problemów na później, zwykle mając nadzieję, że może wszystko rozejdzie się po kościach i nie trzeba będzie nic robić.
Szukając czegoś w swoich dawnych tekstach, znalazłem opis wielu niedobrych spraw z czasów rządów ekipy PO-PSL. Żadna z tych partii nie pokazała nam teraz programu na „po PiS-ie”. Zapewne nie chcą zrazić nikogo z potencjalnych wyborców. Ale widać też, że nie umieją zachęcić wyborców do jakichś pozytywnych projektów. Pewnie będzie jak zwykle, że niedługo przed wyborami ukuje się parę haseł, bardzo ogólnych i niezobowiązujących, licząc na zmęczenie wyborców rządami PiS-u.
Przypomnę jedną sprawę z tamtego okresu – pana Romana Kluski, właściciela firmy Optimus. Podaję za Wikipedią:
W lipcu 2002 już po rezygnacji z kierowania spółką został w spektakularny sposób aresztowany pod zarzutem wyłudzenia przez Optimus 30 mln zł podatku VAT. Wolność odzyskał po wpłaceniu kaucji w wysokości 8 mln zł, odebrano mu jednak paszport, a jako dodatkowe zabezpieczenie majątkowe zajęto jego posiadłość. Dzień po aresztowaniu nowosądecka wojskowa komenda uzupełnień podjęła próbę nałożenia obowiązku świadczenia rzeczowego na samochody terenowe należące do Kluski. Aresztowanie wywołało znaczny oddźwięk w mediach, o wyjaśnienie nieprawidłowości śledztwa występowali m.in. posłowie i senatorowie.
W późniejszych wywiadach Kluska twierdził, że osoby podające się za przedstawicieli grupy posiadającej silne wpływy w administracji publicznej składały mu propozycje odstąpienia udziałów w zyskach w zamian za bezkarność zarówno przed aresztowaniem, jak i po nim.
W listopadzie 2003 NSA uchylił wszystkie zaskarżone decyzje i zarządził od organów podatkowych zwrot kosztów. Ostatecznie sąd przyznał Klusce 5 tys. złotych odszkodowania za niesłuszne zatrzymanie.
Ale najciekawszy jest inny element sprawy. Kiedy pana Kluskę wypuszczono za kaucją, zgłosił się do niego człowiek, który obiecał za 8 mln zł łapówki zakończyć sprawę. Człowiek ten na potwierdzenie swej wiarygodności podał szczegóły znane tylko panu Klusce i prokuratorowi. Pan Kluska wyrzucił go i zgłosił sprawę na policji. Człowieka zatrzymano, przyznał się i powiedział, że chciał po prostu wyłudzić 8 mln zł. Policja umorzyła sprawę ze względu na znikomą społeczną szkodliwość czynu.
Tak mógłby wyglądać powrót do normalności.
* * *
Rada Miejska w Szprotawie w Lubuskiem podpisała deklarację solidarnościową z osobami LGBT+. W deklaracji w p. 1 piszą:
Rada Miejska w Szprotawie deklaruje o swojej otwartości i chęci współpracy osób z LGBT+. W myśl art. 32 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, wszyscy obywatele i wszystkie obywatelki są równi i równe wobec prawa, a żadne organy władzy państwowej ani samorządowej nie mają prawa dyskryminować żadnej grupy obywatelek i obywateli.
– Cieszę się, że przy głosowaniu zapanowała taka zgodność. Przyznam się, że dla mnie było to normalne, bez robienia jakiejś sensacji, klimatu walki. Natomiast dziwię się, że otrzymałem tyle pozytywnych głosów i gratulacji z całej Polski, bo tolerancja powinna być czymś normalnym, nad czym się nie dyskutuje. – stwierdził przewodniczący Rady Miejskiej w Szprotawie Andrzej Strambulski.
Burmistrz Mirosław Gąsik:
– To radni podjęli taką inicjatywę, a ja podpisuję się pod tymi tezami. Nie obawiam się reakcji rządzących, bo krzywe patrzenie na osoby LGBT jest niskim odruchem.
* * *
Często spotykamy się z użyciem oksymoronów, ale jeśli nie są sformułowane jak, powiedzmy, „sucha woda”, to nie zwracamy na nie uwagi. Często mówi się o „świętej wojnie”. Trudno powiedzieć jaka wojna jest święta dla ludzi innych kręgów kulturowych i religijnych, ale chrześcijan powinno to zawsze razić. Tymczasem pierwsza krucjata europejska, mająca na celu odbicie Jerozolimy z rąk muzułmanów, nazywana była Świętą Wojną. Papież Urban II, który nawoływał do tej krucjaty, ogłosił, że rycerze, którzy wezmą w niej udział nie popełnią grzechu zabijając przeciwników.
Takie rozumowanie wsiąkło głęboko w chrześcijaństwo, szczególnie w katolicyzm, co pozwalało bez grzechu zabijać i torturować heretyków czy podbite ludy, oczywiście dla dobra ich dusz. Religie usprawiedliwiają zabijanie i przy okazji wojen światowych można było zobaczyć zdjęcia kapłanów chrześcijańskich po wszystkich stronach frontów, udzielających błogosławieństwa wojskom idącym mordować przeciwników.
W naszych czasach usprawiedliwia się morderstwa i tortury ludzi o poglądach lewicowych. Kiedy w Wielkiej Brytanii zatrzymano dyktatora Chile Augusto Pinocheta, oskarżonego o mordowanie i torturowanie przeciwników politycznych, z Polski udali się do niego z hołdem i ryngrafem polscy katolicy. Byli to politycy Michał Kamiński i Marek Jurek oraz dziennikarz Tomasz Wołek. Widocznie przykazanie „Nie zabijaj” należałoby zmodyfikować i uzupełnić o wyjątki, np. „chyba że w ramach dekomunizacji”.

* * *
Okazało się, że zakup respiratorów u handlarza bronią – nie zrealizowany, lewe respiratory bez gwarancji, forsa gdzieś przepadła itp. – był w porządku, bo umowę zaakceptowało CBA.
* * *
Współczesne odniesienie do Kubusia Puchatka – transparent ze Strajku Kobiet:

* * *
Prawica zawsze czuła się niedoceniana. Politycy i zwolennicy prawicy mówili, że nie są wpuszczani na salony. Ale przecież wyraźnie widać, że oni mają jakieś inne umysły, żyją w innym świecie, a najprostszym testem jest to, że nie mają poczucia humoru. Tworzyli sobie własne środowiska, gdzie wydawali swoje gazety, pisali swoje książki, spotykali się ze swoimi wyborcami. Ponieważ to były jakieś niszowe obszary, nikt się tym specjalnie nie przejmował i rzadko tam zaglądano. Owszem, i w głównym nurcie polityki zdarzały się oszołomy, ale w rozsądniejszym otoczeniu nie mogli zaszaleć.
Od kiedy dorwali się do władzy, zobaczyliśmy, jak bardzo różnią się od normalnych ludzi. To, co wyczyniał i wygadywał Macierewicz, powinno go dawno wyeliminować z polityki. Te szalone wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej, pomysły budowy pociągów pancernych czy samolotów w łodziach podwodnych itd. – jak można tego spokojnie wysłuchiwać? A oprócz niego pojawiła się cała plejada oszołomów, prymitywów i kłamliwych arogantów, mianowanych ministrami, marszałkami, prezesami. To, co wielu polityków innych partii robiło po cichu i mniej łapczywie, oni robią nachalnie, głośno i otwarcie.
Pojęcie normalności bardzo się zmieniło. Dopiero porównanie z politykami zagranicznymi pozwala nam ze zdumieniem zauważyć jak daleko odbiegamy od normy.
W Newsweeku zamieszczono zdjęcie uśmiechniętego faceta na rowerze. To premier Holandii Mark Rutte wraca właśnie z konferencji prasowej. Na rowerze jeździ do pracy czy na spotkanie z królową. Czasem zatrzymuje się na ulicy, żeby pogadać z ludźmi. Czy można sobie wyobrazić Kaczyńskiego na rowerze i bez ochrony? Co on ma w głowie, że potrzebuje dookoła siebie tylu uzbrojonych ludzi i to nie od niedawna, ale od wielu lat? Jakie szaleństwo opętało panią Pawłowicz, podobno niezłą prawniczkę, która zachowuje się jak prymitywna agresywna fanatyczka atakująca ludzi, a przyznając, że ustawa zgłoszona przez PiS jest niekonstytucyjna, mimo tego głosuje za nią? Premier wielokrotnie kłamiący w żywe oczy, inni politycy PiS przyłapani na kłamstwach i przekrętach.
Zdaje się też, że pojęcie normalności nie jest powszechne. Wiele osób uważa, że to, co słyszy i widzi w telewizji musi być normalne, skoro pochodzi od ludzi na stanowisku. Ludzie przywykli też, że kapłani głoszą dobro, wyrozumiałość, tolerancję itp., a sami postępują wbrew nakazom wiary i to nie powoduje sprzeciwu wiernych. Pańszczyźniana mentalność.
* * *

PIRS

Ukłony stałe PIRS 🙂
https://uploads.disquscdn.com/images/c9f86dc9a9d18ab7c2f3459f7f5e3df4376a25b87ac23cfed36714122922726c.png
„Póki się rządzi, to często odkłada się rozwiązanie problemów na później,
zwykle mając nadzieję, że może wszystko rozejdzie się po kości(oł)ach
i nie trzeba będzie nic robić”
wydaje się sprawą prostą spisać największe problemy i na ich podstawie ułożyć program, ale widocznie czar wschodzącego koryta jest widokiem nie do zastąpienia
W przypadku p. Owsiaka interesujące jest to, że powszechnie znanej WOŚP towarzyszy mniej znane stadko firm, należących do rodziny p. Owsiaka.
Firmy te są oczywiście wykonują zlecenia z WOŚP.
te firmy są bardzo mało znane, ale Twoja firma jest dobrze znana, płacimy na nią wszyscy a Ty kasujesz działkę z tego haraczu, i do przodu
Ależ dziękuję, nareszcie mnie ktoś przejrzał. To dobrze, że są jeszcze bystrzy ludzie.
Gwoli ścisłości, zabrakło nieco precyzji 😉 . Kluska został wspomniany w kontekście rządów PO-PSL, a w 2002r rządy sprawowały SLD-UP.
Dzięki, faktycznie powinienem doprecyzować.