12.02.2021

Ale się w Ojczyźnie porobiło. Nawet chyba Duch Święty nie mógł przewidzieć takiego obrotu sprawy.
Młodzi czasów stanu wojennego nie znają czy raczej nie pamiętają. Mróz i śnieg jak za dawnych czasów. Ale nie o aurę chodzi. Lecz o polityków sprawujących władzę.
Nie było policji, lecz milicja w odpowiednim rynsztunku. Było ORMO, dziś go nie ma, ale okazuje się, że nadal czuwa! Cenzura z ul. Mysiej dawno została pogrzebana i oto zmartwychwstała.
Krótko mówiąc, w Rzeczpospolitej zagościł kabaret do sześcianu, tyle że nie ma się z czego śmiać.

