Uśmiech dziewczyny1 min czytania

()

27.02.2021

Ogłoszono po raz kolejny restrykcje epidemiologiczne. Od czasów szkolnych nie należę do posłusznych, zatem w godzinach świtu wymknąłem się z domu i fru do parku żoliborskiego, w którego pobliżu mieszkam. Pobiegałem czy raczej podreptałem, nawet nie spotkałem psa z kulawą nogą.

Jak wariatuńcio z mokrą głową truchcikiem udawałem biegacza. Ale już podczas śniadania dech mi zaparło, gdy oddałem się lekturze prasy rodzimej i dalszej. Ani krzty optymizmu.

To, że udaje się nam wiązać koniec z końcem – graniczy z cudem. Politycy są do dupy, że się tak wyrażę. Kościół dryfuje w niewiadomym kierunku. Najbliżej mu do piekła. Jeśli nie widzą, że już je mamy.

Opozycja stęka, o władzy nie wspomnę, szkoda zdrowia. Suma summarum – do dupy, że się tak ponownie wyrażę.

O jednym zapomniałem donieść: gdy już znalazłem się na mojej ulicy Stefana Czarnieckiego minęło mnie dziewczę z uśmiechem tak pięknym, że dotąd nie mogę ochłonąć.

Jerzy Klechta

Dziennikarz


Ur. 14 sierpnia 1939 w Łodzi.
Czytaj więcej w Wikipedii

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

One Response

  1. Andrzej Goryński 27.02.2021