03.04.2021

Lubię, gdy opisujesz to, co widzisz — pisze do mnie Izydor, który tak jak ja, był emigrantem marcowym z 1968 roku. Masz doświadczenia polskiego Żyda, który w Ameryce znalazł swój nowy dom. Z polską żoną wychowaliście tu dwoje dzieci. Z otaczającymi cię Amerykanami utrzymujesz emocjonalny kontakt, robisz z nimi wywiady, piszesz opowiadania, nakręcasz filmy. Ja przyglądam się Ameryce z lotu ptaka. Nie widząc ludzkich motywacji, wychodzę z historii, statystyk, faktów. Ty wierzysz w swój instynkt. Różnimy się w naszych prognozach.
Drogi Izydorze, rzeczywiście tak jest. Otwórz telewizor i przyjrzyj się żyłom na czole najstarszego prezydenta w dziejach Ameryki. Zgodzisz się ze mną, że trudno wykluczyć chorobę Bidena, a nawet zastąpienie go czarno-hinduską kobietą, Kamelą Harris. A wtedy jej inteligentny ironiczny uśmiech będzie dla trumpistów – płachtą na byka.

Dostali już raz obuchem, patrząc na kolorowe twarze członków gabinetu Bidena odzwierciedlające przekrój rasowy kraju. W mojej prognozie widzę ich rosnącą silę. Dopóki istnieje 2nd Amendment pozwalający na prywatne uzbrojenie, będą się posługiwać terrorem. Jeżeli Biden przeżyje pierwszą kadencję i będzie wybrany na drugą, a chyba tak się stanie, bo Trumpowa ekonomia się odrodzi, zaczną się reformy społeczne demokratów, które republikanie nazywają „socjalizmem”, a które mnie się wydają logicznym etapem rozwoju kapitalizmu: podwyżka podatków dla bogaczy, bezpłatne studia na stanowych uniwersytetach, uniwersalny plan ubezpieczeń medycznych, gigantyczne wydatki na infrastrukturę i walka z katastrofą klimatyczna. Żeby to wszystko osiągnąć i obronić trzeba będzie policji i wojska. Mam nadzieję, że tej nowej wojny domowej ja już nie doświadczę.
Marianie, ruch praw obywatelskich lat 60 pokazał, że nie trzeba wojny domowej, żeby rozwijać demokrację. Myślę, że trumpizm jest rakiem uleczalnym. Lekarstwem jest to o czym piszesz: inwestycja w infrastrukturę i w edukację To pierwsze da Amerykanom dobrze płatne prace i odbierze republikanom argument ekonomiczny. To drugie wyzwoli ich umysły z trumpizmu. Oczywiście, jest konflikt rasowy: republikanie są partią gorzej wykształconych białych mężczyzn, którzy, nawet gdy dołączą do nich żony, pozostaną mniejszością. Nie wszyscy są neorasistami i dlatego ich partia republikańską rozbije się na centrum i na ruch neofaszystowski, który sam wyborów nie wygra.
Izydor, Izydor… Partie polityczne stały się anachroniczne Amerykanie głosują tak jak kupują towary w Internecie: na instynkt, czasem zmieniany w ostatniej chwili, wybierają kandydata, który jest mniejszym złem. W tym impulsywnym wyborze nastąpił „wypadek przy pracy” z Trumpem w Ameryce, Dudą w Polsce, Orbanem na Węgrzech i nacjonalistami/populistami w innych krajach. Trump nie wygra następnych wyborów, ale może je wygrać znacznie młodszy Trumpik, najlepiej kobieta. Dodaj do tego, że naprzeciw 23 demokratycznych gubernatorów jest 27 republikańskich. W republikańskich kongresach stanowych przeprowadza się reformy charakterystyczne dla autokratycznych społeczeństw: ograniczanie dostępu do wyborów zagrażającej im kolorowej mniejszości, kryminalizacja aborcji, utrzymywanie kary śmierci. Sad najwyższy jest republikański. Demokratom pozostaje większość w senacie wisząca na włosku i coraz bardziej zmniejszająca się ich liczba w izbie Reprezentantów. Wiek Nancy Pelosi nie rokuje jej dobrze. Zastąpi ją „socjalista”.
Marian, demokracja rzeczywiście przeżywa kryzys. Ale posłuchaj mnie – analityka, który przewiduje, że demokracja wyjdzie z tego kryzysu, obronną ręką. Demokracja amerykańska była już w podobnych tarapatach. Jej wewnętrznymi wrogami byli ludzie z Południa. Północna Unia z nimi wygrała. Dzisiaj siły liberalne są większe niż przeciwników. Biden ma pewne charakterystyki Lincolna. Tym razem Pentagon jest szkołą rasowej równości. Taka jest również federalna biurokracja. Większość Amerykanów, jej polityczne i ekonomiczne elity, nie chce autokratycznego kapitalizmu, a wrogom Republiki – świat się wali. Tak jak zawalił się Trumpowi, który kierował się (nie obraź się) – instynktem, nie odróżniając złudzeń od faktów, co można udowodnić statystycznie liczbą jego kłamstw.
Drogi Izydorze, czyżbyś dawał mi scenariusz nowej wojny domowej, którą znów wygrają demokraci? Dziękuję za ten prezent i życzę sobie, żebyś nie miał racji, Ale spójrzmy w twarze Republikanów: widzą przed sobą widmo końca białej Ameryki. Nie chodzi o równe prawa kolorowej mniejszości, bo na to już się dawno zgodzili, ale o WŁADZĘ, dziś sprawowaną przez przedstawicieli tych mniejszości. Może z twojego lotu ptaka tego nie widać. Popatrz w czarne latynoskie i azjatyckie oczy młodych ludzi, dominujące dziś ekrany telewizyjne; te oczy mnie cieszą, a ich przerażają. Może dlatego, że choć ja biały, jako mniejszość się urodziłem. Ty też.

Marian Marzyński
Polski i amerykański dziennikarz, reżyser filmowy i scenarzysta. Ur. 12 kwietnia 1937, zmarł 4.04.2023. Mieszka stale w USA. Album autobiograficzny Mariana Marzyńskiego KINO-Ja. ŻYCIE W KADRACH FILMOWYCH jest do nabycia w księgarni internetowej UNIVERSITAS i w sklepach taniej książki.
Witryna Marzyńskiego LIFE ON MARZ
