Stanisław Obirek: Yishai Sarid czyli niebezpieczne eksperymenty z pamięcią

15.04.2021

Yishai Sarid nie jest autorem w Polsce znanym, choć dwie z jego sześciu książek są dostępne w znakomitym polskim tłumaczeniu. Dodajmy, że to prawdziwe bestselery, z których jedna, o której chcę dzisiaj napisać, utrzymywała się w 2020 roku długo na liście bestselerów najlepszych książek roku, również na liście New York Timesa. Tam też ukazała się 8 września 2020 entuzjastyczna recenzja pióra Gal Beckermana pod wiele mówiącym tytułem „Kiedy Holocaust staje się obsesją”. Zważywszy jednak na wspomnianą praktyczną nieobecność w świadomości większości czytelników pozwolę sobie na krótką notę o tym ciekawym autorze. Tym bardziej że poruszane przez niego tematy pozwalają się przyjrzeć również polskiemu czytelnikowi w swoistym lustrze.

Ale najpierw uwaga natury ogólnej, która uzasadnia tytuł tego felietonu. Yishai Sarid jest autorem zafascynowanym mechanizmami funkcjonowania ludzkiej pamięci, zwłaszcza pamięci poddanej presji i wyrafinowanym technikom manipulacyjnym. Tych manipulacji dokonują przeważnie politycy, bo wiedzą, że „dobrze zagospodarowana pamięć” pozwala im utrzymać władzę. Jednak trzeba powiedzieć, że nie stronią od tych manipulacji również wychowawcy i przywódcy religijni; o wojskowych nie wspominając. Jak wiadomo tym ostatnim przydaje się w sposób szczególny, gdyż muszą wychować zdyscyplinowanych zabójców, którym nie zadrży ręka, gdy trzeba zabić wroga.

Kim jest urodziny w 1965 roku w Tel Awiwie Yishai Sarid? Poza tym, że pisze książki jest też prawnikiem. Wiele lat spędził w wojsku, studiował historię, zajmował się też problematyką Zagłady. Od lat interesuje się Polską i wyjazdami do naszego kraju grup młodzieży żydowskiej z Izraela. Przede wszystkim do obozów zagłady Żydów europejskich. Jego ojciec Josi Sarid (1940-2015) był znanym izraelskim dziennikarzem i politykiem lewicowym. Od 2000 roku co kilka lat publikuje powieści, które bez wyjątku stają się bestselerami, są tłumaczone na wiele języków i prowokują szeroką debatę w mediach. Sarid podejmuje tematy trudne, często obrosłe tabu. Nie jest jednak prowokatorem. Chce rozumieć świat, w którym żyje i zastanawia się nad mechanizmami zniewalania ludzi, którzy przeważnie nie są świadomi, że podlegają tym mechanizmom.

Oto lista jego kolejnych książek. Rozpoczyna je Śledztwo kapitana Ereza (2000), której fabuła dotyczy oficera posądzonego o gwałt dokonany na żołnierce. Ta książka przeszła bez większego echa. Pierwszy wielki i międzynarodowy sukces odniosła druga powieść Limassol (2009), prawdziwy kryminał godny Johna le Carre. Gościła w istocie na listach bestselerów w różnych krajach, również po ukazaniu się tłumaczenia polskiego w 2015 roku, została uznana za jedną z najciekawszych powieści roku.

Kolejna pozycja w dorobku powieściowym Sarida to Przedszkolanka Naomi z 2013, która znalazła się na krótkiej liście izraelskiej nagrody Sapir. Odmienna w charakterze jest książka z 2015 zatytułowana Trzecia. Kreśli rodzaj dystopii i opowiada historię Trzeciej Świątyni, która powstała w Jerozolimie, gdy państwo Izrael zostało zastąpione przez religijne Królestwo Judei. Od chwili ukazania sprowokowała szeroką debatę na temat miejsca i roli religii, a zwłaszcza fundamentalizmu religijnego w dzisiejszym Izraelu. Jak do tej pory ukazały się tłumaczenia na język francuski i włoski. Ciekaw jestem bardzo tłumaczenia na język polski. Czyż nie jest tak, że w tej chwili to właśnie religia budzi najżywsze emocje w naszych polskich debatach? Może pojawi się rodzimy śmiałek, który nakreśli polską dystopię, w której całkowitą kontrolę nad życiem mieszkańców nadwiślańskiego kraju przejmują księża katoliccy. A może takiej dystopii nie potrzeba kreślić, bo już w niej żyjemy tylko nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę.

Dwie ostatnie powieści na nowo podejmują tematy bieżące. Potwór pamięci z 2017 roku koncentruje się na dominującym dla tożsamości dzisiejszego Izraela problemie Holocaustu, zaś ostatnia z dotychczas opublikowanych książek Yishaia Sarida to Zwycięzcy, których głównym bohaterem jest wojskowy weteran, psycholog specjalizujący się w umysłowym treningu żołnierzy. Zapewne i ona nie pozostawi czytelników obojętnych.

Właśnie odłożyłem na półkę Potwora pamięci i nie mogę przestać o nim myśleć. Od lat zajmuję się problematyką Zagłady Żydów europejskich i meandrami pamięci w Polsce, USA i w Izraelu. Przestudiowałem tak jak bohater tej książki dostępną w wielu językach literaturę przedmiotu. Z uwagą śledzę również nasze polskie debaty i pseudo debaty. Jednak Potwór pamięci wnosi do tej ogromnej biblioteki opracowań i świadectw głos szczególnie przejmujący. Nie wierzę tym recenzentom, którzy stawiają książkę Yishaia Sarida w szeregu innych publikacji poświęconych pamięci. Wyjątkowość jego ujęcia polega na tym, że uchwycił sam proces powstawania obsesji i dokładnie przedstawił mechanizmy manipulowania pamięcią, zwłaszcza ludzi młodych, czy wręcz dzieci. Jego książka jest jednym wielkim ostrzeżeniem, a nawet oskarżeniem pod adresem entuzjastów polityki historycznej. Innymi słowy, pokazuje jakim zniekształceniom podlega przeszłość, gdy jej przedstawianiem zajmują się doktrynerzy, dla których najważniejszym celem jest ukształtowanie „Nowego Żyda”. Co więcej, odsłania podstępne i wymykające się wszelkiej kontroli kształtowanie mentalności wyższościowej, a nawet eliminacyjnej wobec tych, którzy nie należą do „mojej grupy”. Gdy młodym ludziom nie pozostawia się żadnej wolności kształtowania wizji przeszłości, ale wtłacza się im do głów jedynie słuszny i powszechnie obowiązujący wzorzec rozumienia historii, to na końcu tego procesu pojawia się właśnie tytułowy POTWÓR PAMIĘCI, który pożera wszystko, nawet swoich twórców.

Potwór pamięci to tytuł oddający doskonale proces zawłaszczania ludzkiej świadomości przez jeden, wszechogarniający element przeszłości. Owszem ważny, drogi, a nawet święty dla tożsamości grupowej, ale jak się ostatecznie okazuje, niszczący dla tejże tożsamości. Jest to też książka bolesna, bo pokazuje proces utraty iluzji. Nie ma w niej jednak taniego dydaktyzmu czy moralizatorstwa. Autor/narrator jest w centrum wydarzeń. Przez lata w dobrej wierze współkształtował pamięć młodych Izraelczyków jako ich przewodnik i nauczyciel. Jednak w pewnym momencie zdał sobie sprawę, że służy złej idei i dlatego zdecydował się na napisanie tej książki-raportu. Jednak mimo jej dramatycznej, a nawet tragicznej wymowy trzeba powiedzieć, że jest to książka optymistyczna. Opowiada bowiem o możliwości przezwyciężenia fatalistycznej logiki. Jest rodzajem przebudzenia z koszmaru i przezwyciężenia wydawałoby się nieuniknionego determinizmu. Hipnotyczne działanie tej książki wiele zawdzięcza znakomitemu tłumaczeniu Joanny Stoecker i Michała Sobelmana. Ich polszczyzna wciąga i pozwala zapomnieć, że obcujemy z powieścią powstałą w obcym kręgu kulturowym.

A może ten krąg wcale nie jest taki obcy. Może obsesje z pamięcią Holocaustu, z jakimi zmagają się Izraelczycy są i naszymi obsesjami? Inaczej trudno wytłumaczyć siłę działania tej prozy. A może są to po prostu przeklęte problemy każdego człowieka, który musi niejako na nowo wymyślić siebie i odrzucić paraliżujący gorset narzucony przez architektów pamięci?

Tak, ta książka nie pozwala na zbyt łatwe uprzątnięcie problemu, jakim jest nasza pamięć.

A może nie należy ich usuwać tylko się z nimi zmierzyć? Tak jak to od dwudziestu lat robi z podziwu godną konsekwencją Yishai Sarid.

<strong>Stanisław Obirek</strong>
Stanisław Obirek

Ur. 21 sierpnia 1956 w Tomaszowie Lubelskim – polski teolog, historyk, antropolog kultury, profesor nauk humanistycznych, profesor zwyczajny Uniwersytetu Warszawskiego, były jezuita.

Ostatnie artykuły Autora

6 najnowszych

Print Friendly, PDF & Email
 
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com