15.05.2021

Zaczęło się. PiS ogłosił Polski Ład (wcześniejsza nazwa – Nowy Ład). Prezentacja była nagraniem, „publiczność” była na stu ekranach, jej „uczestnictwo” było bardzo pozorne, właściwie nie było jej wcale.
Na tle białoczerwonej wystąpił zapowiadany z pompą, sam prezes – Jarosław Kaczyński. Mówił długo; jak na niego bardzo długo, widać było pracę speców od marketingu politycznego i od wizerunku.
Moje wrażenie – to było dobre wystąpienie tak w treści, jak i w formie. Prezes zakończył górnie i chmurnie powtarzając kilkakrotnie zdanie – „Warto być Polakiem” – to dobry szlagwort na końcówkę takiej mowy.
Po prezesie wystąpił premier rozwijając pięć filarów programu zapowiedzianego ze szczegółami przez prezesa.
Potem był już tylko teatr – wspólne podpisanie porozumienia o współdziałaniu w realizacji Polskiego Ładu przez marszałkinię Sejmu, premiera, wicepremiera Gowina – prezesa Porozumienia i ministra Ziobrę – prezesa Solidarnej Polski.
Czy ktoś ma jakieś wytłumaczenie co w tym towarzystwie i w tej sprawie robiła Marszałkini Sejmu, druga osoba w państwie, reprezentująca władzę ustawodawczą? Która jest reprezentantem wszystkich posłów i partii rządzącej i wszystkich partii opozycyjnych?
Ja nie mam wystarczającej wyobraźni, aby to zrozumieć na gruncie państwa prawa, trójpodziału władzy. Rozumiem to tylko jako potwierdzenie, że Polska nie jest już państwem prawa. Ale żeby tak demonstracyjnie, na oczach kamer… tego nie rozumiem.
Nie będę w żaden sposób odnosił się do zawartych w programie celów, pomysłów i sposobów ich realizacji. Pewnie w najbliższych dniach będziemy mieli komentarzy aż nadto. Pojadę po całości.
Słuchając prezesa i premiera myślałem sobie o prostych zasadach skutecznego działania. O trzech takich zasadach, sprowadzających się do trzech pytań.
- Pytanie pierwsze – Co zrobić
- Pytanie drugie – Jak zrobić
- Pytanie trzecie – Kim zrobić
Spróbuję odpowiedzieć na te trzy pytania.
Pytanie pierwsze – co zrobić w zaprezentowanym Programie dla Polski znajduje na pierwszy rzut oka dobrą i interesującą odpowiedź.
W mojej opinii ten program PiS-u jest dobry, zawarte są w nim potrzebne i słuszne cele. To dobry program dla Polski po zapaści, jaką spowodował wirus.
Pytanie drugie – tu już znacznie gorzej, ale nie beznadziejnie. Są w Programie pomysły na realizację niektórych celów. Nie ma ich wiele, ale są.
Pytanie trzecie – tu już tylko dramat, pełna klęska. Kto będzie realizował dobre pomysły w trafnie dobranych sposobach ich realizacji? Minister Sasin, minister Suski, ta młodzież od Ziobry: Kaleta, Kantak i Ozdoba? Gdzie są ludzie, którzy zrealizują ten program? W PiS ich na pewno nie ma. Wymieniłem aparat urzędników rządowych – a to przecież tylko wstęp do listy niekompetencji. Co potrafi premier, co wicepremier ds. bezpieczeństwa, co minister Ziobro czy marszałek Witek, już wiemy. Dobrze wiemy – a nawet za dobrze.
Powiem krótko – ten program jest przy tych ludziach zapowiedzią klęski nas wszystkich.
Chyba że…
Tu nie chodzi o Polski Plan, tu chodzi o utrzymanie władzy. Myślę, że prezes wystąpił na konferencji otwierającej kampanię wyborczą PiS-u w przyspieszonych wyborach parlamentarnych, pomyślanych na czas, w którym skończy się dramat epidemii, będą już unijne pieniądze, a nie będzie jeszcze afer związanych z ich wydawaniem.
To dobry pomysł, prezes może te wybory wygrać i dokończyć rewolucji, planu zbudowania nowej Polski i wychowania nowego człowieka.
Bardzo chciałbym się mylić…

Zbigniew Szczypiński
Polski socjolog i polityk. Założyciel i wieloletni prezes Stowarzyszenia Strażników Pamięci Stoczni Gdańskiej.

Nie oglądałem tego przedstawienia politycznego. KIedy jednak przeczytałem na jednym z portali interrnetowych wiadomości, że taki program został ogłoszony,a w jego ramach zniesienie opodatkowania emerytur od 1 stycznia 2022 r. od razu skojarzyłem, że to zapowiedź wcześniejszych wyborów tak mniej więcej na wiosnę 2022 roku. Pozostałe cele sa pianobijstwem, rozłożonym na lata, ale zwerbowanie pewnej części 18 milionów emerytów (taką liczbę podawały portale, chociaż to chyba dużo szersza grupa naszego społeczeństwa, bo emerytów łącznie jest nieco ponad 6 milionów). Opozycja zyskała czas aby sie utosunkować do tych zapowiedzi i przygotowywać serio do wyborów.
Ale nie było żadnego biskupa ani arcybiskupa? Nie było pana Rydzyka? Pytam, bo nie oglądałem.
Jestem pewien, ze Pan się nie myli. Wielkie cele i plany prezentuje osobnik, dla którego zwłoki ofiar katastrofy były tylko surowcem. Teraz tez tak będzie. Wszystkie piękne słowa, zapowiedzi, oraz idee to jest tylko surowiec.
Zapomnialem dopisać do listy niekompetentnych ministrów nazwisko pierwszej wielkości – ministra Czarnka oczywiście
On jest bardzo kompetentny w tym, do czego został wynajęty i delegowany.
Tak jest, to jest bardzo trafna diagnoza tego co znaczą kompetencje po stronie „pisowskich” urzędników. Minister Czarnek jest ich emanacją a jego nominacja byla czystą prowokacją wobec świata akademickiego w którym zwolenników PiS tyle co na lekarstwo – bo to myślący ludzie są…
W ideologicznym wzmożeniu?
Warto być Polakiem, ale równie warto być Rosjaninem, Amerykaninem czy Chińczykiem. To, że moi przodkowie żyli w jakimś miejscu na kuli ziemskiej w galaktyce drogi mlecznej, jeszcze nie oznacza, że czuję jakąkolwiek przynależność do ludzi żyjących w tym miejscu.
Co się dotyczy polskiego ładu – nie znam się i nieszczególnie pasjonuje mnie ekonomia – zostawiam to ekspertom, bo nie wiedząc o czymś zbyt wiele łatwo powiedzieć jakąś głupotę. Moim zdaniem jest to główny problem opozycji – brak nawet nie tyle wiedzy co zainteresowania, by ją zdobyć. PO miało już prawie 6 lat i 3 wybory, by opracować strategię, podobnie jak Lewica i PSL. Wiele jest rzeczy do zrobienia, np. transformacja energetyczna, kiepska infrastruktura czy niedofinansowana nauka i służba zdrowie. Wreszcie może jakieś wsparcie, by młodzi, zdolni ludzie z biednych rodzin mieli szansę konkurować na rynku pracy z innymi. To jest coś co PiS stale zaniedbuje w swoich programach i gdyby zatrudnić jakichś łebskich ekonomistów dałoby się to wszystko połączyć. Pamiętajmy, że w USA, gdy w latach 80 i 90-tych wydawało się, że nie ma już miejsca dla liberalizmu i lewicy Bill Clinton pokonał Busha seniora dzięki zwracaniu uwagi na to czego Reagan i jego wiceprezydent nie widzieli przez swoje ideologiczne klapki na oczy (zaniedbana infrastruktura na przykład) – myślę, że podobnie w końcu pokonamy PiS.
Nie warto być Polakiem, ale jak już tak się zdarzyło, to warto być uczciwym. Wzrost liczby uczciwych Polaków mógłby uczynić bycie Polakiem przypadłością mniej dolegliwą. Dlatego warto szukać strategii prowadzącej do takiego wzrostu. Chwilowo zastanawiamy się jak sie pozbyć Prezesa i spółki, ale na dłuższą metę potrzebujemy innych przedszkoli.